Londyn: Premier Beata Szydło z wizytą - relacja
data:09 lutego 2016     Redaktor: agalaura

Samolot się spóźnił. Na ulicy przed ambasadą powiewały białoczerwone flagi na powitanie. Gdy Pani Premier weszła na salę, zgromadzeni zaczęli bić brawa, następnie odśpiewano "Rotę" i "Sto Lat".

 
 
 
Przemówienie Gościa dotyczyło bieżącej sytuacji - Pani Premier silnie dba o Polskę na arenie międzynarodowej, widzimy, że ster Państwa jest w dobrych rękach. Dla nas jest ważne, żebyśmy mogli o sobie mówić, że jesteśmy dumnym polskim narodem, który ma państwo, z którym liczą się wszyscy w Europie i na świecie - powiedziała Beata Szydło. Zapewniła ona zgromadzonych, że Polska będzie chronić Polaków żyjących za granicą i zabiegać o ich właściwe traktowanie. Polacy w Wielkiej Brytanii zaświadczają o tym, że wiara w to, co się czyni, oraz patriotyzm są fundamentami budowy tożsamości narodowej. Pani Premier Beata Szydło poprosiła Polonię o wsparcie dwóch ważnych wydarzeń, które mają odbyć się w naszym kraju – Światowych Dni Młodzieży oraz szczytu NATO. Następnie podkreśliła, że w UE jest wiele problemów, m.in. kryzys związany z napływem uchodźców i imigrantów, który nie tylko nie został rozwiązany, ale przez nierozważne decyzje i nieskuteczne projekty rozwiązań tylko się pogłębił. Pani Premier wyraziła również chęć wsparcia finansowego dla Syrii, co ma na celu rozwiązanie tych problemów na miejscu, a nie w Europie. Była też dyskusja o zasiłkach w UK, o których będzie mowa w piątek. Pani Premier powiedziała, że propozycje Camerona są trudne do przyjęcia.
 
 
Po zakończonym przemówieniu Panią Premier obskoczył wielki tłum – ponad 250 osób chciało zamienić z szefową rządu choć parę słów! Trwało to przez długi czas, a godzina była bardzo późna.
 
 
Wobec nieścisłych informacji, które już się pokazały, warto sprostować, że powitanie na ulicy było zorganizowane przez panią Teresę Jurkowicz. Warto podkreślić, że tym razem w ambasadzie pojawiło się sporo ludzi prawicowych, mimo że było dalej podczerwono -  szczególnie na konferencji prasowej po przywitaniach, w której oprócz PAP i TVN brały udział londyńskie media lewicowe. Widziałem, jak na początku wchodził p. Żyliński - parę Pań powiedziało wtedy głośno idzie fałszywy książę. Podszedłem do nich i przedstawiłem się jako król Polski, co je zabawiło. Na ulicy stało dużo młodych ludzi i były afisze z poparciem dla Rządu, ale media podchwyciły tylko ten z napisem „stop judaizacji Polski”, do którego przyczepiła się policja, i „naród na ulicy, w środku bolszewicy”. Nic dziwnego więc, że ochrona Pani Premier zdecydowała się na wejście z bocznej ulicy - bo skąd mieli wiedzieć, z kim mają do czynienia? Zwłaszcza, że jakiś portal twierdził nawet, że tam stał KOD! Portale w UK zostały poinformowane o wizycie Pani Premier w poniedziałek rano, mimo tego są pretensje, że nie było oficjalnego zawiadomienia i że Pani Premier nie wyszła na ulice rozmawiać z ludźmi. Przypominam, jak było z wizytą Prezydenta RP: same polskie flagi, bez żadnych krytyk lub politycznych sloganów, i Pan Prezydent witał się na ulicy.
 
Jest to bardzo trudny tydzień dla Rządu, bo kryzys unijny jest do rozwiązania i wszyscy stawiamy na to, że Pani Premier wyjdzie z negocjacji z tarczą, uzyskując dla Polski najkorzystniejsze rozwiązanie.
 
Pani Premier Szydło ma olbrzymie wsparcie, w Londynie i na świecie, od wszystkich, którzy Polskę w sercu noszą.
 
Krzysztof Jastrzembski, Londyn


Materiał filmowy 1 :

Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.