Przed bramą
/rozmyślanie/

Niech będą błogosławione dni
Rodzące nieustanne ofiarowanie
Dni zawierzenia i powierzania
Tylko Najwyższemu
Dni umierania dla świata
Z którym już - nie jest się w stanie
prowadzić rozmowy
Dni miłowania chowane w cierpieniu
Zamieniane w krzyżową drogę
By wynagrodzić co do joty
Oddać ostatni szelążek
Dni spędzane z aniołem
U stóp Najświętszego
Wyśpiewujące Jego chwałę
Przed bramą jeszcze nie otwartą
Dni samotności pustynnej
Na rozważaniu Słowa
Wsiewanego przez Stwórcę w ziemię
użyźnianą modlitwą i trwaniem
Błogoslawione dni zbioru owoców
wyrosłych na glebnie życia
pracy rąk naszych
w dłoniach Najwyższego
Blogosławiona chwila wzrostu Miłowania
nieustanna
Przed Obliczem Pana – na zawsze

