Okiem Shorka - 500+
data:02 lutego 2016     Redaktor: Shork

Oczywiście że program 500+ będzie nas kosztował tyle co autostrada w poprzek Ameryki, ale bez niego, być może nie będzie miał kto tą autostradą jeździć.





Skończyła się wojna na czołgi karabiny. Zaczęła się wojna demograficzna, więc PiS zapewnia sobie arsenał. Casus Kosowa pokazał nam, jak łatwo w ciągu kilku dekad można przejąć jakiś region stając się dominującym czy narodowością, czy też religią. To samo dzieje się teraz w Holandii, Francji, Niemczech. Aktualni „uchodźcy”, albo ich dzieci za parę lat zyskają prawo wyborcze i sobie zrobią kalifat, a bezradni demokraci rozłożą po prostu ręce.
W Skandynawach zaczyna wrzeć krew normańska. Ta sama krew która pognała ich w kierunku kolonizacji Europy w wiekach upadku Cesarstwa Rzymskiego. Oni nieśli ze sobą kulturę, ale w celu dominacji. Nie w celu eksterminacji.
 
Bardzo zabawne i obce kulturowo Polakom, jest myślenie, żeby lepiej nie dać nikomu, po jakiś promil zmarnotrawi i na wódkę wyda.
Poza tym, te 500 złotych bardzo mocno pobudzi gospodarkę, bo zostanie wpuszczone w rynek.
Poza tym obywatelom nie zostaną podniesione podatki.
Poza tym matki rodzin wielodzietnych będą miały wybór, czy nadal pracować zawodowo, czy zwolnić stanowisko komuś pozostającemu bez pracy.
 
Program ubezpieczeń społecznych, chytrze wymyślony dla zaboru pruskiego w celu rozbicia kurczowo trzymających się tradycyjnego, wielopokoleniowego modelu rodziny, przedsiębiorczych Polaków, trwa do dziś. Dogmat konieczności depopulizacji, podchwytywany przez światłych i bogatych, nie sprawdził się w obliczu bliskiej obecności agresywnego i gwałtownie rozmnażającego się sąsiada. Nie będzie tak, jak wróżono w XX wieku, gdzie większość prac przejmą maszyny, a nieliczna populacja zajmie się rozwojem kultury i celami wyższymi.
PRL rozbudował jeszcze program emerytalny, dokładając do niego zdrowotny, a ekipa Buzka od czterech reform (apokalipsy) chytrze zrzuciła na niego konstytucyjny obowiązek dbania o obywateli. Hodujemy teraz twór, który od ponad sześciu lat zaczyna rok kalendarzowy stratą, ale się tym wcale nie przejmuje, budując pałace, „informatyzując” na potęgę i wypłacając premię swoim pracownikom w formach wszelakich. Czy to pieniężnych, czy to wycieczek, czy to po prostu komfortu nicnierobienia w pracy za pensje przekraczające średnie krajowe.
Same koszty nadal kulawego systemu informatycznego, którego pierwszych kilkudziesięciu wersji wstydziłby się student II roku informatyki, pochłonęły już pięć razy tyle, co misja z Ziemi na Marsa. Zbudowały imperia informatyczne oparte jedynie na finansach, nie na tworzeniu nowego oprogramowania i zepsuły rynek informatyczny w całym kraju. (Pani Aniu, jest robota).
 
Jest hydra, której należałoby uciąć łeb i kikut wypalić, ale PiS nie jest jeszcze gotowe na emerytury obywatelskie i państwową Służbę Zdrowia. Dlaczego nie jest gotowe? Bo wybory odbyły się w czasie który przeznaczony jest na uchwalanie budżetu i ten budżet musiał być spasowany, a nie mógł być napisany od nowa. Gdyby było inaczej, kolejne wybory odbyłyby się już w styczniu 2017 z powodu naruszenia ustawy budżetowej. Co gorsza połączone by były z postawieniem rządu przed Trybunałem Stanu. Tak, Panowie i Panie z Kukiz15.
 
PiS zdecydował się na krok, który wydaje się dziwny, mianowicie ozusował nawet umowy-zlecenia, blokując ucieczkę od ubezpieczeń społecznych. Po co? Skoro celem jest Państwowa Służba Zdrowia? Ratujemy ZUS? Reanimujemy trupa? A może zmieniamy myślenie społeczeństwa pokazując mu że to droga donikąd i czekamy na oddolny wniosek likwidacyjny?
A może w PiS ścierają się frakcje utrzymania i likwidacji ZUS i pan prezes Kaczyński zadecydował, spróbujmy ratować, a jak się nie uda – poderżniemy.
Panie prezesie, jest szybsza metoda, ale patrząc na to co kombinujecie z „frankowiczami”, raczej się na nią nie zdecydujecie przed upływem co najmniej dwóch kwartałów.
Sądowe stwierdzenie, że ZUS jest piramidą finansową i tym samym działa nielegalnie, po czym nakazanie rozwiązania nielegalnie działającej organizacji. A co z zatrudnionymi? To elementarne. Niech się zwrócą o odszkodowania do twórców reform. Pozew zbiorowy. Minister Ziobro załatwi pomoc jednym rozporządzeniem. Niech w końcu poniosą odpowiedzialność ci, co nas w biedę wpędzili. Odpowiedzialność osobistą i materialną.
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.