Planet + Doc Film Festiwal
data:20 maja 2012     Redaktor:

Tegoroczny repertuar festiwalu filmowego, Planet +Doc Film Festiwal jak zwykle niezmiernie bogaty, organizatorzy projekcji filmowych i wydarzeń im towarzyszących, jak co roku doskonali !. Zmianę dostrzegam w "jakości" widzów.

 

"Prorok" Khalila Gibrana w przekładzie Ernesta Brylla stał się kanwą do filmu Gary?ego Tarna pod tym samym tytułem. Film jest opowieścią o człowieku "żyjącym spokojnie w środku tajfunu " (Ernest Bryll), uwikłanym w odwieczne filozoficzne dylematy. Reżyser połączył różnorodne obrazy współczesnego świata, okrutnego i tolerancyjnego, wypełnionego miłością lub nienawiścią z czytanym przez brytyjską aktorkę Thancie Newton filozoficznym tekstem Kahlila Gibrana oraz skomponowaną przez siebie muzyką.

Po filmie w sali kinowej, którą znaczna część widzów opuszczała w pośpiechu przeciskając się obok organizatorów i gości, dyskusja  z reżyserem filmu i tłumaczem "Proroka", Ernestem Bryllem, który nakłaniał widzów do przeczytania książki, aby lepiej zrozumieć film. Bardzo ciekawa dyskusja trwa, pytania z sali, odpowiedzi i kolejni widzowie opuszczający salę.

Konkluzja reżysera, Gary?ego Tarna. Niesłychane, spotyka się z tym pierwszy raz, widzowie zachowują się jakby przyszli do galerii handlowej po zakupy, wchodzą, wychodzą, odbierają telefony komórkowe( w trakcie projekcji filmu również). Nie tworzy to atmosfery do odbioru filmu, który niesie bogaty ładunek doznań. I gdy reżyser wymawia te słowa kolejne osoby przeciskają się obok stołu "panelistów". I pytanie Gary?ego Tarna, czy w trakcie spektaklu operowego możliwe byłoby przeciskanie się między rzędami krzeseł ? Myślę, że w Warszawie tak. Czułam się zażenowana, szkoda, że obecni młodzi mieszkańcy Warszawy tak podatni są na promowany przez wiodące partie i połączone z nimi przeróżne korporacje powszechnie widoczny "tumiwisizm" czyli pogardę dla  wartości ,  kultury osobistej również. Zagraniczny gość zdążył  zauważyć to w ciągu jednej projekcji filmu. A gdyby mieszkańcy Warszawy pamiętali o wyniesionych z domu manierach (w co nie wątpię) nie oddalaliby się od cywilizowanego świata. W takim świecie można rozwiązywać konflikty i dbać o swoją przestrzeń nie naruszając wolności i godności człowieka i taki świat został pokazany w filmie "Niech żyje bałagan" reż. Ulrich Grossenbacher.

http://planetedocff.pl/index.php?page=film&i=995

http://planetedocff.pl/index.php?page=film&i=1055

http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=49&tx_ttnews[tt_news]=1031&tx_ttnews[backPid]=49&cHash=0ee3f7a9cf

 

Bożena Ratter






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.