Okiem Shorka - Szaleństwo
data:20 czerwca 2016     Redaktor: Shork

Ostatnie podrygi zdychającej III RP wypuszczają z siebie tyle szaleństwa, że nie sposób się do tego nie odnieść.






Oto Wyborcza piórem swojego redaktora wyciąga kontakty Antoniego Macierewicza z SB. Kontakty są typu - „Byli w tej samej książce telefonicznej, więc z całą pewnością współpracowali”.
Biedni agorzyści, zapomnieli, że większość Polaków, którymi próbują rządzić, jest katolicka, a tym samym zna przypowieść o wypędzaniu demonów.
Tak osiołki, ten sam, "współpracujący" z eSBecją człowiek, obecnie minister, chce swoim „kolegom” zrobić kuku i okroić im emerytury. Ten sam prowadzi politykę antysowiecką, aż do szpiku po to, aby się przypodobać mocodawcom i faktycznym szefom SB. Brawo za logikę. Być może potrzebne było jeszcze ze 20 lat mordowania polskiej edukacji, tak aby kilkudziesięciolatek nie miał pojęcia o związku przyczyny ze skutkiem, a szczytem jego możliwości byłoby podpisanie wypełnionego PIT.
Niestety nie udało się i edukacja ciupasem wraca na swoje miejsce, a być może prawem sprężyny ustanowi się bliżej edukacji klasycznej niż obywatelskiej.

Oto Adam Szejnfeld, wybrany przez gołębicę, cytuje list, który pewnie sam do siebie napisał, w którym to gani Platformę za to, że przegrała wybory w Internecie. Ubolewa nad tym, że PiS opłacił i przeszkolił trolle po to, aby wpisywały niepochlebne komentarze i tworzyły prześmiewcze memy o koalicji PO-PSL.
Z Internetem to było tak samo jak z gwizdami w czasie pogrzebów oficjeli PRL. Wielkie oburzenie.
Jak można gwizdać na pogrzebie? A kiedy i jak ludzie mieli wyrazić swoją dezaprobatę do systemu komunistycznego? Wpuściłby ich ktoś do telewizji? Do radia? Może Wyborcza udostępniłaby swoje łamy krytykom Kiszczaka i Jaruzelskiego? Tylko tak można było Wiadomości i Fakty postawić pod ścianą. Albo dajecie z gwizdami, albo wcale. A z całą pewnością dacie materiał.
Stąd wzięła się znaczna przewaga w internecie przeciwników PO-PSL. Drugą sprawą było to, że nie było moderatorów w postaci dyżurnych i samozwańczych rzeczników rządu, którzy skwapliwie potakiwali i nie zadawali trudnych pytań zwolennikom koalicji, natomiast zwolenników opozycji  usiłowali przynajmniej publicznie ośmieszyć, choćby nie dając im dojść do słowa. O nie wpuszczaniu już wspomniałem. Jeszcze trochę matematyki, gdy zaczynaliśmy z Ruchem Kontroli Wyborów, w czasie „burzy mózgów” padła propozycja, aby od tych, którzy chcą pomóc pozbierać składki pieniężne i po prostu opłacić osoby, które miałyby wyborów pilnować. Pozwoliłem sobie wtedy skalkulować projekt i przy zastosowaniu brzytwy Ockhama wywnioskować, że za taką kwotę możemy sobie wynająć Black Water i pozbyć się szubrawców postkomunistycznych raz na zawsze. Tak więc, panie Szejnfeld, weź jakiegoś matematyka i pomnóż sobie stawkę za mema, komentarz czy artykuł przez liczbę takowych, opublikowanych w internecie. I nie bierz ceny marketingu szeptanego z poziomu grzędy, bo nasze teksty były dużo lepszej jakości do tego indywidualne i niepowielane. Weź se pomnóż i przekaż swojej „niezależnej dojarce”.
Wyjdzie ci prawie tyle, co sprzeniewierzyliście przez ostatnie 8 lat, czyli pół biliona złotych.
Mając taki budżet i znając wasze upodobania, PiS by was po prostu kupiło jak tanie prostytutki, a jeszcze byście się między sobą bili o pierwszeństwo.

Oto Petru rozpuścił plotkę, że tak zwani „frankowicze” popierają KOD. Plotkę popartą sondażem i szeptanymi tekstami jak to teraz zabiorą innym, aby „frankowiczom” dać.
Osłupiałem, gdy znów do dyskusji włączyły się osoby, które wszelkie sondaże Petru powinny traktować wybitnie sceptycznie. A do samego szefa Nowoczesnej mam pytanie. Czy na waszych KODowych manifestacjach widziano kiedyś przedstawiciela 700 000 rzeszy dotkniętej problemem „kredytów” we Frankach, wraz z transparentem? Przecież oni są zrzeszeni w wiele organizacji. Odbywają się marsze i pikiety. Dlaczego nie wraz z KOD? Tylko proszę o zdjęcia i fotografie do dziś, bo bieżące można spreparować pod tezę. Ot posadzić Andrzejka, albo innego dyżurnego manifestanta z wydrukowanym na szybko transparentem. O waszej głupocie powstają już legendy.
Ostatnio, oglądając zaległy program Pospieszalskiego o broni, widziałem też wypowiedzi waszego posła i dyrektora Teatru Polskiego. Zdałem sobie w pewnej chwili sprawę, że on wystawił "Dziady" na wzór Dejmka, żeby "obudzić" Polskę. Ten człowiek umarłby z głodu, gdyby zepchnięto go z jego EGO na jego IQ. Niech spróbuje wystawić coś, słynnego ostatnio pisarza Cacao Decommoreno. Podobno za granicą ludzie walą na jego przedstawienia drzwiami i oknami.

Na koniec lewackie szaleństwo, czyli suwerenność, która strasznie przeszkadza farbowanej blond-gwiazdeczce, której udało się wydać książkę i pewnie z tego powodu zaproszono ją do programu babskiego. Mam się oburzać, że obywatelka kraju, który ma w konstytucji wpisaną i suwerenność i obowiązek jej chronienia przez obywateli, jest na to słowo obrażona? Ależ niech mówi, niech się kompromituje. Ludzie już tego nie łykają. Po prostu więcej się śmieją przy piwie i grillu.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.