Agalaura: Aneks do Dobrej Zmiany cz.1. SŁUŻBA ZDROWIA
data:30 marca 2016     Redaktor: agalaura

Nasze państwo wymaga naprawy w niemal wszystkich obszarach swojego funkcjonowania. Jednym z takich obszarów jest służba zdrowia - chyba nie ma dziś nikogo, kto nie byłby pokrzywdzony przez wadliwe funkcjonowanie tej instytucji. Naprawa? Nie jest i nie będzie łatwa. Trudno też o idealny system, jednak każdy system może funkcjonować lepiej lub gorzej, w zależności od szczegółowych warunków.

 


Na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji pozwolę sobie przedstawić kilka kwestii, które w służbie zdrowia należałoby zmienić. Nie jest to wywracanie naszej rzeczywistości do góry nogami, a jedynie małe poprawki, które mogą polepszyć ogólną sytuację.

 

 

I - Finansowanie


Czegokolwiek byśmy nie zrobili, konieczne jest zwiększenie nakładów na służbę zdrowia. Mądre zwiększenie. Skąd wziąć pieniądze? Część na pewno z mądrzejszej organizacji całej działalności, o czym dokładniej później.

 

II - Kto nas leczy?


Dzisiaj leczy nas urzędnik z Ministerstwa Zdrowia, nie mam co do tego wątpliwości. Leczy nas urzędnik decydując, ile opakowań leku może jednorazowo przepisać lekarz, na jakie badania może skierować dany specjalista, a na jakie nie.

 

Osoba leczona dzisiaj np. przez neurologa na chorobę podstawową nie może dostać od niego skierowania na badania krwi - nawet te podstawowe. Musi więc specjalnie udać się do lekarza POZ po to skierowanie! Jedna niepotrzebna wizyta więcej i dodatkowe koszty. Skierowanie do endokrynologa? Pół roku (w jednym z lepszych przypadków) czekania na wizytę, lekarz wysłucha, pokiwa głową, zapisze skierowanie na badania i każe przyjść z wynikami. Za kolejne pół roku. Stracony czas pacjenta, nadwyrężone jego zdrowie, sztucznie mnożone wizyty. Dlaczego lekarz POZ razem ze skierowaniem do endokrynologa nie może wypisać skierowania na podstawowe dla tej specjalności badania? Wtedy endokrynolog mógłby więcej (a czasami wszystko) załatwić na pierwszej wizycie!

 

Nie leczy też nas dzisiaj lekarz, którego wybierzemy, któremu chcemy zaufać, tylko ten, który.. ma najmniejsze kolejki i najszybciej nas przyjmie. Trzeba znieść limity przyjęć pacjentów ustalane odgórnie przez urzędy. Limit to ilość pacjentów, których fizycznie lekarz może przyjąć podczas dnia pracy, a nie jakaś wymyślona urzędowo liczba. Należy też premiować sytuacje, w których lekarz przyjmuje w jednej przychodni 7 - 8 godzin dziennie, a nie jeździ po trzech przychodniach zatrzymując się w każdej z nich 2 godziny, z czego kwadrans ucieka zawsze z powodu korków na drodze dojazdowej. Pieniądze muszą iść za pacjentem, który wybiera lekarza. Lepszy lekarz ma więcej pacjentów, a więc i więcej pieniędzy. Słabszy lekarz nie zarobi, będzie musiał się doszkolić.

 

Jeśli lekarz uzna, że wystarczy kontrola za pół roku, powinien móc przepisać pacjentowi zapas leków na pół roku. Nie powinien o tym decydować urzędnik, jaki zapas może widnieć na recepcie.

 

 

III - Refundacja leków


Jedna z newralgicznych dziedzin działalności służby zdrowia. Pole do popisu dla skuteczności lobbingu poszczególnych koncernów farmaceutycznych. Rozwiązanie? Refundujmy choroby konkretnych osób, nie leki. U jednej osoby działa lek A, u innej B na to samo przewlekłe schorzenie. Więc niech jeden pacjent ma refundację na A, a kolejny na B. Nie stawiajmy jednego z nich przed dylematem -  płać, by cokolwiek Ci pomogło, czy .. no właśnie.

 

Nie refundujmy antybiotyków na anginę czy zapalenie oskrzeli, bo 35 zł raz na rok to nie wydatek! Tego typu schorzeń najłatwiej jest unikać, poza tym można je skutecznie (i zdrowiej!) leczyć bez medykamentów domowymi sposobami.

 

Do przemyślenia jest również refundacja kwotowa na zasadzie - nikt nie powinien wydawać na leki miesięcznie więcej niż 100zł / 5% miesięcznego dochodu (liczby są przykładowe, dokładne wartości to kwestia dyskusji), w związku z tym otrzymuje refundację każdej złotówki wydanej powyżej tej ustalonej kwoty.

 

 

IV - Inne


Badania krwi. W zależności od tego, kto na nie kieruje, robi się je w innym miejscu. W efekcie pacjent z trzema skierowaniami od trzech specjalistów musi zarywać trzy poranki, by każdego dnia czekać w kolejce w innym punkcie pobrań. Zamiast raz - trzy razy trzeba opłacić pobierającą krew pielęgniarkę i procedurę przygotowania próbki krwi do badania! Rozwiązanie? Skierowanie ubezpieczonego na NFZ może zostać zrealizowane w każdym laboratorium NFZ na terenie kraju, wtedy wszystkie trzy skierowania realizuje się na raz. Przydaje się zwłaszcza, gdy mieszkańcy mniejszych miejscowości dojeżdżają na leczenie u specjalistów w większych miastach, a wyniki przypisane do jednego pacjenta są zawsze robione w jednym miejscu, co gwarantuje większą porównywalność i powtarzalność wyników.

 

Karta EKUZ - każdy wyjazd zagranicę to nowa karta (ważna jest pół roku). Koszt karty? A koszt karty przemnożony przez dziesiątki tysięcy wyjeżdżających co roku? A urzędnicy wydający je pracowicie co roku przez całe ferie i wakacje? Jedna karta aktywowana internetowo w urzędzie lub ważna przez cały czas ważności ubezpieczenia załatwiłaby sprawę.

 

Finansowanie służby zdrowia: co miesiąc płacimy jakąś określoną kwotę składki na ubezpieczenie. Powiedzmy, dla ułatwienia, że jest to 120 zł. Kwotą dysponować można w następujący sposób: 20 zł jest potrącane na koszty obsługi służby zdrowia i składkę ubezpieczeniową w razie nagłych wypadków, natomiast 100 zł to kwota, za którą pacjent w danym miesiącu może uzyskać świadczenia w publicznej służbie zdrowia. Nie ma wtedy "koszyka świadczeń", a jest po prostu kwota, którą można wydać na wizyty lub leki. Kwota niewykorzystana odkłada się na koncie pacjenta. Tutaj można dołożyć także finansową konkurencję między ośrodkami zdrowia - mimo iż pacjent nie będzie płacił za to gotówką to zastanowi się, czy pójść tam, gdzie za wizytę pobiorą z jego konta 40 zł czy tam gdzie 34 zł analizując stosunek ceny do jakości usługi medycznej.

 

Mamy również już działający ZIP (Zintegrowany Informator Pacjenta). Co stoi na przeszkodzie, by poprzez ten system umożliwić rejestrację do poszczególnych specjalistów na wybrany termin i godzinę? Szybko, wygodnie, tanio. Nie będzie potrzeba aż tylu rejestratorów medycznych, nie będzie kolejek przed okienkami i problemów z dodzwonieniem się do poradni.

 

Problem pacjentów - widm? Rozwiązanie jest proste: za zarezerwowaną wizytę, której się nie odwołało i nie wykorzystało, należy zapłacić tak samo jak za wizytę odbytą. ZIP blokuje rejestrację do jakiegokolwiek lekarza (lub na badania) do momentu uiszczenia należności.

 

 

Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka. Porządek "na dole" firmy, organizacji czy instytucji pozwala na porządek "na górze". Zwłaszcza, jeśli brak jasnej wizji całości, dobrze jest zacząć od naprawiania rzeczy małych i prostych do zrobienia.

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.