Sprzeczność między prawem a obowiązkiem
data:23 maja 2016     Redaktor: ArekN

 
Przypomnijmy: w dniu 25.04.2016 r. sąd w Krakowie oddalił powództwo 96-letniego p. Tendery, reprezentowanego przez Mec. Lecha Obarę (Stowarzyszenie Patria Nostra), który występował przeciwko niemieckiej telewizji ZDF. Telewizja używała określenia „polskie obozy koncentracyjne”.
Publikujemy list do Ministra Sprawiedliwości, napisany przez p. Janusza Fotygę, który został usunięty z sali sądowej z powodu głośno wyrażonego protestu.

 

Pan Zbigniew Ziobro

Minister Sprawiedliwości RP

00-950 Warszawa, Al. Ujazdowskie 11

 

W dniu 25.04.2016 r. zostałem siłą usunięty z Sali K-412 z Sądu Okręgowego w Krakowie.

Jest to oczywiście- w odniesieniu do szykan jakie w III RP były udziałem Zygmunta Miernika, Adama Słomki i innych byłych więźniów politycznych PRL- niewiele znaczący przypadek, wpisujący się jednak w ciąg sytuacji, gdy wymagań prawa i obowiązku nie da się pogodzić a wobec tego – podobnie jak było to w czasach niewoli narodowej i dominacji sowieckiej należało dać pierwszeństwo obowiązkowi przed prawem.

Prawo wymaga aby szanować każdą decyzję sędziego nawet gdy odmawia Polakowi prawa do skargi za obrażanie uczuć patriotycznych i kłamliwie twierdzi, że określenie „polskie obozy śmierci” to jednostkowy przypadek, który „przez pomyłkę” niemieckiej gazecie się wymknął.


Prawo do skargi ma zdaniem sądu tylko państwo. Takie kuriozum pozostało sądowi, gdyż mimo 7-letniej zwłoki w sprawie celowo spowodowanej przez sąd Pan Tendera nadal żyje. Mimo oddalenia powództwa sąd łaskawie nie obciążył Pana Tendery kosztami procesu, gdyż jako więzień Auschwitz mógł poczuć się obrażony choć „niesłusznie” przypisał sobie prawa do skargi i oczywiście niemiecka gazeta nie została obciążona kosztami jako że „niesłusznie” za określenie „polskie obozy śmierci” została pozwana.

Jest to kolejne ogniwo w całym łańcuchu spraw gdy Polakom odbiera się prawo do obrony swojej godności – dozwolone jest bowiem obrażanie uczuć religijnych i narodowych (np. wsadzanie flagi polskiej w g…) wystarczy, że sprawca powie, że nie chciał poniżyć i obrazić. Co w takim razie swoim postępowaniem sprawca chciał osiągnąć to już przekracza zainteresowanie sądu. Niemcy, którzy uruchomili fabryki śmierci nie mogą tłumaczyć się pomyłką. Nie tylko, że się nie pomylili lecz z całą premedytacją zwalili odpowiedzialność na ofiarę wiedząc, że ta nie będzie się broniła (bo taka była III RP za rządów Tuska). Skoro Państwo Polskie nie wykonywało swoich obowiązków i zwykły obywatel, więzień Auschwitz musiał to Państwo zastąpić, to co należało zrobić gdy doszło do deal’u oskarżonego z sądem? Szanować taki sąd? Rzecz jasna obowiązek nakazywał jak najgłośniej zaprotestować bez względu na konsekwencje przeciwko oczywistej parodii sprawiedliwości.


W tej sytuacji zwracam się do Pana – Panie Ministrze o znalezienie sposobu usunięcia sprzeczności między prawem a obowiązkiem, gdyż w Wolnej Polsce prawo winno pełnić funkcję s służebną wobec obowiązku.

Niestety gołym okiem widać, że tzw. wymiar sprawiedliwości uległ zwyrodnieniu i należy go, moim zdaniem, zastąpić sędziami z wyboru, gdyż taka ważna władza winna mieć społeczny mandat do jej sprawowania.

 

Z poważaniem

Janusz Fatyga

(były więzień polityczny PRL)


Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.