Długa lista zaniechań komisji Millera i działania komisji dr Wacława Berczyńskiego
data:23 maja 2016     Redaktor: Redakcja

Nagrania radiowe od Łotyszy, zdjęcia z USA - komisja pod kierunkiem dr.Wacława Berczyńskiego przekazuje kolejne informacje o postępie prac nad ustaleniem prawdziwych przyczyn katastrofy TU 154M nad Smoleńskiem i obnaża prawdę o tym, czego NIE zrobiła komisja Millera przez minione lata od 10.04.2010.

 
Przewodniczący komisji poinformował o nowych dowodach – nagraniach rozmów załogi polskiego samolotu z wieżą w Smoleńsku, które były w rękach Łotyszy, a które zostały przekazane Polakom 2-3 tygodnie temu.
.... Skorelujemy je z dotychczasowym materiałem głosowym, który otrzymaliśmy od Rosjan. […] Wiemy natomiast, że część nagrania z kokpitu – ta ostatnia, najbardziej istotna – nie była wykorzystana w komisji Millera. Na dziś mogę powiedzieć jedynie, że mamy do czynienia ze zdarzeniami odbiegającymi od normy. Dlatego w komisji Millera uznano, że nie będzie to uwzględniane. - to poruszające słuchaczy stwierdzenie po raz kolejny uświadamia, jak nie-pracowała komisja Millera przez 6 lat, jakim manipulacjom poddawano co jakiś czas opinię publiczną, co w praktyce oznaczała decyzja D.Tuska o przyjęciu zasad współpracy pod dyktat Rosji.
 
Dr.Berczyński poinformował ponadto, że strona amerykańska przekazała zdjęcia satelitarne, z których jasno wynika, że celowo przemieszczano wiele szczątków smolotu [nie tylko statecznik!] , zaciemniając przebieg katastrofy i matacząc od pierwszego niemal dnia po tragedii. Zdjęcia są teraz poddawane szczegółowej analizie badaczy.
 
"Zasadnicze badanie zaczęliśmy od zgromadzenia i uporządkowania dokumentów pozostawionych przez komisję Millera oraz kancelarię premiera. Musieliśmy skatalogować dziesiątki tysięcy stron, wśród których panował spory bałagan. (…) Jest wiele kierunków badań, które podejmujemy równolegle. Jednym z nich jest ostateczne rozstrzygnięcie kwestii uderzenia samolotu w brzozę i ew. tego skutków. Na dziś większość danych wskazuje, że tupolew przeleciał ponad tym drzewem, a skrzydło nie złamało się na brzozie. Musimy to jednak stwierdzić w sposób niepodlegający żadnej dyskusji" . W tym celu wykonany zostanie model tupolewa i w w tunelu aerodynamicznym poddany badaniom. Potrwa to około kilku miesięcy. Ponadto z wykorzystaniem nowoczesnego programu komputerowego - stosowanego m.in. podczas badań w Boeingu - wykonane zostaną symulacje i badania - m.in. "zderzenia z brzozą", które zastapią badanie wraku. Dr Berczyński dodał, że nie ma nadziei na jego odzyskanie od strony rosyjskiej, ale że komisja zwróci się o zwrot. szczątków polskiego samolotu.
Komisja Millera w mojej opinii nie wykonała żadnych badań technicznych. - zdecydowanie stwierdził ponadto naukowiec.
Poprzednia prokuratura prowadziła przez te 6 lat śledztwo i nie współpracowała z komisją Millera. My zwróciliśmy się do prokuratury o jej dane – dostałem odpowiedź, że mamy je dostać - odpowiadał dr Berczyński.

Z kolei prof. Wiesław Binienda poinformował o możliwej współpracy z NASA podczas wyjaśniania prawdy o katastrofie. 2 tygodnie temu profesor udzielił portalowi solidarni2010.pl krótkiej wypowiedzi na ten temat. [por. video]
Przypominamy także ciekawą rozmowę z dr Berczyńskim z 2012 r. - "Dziurawa mapa szczątków" - wiele wówczas przedstawionych wątpliwości i hipotez dopiero dziś  mamy szansę usłyszeć "oficjalnie" ; na wyniki badań przyjdzie nam jeszcze poczekać...

Jedno jest pewne, przekazane dane  potwierdzają jednoznacznie, że dotychczasowe  informacje przedstawiane przez komisję Millera opierały się na  nierzetelności i sabotowaniu badań oraz świadczą o niedopuszczaniu dowodów, celowej manipulacji i  - w efekcie - działaniu na szkodę Państwa Polskiego wszystkich uczestników tzw. śledztwa  i  "procesu badawczego" komisji lotów, przy pełnym przyzwoleniu i na skutek decyzji głównych beneficjentów katastrofy - rządu premiera D.Tuska i wkrótce już prezydenta - B.Komorowskiego.


Materiał filmowy 1 :

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.