PO-la minowe! Nie tylko saper myli się jedynie raz
data:14 listopada 2015     Redaktor: GKut

 

Nie wolno nam się pomylić. W najbliższych miesiącach potraktowanie ludzi z Platformy Obywatelskiej jako partnerów „opozycyjnych” w polskim parlamencie, stanowi groźbę utraty „życia”: utratę możliwości kreowania w miarę normalnych form rozwoju państwa.



Minione osiem lat i zachowania byłej premier rządu, na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu  (oraz klaskaniem mających obrzękłe „lewice”  po-bratymców), kolejny raz potwierdzają, że mamy do czynienia z grupą ludzi o nieuleczalnej (chyba) chorobie nienawiści, egoistycznego obłędu, który często uniemożliwia funkcjonowanie partnerskie w systemie demokracji Może nigdy nie mieli poczucia umiaru i dobrego smaku? Co im aż tak przyćmiewa umysł i poczucie elementarnego wstydu?



To nie są partnerzy w „opozycji”. To są mściwi ludzie  po przegranych wyborach. Jakby wydarzenia ostatnich tygodni spostrzegali tylko jako niesprawiedliwą krzywdę, policzek, a może poniżające kopnięcie w d..ę – fora ze dwora? Jakby nie docierało do nich, że społeczność wybierających, w większości nie życzy już sobie takich zarządców, kierowników, naczelników, dyrektorów, prezesów?



Zachowują się jak zranione zwierzę, gotowe zabić, aby może uratować swoje życie. Ciemne życie. Niemoralne życie.



Badania w obrębie psychologii klinicznej potwierdzają powszechną intuicję, że psychopata socjalizuje się nieco, gdy kara za czyny aspołeczne jest nie do uniknięcia. Obowiązują  procedury parlamentarne i w oczywisty sposób, one obowiązują wybranych przez nas parlamentarzystów w Sejmie i Senacie.  Natomiast mi chodzi o działania samoobronne przed wpuszczaniem w osobistą przestrzeń życiową, żołnierzy „wrogiej armii”, która dominuje w twierdzach medialnych  (czy?) polskiej telewizji i (czy?) polskiego radia. Być może warto zadbać o stworzenie zapory w nas, która wyeliminuje z naszego życia wewnętrznego w najbliższych miesiącach  osoby toksycznie porażające wrogością wobec nowego układu parlamentarnego?



Ludzie pracujący w „polskiej telewizji” tworzą pola minowe. Włączyć odbiornik telewizyjny w czasie emisji tzw. wiadomości, to narazić się na nowotworowe promieniowanie agresji. Broniąc się przed zawałem psychicznym, wyłączam program.



Jakąż ulgę odczuwam, gdy włączam programy informacyjne Telewizji REPUBLIKA i Telewizji TRWAM. To stacje szkoleniowo pokazujące, że zdania odmienne można prezentować bez domieszki nienawiści.



Nasi parlamentarzyści będą konfrontować się w najbliższych miesiącach z wrogami, którzy w każdym możliwym miejscu będą umieszczali „materiały wybuchowe”. Wybrani przez nas parlamentarzyści muszą opanować techniki dobrego sapera i niech rozminowują trudny i niebezpieczny teren polityki państwa. Zaś my uwierzmy WYBRAŃCOM i jednocześnie wznieśmy system obronny w sobie, przed agresją tych obolałych wyborczą przegraną. Najprostszym sposobem wydaje się nabywanie umiejętności sprawnego rozpoznawania pól minowych, tworzonych nie dla dobra wspólnego, ale dla zemsty.



Nie wchodźmy na pola minowe prowokacji. Nie dajmy się sprowokować nienawistnikom.





                                                            Jerzy Binkowski










Jerzy Binkowski – Urodził się w 1949r. w Gdyni. Studiował w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – psychologia. Drugie studia to: Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna – Wydział Reżyserii Teatru Lalek. Pracował głównie z młodzieżą – szkolnictwo średnie (poradnictwo, teatr) i wyższe. Mieszka od 35 lat w Białymstoku. Od 1994 roku jest członkiem warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wydał między innymi: „Głosy z pustyni”, „Na drugą stronę białych brzóz”,, W drodze z Damaszku”, „Wygnanie Boga”. Autor Libretta "Kantaty Przemienienia".


Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.