Jerzy Binkowski: DEO  ET  PATRIAE
data:09 stycznia 2016     Redaktor: GKut

 

– Nie mogę milczeć, kiedy o matce – o Ojczyźnie, mówi się źle i niesprawiedliwie, mówi się kłamliwie. Pan Schulz pełni zbyt wysoką funkcję, żeby nie trzeba było mu jego złych, złośliwych, nie sprawdzonych poglądów nie komentować, nie prostować, nie próbować wyjaśnić. Rzymianie mówili, że kto milczy, ten się zgadza. Otóż będąc biskupem, jestem również obywatelem i mam prawo nazwać swoje zastrzeżenia i swoją niezgodę w bardzo wyraźny i zdecydowany sposób. I to zrobiłem – zaznacza ks. bp Wiesław Mering.

 
 

Ksiądz Biskup Wiesław Mering idąc za głosem swego serca i rozumu teologa a także filozofa, zrywając obyczaj milczenia i poprawności politycznej Episkopatu Polski, skierował na adres Przewodniczącego Parlamentu Europejskiego słowa, które dla każdego Polaka stanowią wsparcie duchowe w walce o prawdę.

Nikt, powtarzam, nikt z zewnątrz nie jest w stanie zrozumieć statystyk wyborczych, które doprowadziły do zmian politycznych w naszym kraju.

Otóż po ośmiu latach absolutnej dominacji ludzi o poglądach liberalnych i lewicowych, którzy zawładnęli rykiem propagandowym w Polsce (proszę nie poprawiać, nie pomyliłem się: piszę o „ryku propagandowym”) – obliczenia proporcji głosów osób biorących udział w wyborach, wskazują przede wszystkim na CUD NAD WISŁĄ – ODRĄ – BUGIEM.

 

Absolutna dominacja ludzi partii z koalicji rządzącej w  instytucjach administracji państwowej i samorządowej, w sądownictwie, w służbach jawnych i tajnych, w szkolnictwie wyższym i niższym, we wszystkich miejscach zarządzania skarbem państwa   powodowała, że granicząca z pogardą pewność zwycięstwa wyborczego, przelewała się przez środki masowego przekazu - państwowego i prywatnego (w 90% niemieckiego)

Tęsknota za wreszcie dobrą zmianą – w państwo prawa i sprawiedliwości - stała się motywem wyrazistym, odważnej i głębokiej troski o przyszłość ojczyzny. Poglądy te można streścić w haśle BÓG – HONOR – OJCZYZNA.

 

To co zostawiła poprzednia ekipa jest ruiną moralną. Było to osiem lat nieodpowiedzialności za klęski gospodarcze, uwikłania ekonomiczne, manipulacje oraz  kłamstwa medialne, morderstwa polityczne, prywatny drenaż zasobów państwowych.

Naprawa i uzdrowienie Rzeczypospolitej stanowi niebotyczne wyzwanie i ogromną odpowiedzialność nowego rządu.

Ten nowy rząd i większość parlamentarną, jaką posiada, ma trudne do obliczenia wsparcie w ludziach, którzy nie brali udziału w wyborach, gdyż nie wierzyli, że w aktualnych układach tak wielkiej dominacji cyników i hochsztaplerów, można marzyć o zwycięstwie wyborczym. Machnęli ręką. „Nic to nie da! Nie ma sensu liczenie na mądrość Polaków. Przecież my, jako naród, jesteśmy tacy głupi. I tak nie damy rady”.


Starsi ludzie pamiętający wybuch SOLIDARNOŚCI, przestali wierzyć, że można doprowadzić do stanu podstawowej sprawiedliwości społecznej.

A jednak, a jednak..

 

Starsi ludzie pamiętający wybuch SOLIDARNOŚCI, przestali wierzyć, że można doprowadzić do stanu podstawowej sprawiedliwości społecznej. A jednak, a jednak…

I teraz obywatel Niemieckiej Republiki Federalnej pokrzykuje na nas, zarzucając nam, że nie jesteśmy demokratami. On, Niemiec, krzyczy na nas!  Zdaje się sugerować, że państwo prawa i sprawiedliwości nie ma uzasadnienia, ponieważ uzyskaliśmy za małą przewagę w obliczeniach procentowych w wyborach. Pogardza naszym wysiłkiem i pragnieniem uzdrowienia stosunków społecznych w naszym państwie. On, Niemiec, jakby dawał sobie prawo do narzucenia nam swojej narracji – narracji butnego Niemca, który przypuszcza prawdopodobnie, że my zapomnieliśmy już o metodach i sposobach traktowania nas – Polaków, przez jego ojców i dziadów.

On nie ma żadnego prawa mieszania się do naszych spraw w takim stylu! Niemieckim stylu.

 

Zabiera glos polski biskup. A my?

Spośród osób, które mnie teraz czytają a korzystają z portali społecznościowych, pewnie dołączą do mnie w poczuciu szoku. Prawdą jest, że pod informacjami o dramatycznym geście Biskupa Meringa pojawia się istotnie większa ilość głosów wdzięczności, dumy, radości, iż wreszcie znalazł się duchowy przywódca-kapłan. Jednocześnie ta mniejsza grupa osób, które tworzą swoje wpisy, prezentuje taką formę i taki styl agresji, chamstwa, niewyobrażalnego dotąd przeze mnie bezmózgowia (zaprzeczenie mego wyobrażenia o człowieczeństwie), że ogarnia człowieka obrzydzenie i rozpacz. Wierzyć się nie chce, że w tak podstawowej a przecież patriotycznej sprawie, można próbować pomniejszyć i poniżyć kapłana polskiego kościoła (czyli człowieka z grupy męczenników z rąk Niemców).

 

Być może moja rozpacz wynika ze świadomości faktów historycznych. Zbrodnie Niemców nie tylko na naszym narodzie, ale konkretnie – na osobach z mojej rodziny – nie pozwalają mi zapomnieć i zgodzić się na wtrącanie się Niemców w sprawy mego kraju. Wybaczyć można ale nie powinno się zapominać. Zapomnienie może być początkiem dramatycznej w skutkach naiwności.

 

Być może te osoby, które „produkują” owe poza logiczne słowa „wpisy” na FB informują jedynie, że nie opanowali podstawowej wiedzy historycznej i mają zawstydzające braki werbalizowania swoich emocjonalnych problemów? Byłoby to jeszcze do naprawienia. Gorzej brzmi hipoteza, że są to ludzie, którzy zwyczajnie już są tak ulepieni przez ideologię konsumpcjonizmu, że nie dostrzegają znaczenia wyższych wartości. Uszanowanie drugiego człowieka jako cecha człowieczeństwa. Sprawiedliwość, jako baza życia społecznego. Żeby być sprawiedliwym, trzeba zamontować w sobie jakieś hamulce w „konsumowaniu” dóbr świata doczesnego. Hamulce powstrzymujące bezmyślność „prawa do wszystkiego” – bo ja tak chcę, „bo mnie się chce” – czy to możliwe?

 

Czy w konwenansach i regułach funkcjonowania państwa w ubiegłych latach mieściło się słowo ODPOWIEDZIALNOŚĆ? SPRAWIEDLIWOŚĆ?

 

Trudnym do przeżycia jest spostrzeżenie, że nawet najdelikatniejsze i piękne słowa podziękowań i gratulacji słanych Księdzu Biskupowi Wiesławowi Meringowi, słowa pogardy mają taką straszną moc dziegciu.

Dziękuję, Księże Biskupie! Jestem wdzięczny za Twoją, jakże naturalną, postawę absolwentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Hasło naszej Alma Mater brzmi: DEO et Patriae!

 

  Jerzy Binkowski



Jerzy Binkowski – Urodził się w 1949r. w Gdyni. Studiował w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – psychologia. Drugie studia to: Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna – Wydział Reżyserii Teatru Lalek. Pracował głównie z młodzieżą – szkolnictwo średnie (poradnictwo, teatr) i wyższe. Mieszka od 35 lat w Białymstoku. Od 1994 roku jest członkiem warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wydał między innymi: „Głosy z pustyni”, „Na drugą stronę białych brzóz”,, W drodze z Damaszku”, „Wygnanie Boga”. Autor Libretta "Kantaty Przemien


 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.