Opowieść podwykonawcy
data:25 maja 2012     Redaktor:

Jest to opowieść, którą usłyszałem z pierwszej ręki. Osoba, która jest jej autorem i  podmiotem jest mi na tyle, także formalnie, bliska, że w sądzie mógłbym bez żadnych konsekwencji odmówić składania zeznań na tę okoliczność. Starałem się przytoczyć opowieść w możliwie niezmienionej formie.

"Pewna firma wygrała przetarg na okablowanie stadionu. Zdradzę jedynie, że nie był to stadion "Narodowy", chodzi o mniejszy obiekt. Wartość zakontraktowanej pracy obliczono na niemal milion złotych. Firma wygrała i natychmiast? rozpisała kolejny przetarg na tę samą usługę, bo sama nic nie buduje, tylko nadzoruje cudze prace i zajmuje się "obsługa prawną".

W tym drugim przetargu wystartował mój kuzyn. Zaproponował cenę stu tysięcy złotych i wygrał. Nie ukrywał, że musiał temu wykonawcy wyższego rzędu zapłacić sporą łapówkę. Opłaciło się. Kuzyn zakupił kilka kilometrów kabla - łącznie za 32 tysiące i zapłacił mnie 10 tysięcy za wykonanie pracy. Ja zaś zatrudniłem 4 ludzi. Za 10 dni pracy polegającej na wciąganiu kabla w kanały telekomunikacyjne zapłaciłem każdemu z nich po tysiąc złotych. Mój zarobek to 6 tysięcy minus podatek. Mieliśmy z kuzynem szczęście; tamta firma, ów "wykonawca wyższego rzędu", nadzorowała finansowo jeszcze kilka innych kontraktów, byliśmy ostatnimi podwykonawcami, którzy w ogóle otrzymali od niej wynagrodzenie. Zaraz potem przestała płacić".

Wiem, że przytoczona historia jest prawdziwa. Czy opisuje zjawisko powszechne, nie potrafię powiedzieć. Z pewnością jednak obraz naszych wielkich " budów socjalizmu" jest sfalsyfikowany językowo. Tzw. "wykonawcy" są zazwyczaj po prostu pośrednikami, "podwykonawca" oznacza zaś w tym języku prawdziwego wykonawcę.

Dariusz Kozłowski

Źródło: http://dariusz.kozlowski.salon24.pl/





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.