Łukasz Pijewski: Pornoteatr – czy red. Krzysztof Mieszkowski oszalał?
data:03 grudnia 2015     Redaktor: GKut

 

„W spektaklu grają specjalnie sprowadzeni aktorzy porno, którzy grają pełen akt seksualny, abyśmy mogli dogłębnie odczuć relacje między katem i ofiarą” – napisano w idiotycznej reklamie sztuki „Śmierć i dziewczyna” wrocławskiego Teatru Polskiego.

fot.parlamentarny.pl
 
 

Nie czytałem większego bełkotu.

 

Czy następnym razem Krzysztof Mieszkowski pokaże widzom ścięcie głowy przez jakiegoś specjalnie sprowadzonego z Syrii islamistę z ISIS, żebyśmy mogli odczuć relacje między katem i ofiarą.

 

Pan Krzysztof Mieszkowski nie rozumie chyba kompletnie, czym jest sztuka i głupawo, zdaje się, że „dla śmichu” i „poklasku”, miesza życie z realizacją artystyczną.

 

Być może Pan Krzysztof Mieszkowski jest umysłowo tępy i nie rozumie także pojęcia „środek artystyczny”.

 

W teatrze greckim na koniec tragedii pojawiała się postać Zwiastuna nazwanego Angellos i opowiadała widowni o tym, co wydarzyło się za sceną: Edyp wykłuł sobie oczy.

 

A widownia miała przeżyć katharsis. Jak pisze Arystoteles, celem sztuki jest wzbudzenie u widza uczuć litości i trwogi, aby przez to następnie oczyścić jego umysł z tych doznań.

 

Szekspir chce, aby sztuki grane na scenie The Globe były "wędami" ludzkich sumień.

 

… zamierzona sztuka

Będzie probierzem, którym, jak na wędę,

Sumienie króla na wierzch wydobędę.

(Hamlet, W. Szekspira tłum. J. Paszkowski AII s.2)

 

 

Kanoniczne dla myśli teatralnej słowa Hamleta-Szekspira mówią:

 

Zastosuj akcyę do słów a słowa do akcyi, mając prze-

dewszystkiem to na względzie, abyś nie przekroczył granic

natury; wszystko bowiem, co przesadzone, przeciwnem

jest zamiarowi teatru, którego przeznaczeniem, jak dawniej

tak i teraz, było i jest, służyć niejako za zwierciadło

naturze, pokazywać cnocie własne jej rysy, złości żywy

jej obraz, a światu i duchowi wieku postać ich i piętno.

Owóż przeholowanie tego celu lub niedosięgnięcie może

wprawdzie rozśmieszyć prostaczków, ale znającym się

na rzeczy musi pójść w niesmak;

(Hamlet, W. Szekspira tłum. J. Paszkowski AIII s.2)

 

Pokazują te słowa Szekspira także, że w teatrze polskim coraz częściej różni głupcy przeholowują.

 

Kazimierz Dejmek realizując Historyję o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim kazał aktorom chłostać drewnianą figurę Jezusa Chrystusa, co robiło piorunujące wrażenie na widowni,  a jednocześnie pisał o uniwersalnym dla kondycji współczesnego człowieka znaczeniu tej sztuki.

 

W filmie  Sachy Gervasi’ego prezentującym biografię mistrza suspensu Alfreda Hitchcocka (z genialną – jak zawsze – rolą Anthony’ego Hopkinsa), dobrze widać te zapomniane zależności między sztuką a życiem, szczególnie w scenie, gdy Hitchcock-Hopkins dyryguje za kulisami okrzykami przerażenia na widowni.

 

Czy Orson Welles 30 października 1938 roku, realizując „na żywo” słuchowisko według „Wojny światów”, które jak pamiętamy wzbudziło panikę wśród wielu mieszkańców New Jersey, wynajął Marsjan?

 

Środki, jakie zastosował Mel Gibson w Pasji, gdzie jak się zdaje posunął się do granic ludzkiej wrażliwości na doświadczenie artystyczne, mimo ich drastyczności były środkami artystycznymi.

 

Czy Pan Mieszkowski wychłostałby i ukrzyżował aktora, chcąc zadowolić nieprzepartą potrzebę swojego zdumiewającego quasi artystycznego weryzmu – żebyśmy mogli odczuć relacje między katem i ofiarą?

Czy dziś, po gehennie XX wieku, naprawdę koniecznie musimy być zmuszani do oglądania w polskim teatrze tych nędznych i prymitywnych, ugrdulonych przez domorosłych niby-reżyserów przeholowanek? Czy nasza wrażliwość jest tak już stępiona, że nic więcej od (tymczasem jeszcze) wiader czerwonej farby i smrodu porno nas nie rusza? Czy taka diagnoza aby nas widzów nie obraża?

Teatr ma służyć, Panie Krzysztofie, oczyszczeniu umysłu, a nie jego zafajdaniu.

 

Pornografia jako środek artystyczny jest zatem kompletnie nieużyteczna.

 

Opowiadano, jak na jarmarku w jakimś miasteczku chodził zezowaty jegomość z wypchanym szmatami workiem pod pachą. Co pewien czas demonstracyjnie uciskał ów worek, a patrząca nań gawiedź zaśmiewała się słysząc  dobywające się z niego kwiki i sowicie wynagradzała komika. Inny ponury garbus widząc to pomyślał „zarobię więcej”. Wziął prawdziwego wieprzka, wepchnął go do wora i zaczął robić zezowatemu konkurencję. Mimo, ze prosiak kwiczał wniebogłosy, jak należy, publika nic mu nie płaciła mówiąc, że pierwszy lepiej udawał. A oszustowi jeszcze dokopali.

 

Kto chce pornografii, niech zmierza do burdelu.

 

Mimo deklarowanego wykupywania biletów na widownię Teatru Polskiego we Wrocławiu, gdzie grana jest Śmierć i dziewczyna, przez miejscowych prostaczków, nie rozumiem, dlaczego Pan red. Krzysztof Mieszkowski chce być koniecznie człowiekiem niemoralnym i chce widzieć w tym swoją satysfakcję?

 

Łukasz Pijewski

 

[Pisząc korzystałem z bardzo pożytecznej, choć niekiedy niezadowalającej Wikipedii.]


--------------------------------------------------------------


Łukasz Józef Pijewski (ur.1948 r.) – aktor, reżyser, pedagog, publicysta.

Absolwent Wydziału Aktorskiego PWSFTViT w Łodzi. W swojej artystycznej działalności był związany z wieloma teatrami: z Państwowym Teatrem Dolnośląskim w Jeleniej Górze, Teatrem im. Solskiego w Tarnowie, Teatrem im. S. Wyspiańskiego w Katowicach, Teatrem Powszechnym i Studyjnym w Łodzi, Teatrem Dramatycznym w Legnicy(w latach 1991-1993 był jego dyrektorem). Współpracował m.in.  z  Radiem Łódź, Radiem Katowice, TV POLSAT, Ośrodkami TVP w Katowicach i w Łodzi . Jest autorem kilku scenariuszy teatralnych i telewizyjnych (m.in. Św. Wojciech, Tola Korian, Prysznic – dla młodzieży). Publikował w łódzkim „Tyglu Kultury” i „Kronice”. W orbicie jego zainteresowań zawsze był teatr i dramat religijny.



Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.