Jerzy Binkowski: IDZIEMY SZCZĘŚLIWI I PIĘKNIE WYPROSTOWANI
data:31 października 2015     Redaktor: GKut

 

„Teraz jest pan szczęśliwy, co? ” – nieco prowokacyjnie i bez uśmiechu zwrócił się do mnie płynący obok mnie na torze w basenie , o poranku, facet, z którym byłem w politycznym sporze od czasu wyborów prezydenta naszego kraju. Wtedy prognozowałem podczas drobnego sporu w jacuzzi (potraficie wyobrazić sobie, drodzy czytelnicy, pięciu mężczyzn odzianych jedynie w majtki kąpielowe, dyskutujących i przedstawiających własne preferencje polityczne?), że Polacy wybiorą nowego prezydenta i będzie nim młody Andrzej Duda (25.05.15roku!). Byłem jedynym, który ośmielił się ugłośnić nadzieję, że skończy się haniebna prezydentura Be.Ka.

 
 
 

„Kielich goryczy” rozlał się w sercach niektórych Polaków 25.10.2015roku, gdy wybory do parlamentu wygrało ugrupowanie o pięknej, a dla innych strasznie i dramatycznie brzmiącej nazwie - „Prawo i Sprawiedliwość”.

Tak. Jestem szczęśliwy. Pragnę, aby uszczęśliwiające poczucie sprawiedliwości trwało we mnie, jako bezwzględne wyzwanie. Chcę swoim działaniem dać świadectwo, że unikanie odpowiedzialności za haniebne czyny ( m.in. manipulacje i oszustwa wokół dramatu nad Smoleńskiem, arogancja i chamstwo „medialne”, obojętność wobec chorych, starszych, niepełnosprawnych, bezrobotnych, a także afery gospodarcze i bezsensowna walka z kościołem katolickim, itd. itp.) – to nie jest sposób na przewodniczenie narodowi w drodze ku poczuciu sensu życia wspólnotowego. To nie była droga ku dobru wspólnemu. Oszustwa i manipulacje były tak jaskrawe, że wreszcie wielu Polaków obudziło się z koszmarnego snu nijakości i krętactwa moralnego. Zatęsknili za krainą ludzi prostych (Tak – tak; Nie – nie) i uczciwych.

Wspomnianym BEZWZGLĘDNYM WYZWANIEM jest przyjęcie odpowiedzialności za własne czyny.

 

Oponenci programu ugrupowania zwanego „Prawem i Sprawiedliwością” krzyczą: „Obiecanki cacanki a głupiemu radość. Skąd oni wezmą pieniądze na to, czym mamią głupich Polaków?”. Odpowiadam zwrotem wyczytanym na facebook’u: WYSTARCZY NIE KRAŚĆ. Dodałbym nieskromnie wszystkie pozostałe przykazania DEKALOGU.

 

To co przypominam, to ZASADY, które obowiązują każdego człowieka, ponad podziałami politycznymi. To „słupy milowe” w drodze do wieczności a jednocześnie najpiękniejsza i najskuteczniejsza, i najmądrzejsza strategia życia doczesnego. Ci, którzy odeszli w tajemnicę świętych obcowania są dla nas osobowym modelem pracy nad jakością własnego życia.

Pomyślmy, co my, każdy z nas, możemy dać ojczyźnie? Może to będzie decyzja o przyjęciu do wiadomości i głębokie rozpoznanie prawdy, że jesteśmy wzajemnie sobie potrzebni?

 

Jeszcze niedawno dezawuowano nas, krytycznie oceniających jakość zarządzania sprawami ojczyzny. Teraz więc nadszedł czas na słuchanie argumentów i potrzeb, czas na rozmowy i wspólne diagnozowanie trudnych problemów rzeczywistości, której na imię Polska.

 

Złoczyńców odseparujmy. Może jeszcze kiedyś zechcą wrócić na ścieżkę dobra wspólnego. Natomiast sami spójrzmy szczęśliwymi oczyma na tych, którzy są obok nas i powiedzmy: „Tak, chcę, abyś był”. Jesteś nadzieją, bo jesteś tym, który pomaga mi iść drogą prawa i sprawiedliwości. Drogą wzajemnej troski. Mówię tak, gdyż trochę wstydzę się i nie chcę nadużywać słowa „miłość”.

 

Albo będziemy czerpać ze „źródła wody żywej”, albo nie będzie nas wcale.

Przed nami nieustanna praca nad przemianą swoich serc.

Jerzy Binkowski

 

*********************************************************************************************************************

 

ALLELUJA

 

Wieczorem widziałem na cmentarzu tyle pięknych Kobiet
jakże wymownej Młodzieży
i Dzieci białych niewymownie
- fale płyną kołyszą modlą

 

Suną potężne barytony basy i tenory
ponad sosny dęby brzozy jesiony i klony
wołają wojują iskrzą skrzą warczą i walczą
- effatha

 

w przedziwni w ulotni w łagodni

2.11.2014

 

* * *

Niebieski ptak w nim wzlatuje

i spada cieniem

- praca nad światłem cieniem i ptakiem

 

* * *

Przenikaj mnie Panie

bez Ciebie jestem bez treści

 

* * *

Odwraca głowę

Nie wpuszcza światła

Nie wpuszcza barw

 

* * *

Kamienie szlachetne dźwigają światło i barwę

- wyszlifowane dziedzictwo

 

* * *

Co człowiek to inny krzyż

Przybytek Pański – dom w którym mieszkasz

 

* * *

Pole krzyży

Uczepiliśmy się krzyża jak wiosła

 

JB

 

********************************************************************

 

PS Polecam:

http://www.sokolka.tv/index.php/3278-kantata-przemienienia-w-sokolce-film-i-zdjecia

 

Jerzy Binkowski – Urodził się w 1949r. w Gdyni. Studiował w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim – psychologia. Drugie studia to: Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna – Wydział Reżyserii Teatru Lalek. Pracował głównie z młodzieżą – szkolnictwo średnie (poradnictwo, teatr) i wyższe. Mieszka od 35 lat w Białymstoku. Od 1994 roku jest członkiem warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Wydał między innymi: „Głosy z pustyni”, „Na drugą stronę białych brzóz”,, W drodze z Damaszku”, „Wygnanie Boga”. Autor Libretta "Kantaty Przemienienia".

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.