Wielki ból sprawiały mi Jego słowa na temat zdarzeń nad Smoleńskiem. Poróżnił nas tym samym stosunek do aktualnie panującej władzy i ich decyzji oraz rola Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Trudno mi było zrozumieć, jak człowiek tak światowy, tak inteligentnie błyskotliwy, odważny, z ogromnymi możliwościami wyobraźni - nie był w stanie nawet słuchać moich poglądów, w których m.in. ważną cząstką było dawanie prawa do przyjęcia hipotezy o zamachu, w sprawie śmierci 96 osób. Jakby podejrzenie o zamach strony rosyjskiej i nieświadoma konsekwencji współpraca polskiego rządu, przekraczała możliwości intelektualne mego sprzyjaciela. Sprzyjaciela we wszystkim, oprócz tej jednej sprawy. A przecież tak naprawdę, jest On DOBRYM CZŁOWIEKIEM.