Wędrujący Teatr Historii
data:03 lipca 2015     Redaktor: Redakcja

Polski Teatr Historii ustanawia za cel misję katolicko-patriotyczną i… zaczyna wędrować po kraju!
Polecamy też - konkurs! Zajrzyj tu:
www.facebook.pl/polskiteatrhistorii

Teatr wyrusza w Polskę!

Wybrać się do teatru, czy też nie wybrać? Oto jest pytanie, z którym musi zmierzyć się wielu ludzi mieszkających w małych miasteczkach i miejscowościach. Dzieje się tak ze względu na odległości, jakie dzielą ich  od wielkomiejskich gmachów kultury. Sytuacja ta zmienia się. Wszędzie pozostawiają po sobie ślad m. in. w postaci płyty z utworami ze spektaklu Santo Subito. Wciąż szukają artystów do innych spektakli. Teatr ma misję katolicko-patriotyczną.

Polski Teatr Historii postanowił podróżować po kraju i wystawiać swoje sztuki wszędzie tam, gdzie tylko znajdą się ludzie, którzy chcieliby obcować ze sztuką. Siedzibą Polskiego Teatru Historii może być więc szkolna świetlica, przykościelna salka, a nawet leśna polana. Dbając o odpowiednią oprawę swoich sztuk, Polski Teatr Historii posiada specjalnie zaprojektowaną scenografię oraz zapewnia odpowiedniej jakości oświetlenie i nagłośnienie. Wszystko po to, by widz mógł w pełni czerpać doznania z wystawianej sztuki.  

– Uważamy, że każdy człowiek powinien mieć możliwość pójścia do teatru. Wielu ludzi, niestety rezygnuje z tej formy poznawania świata, ponieważ ma zwyczajnie zbyt daleko do miejsc kultury. Polski Teatr Historii postanowił to zmienić i za cel stawia sobie docieranie do widzów w różnych częściach Polski – mówi Sebastian Dylnicki, dyrektor artystyczny Polskiego Teatru Historii.
Kierownicy domów kultury, dyrektorzy szkół i przedszkoli, a także osoby z lokalnych samorządów, którym zależy by społeczności lokalne z ich miejscowości miały możliwość kontaktu ze sztuką proszone są o kontakt z Polskim Teatrem Historii.

Więcej informacji znajduje się na stronie: www.polskiteatrhistorii.pl
oraz na Facebooku: www.facebook.pl/polskiteatrhistorii

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
z recenzji:

„Historia Polski zaginęła w pułapce medialnej”

Włączamy telewizor. Kanał, który wybieramy to informacje z Polski czy informację z

życia gwiazd? Włączamy komputer. Czytamy artykuły o wydarzeniach z kraju czy

okupujemy portale społecznościowe i plotkarskie? Idąc dalej tym tropem, sięgamy po

książkę, będzie to biografia zasłużonego Polaka czy kolejna dawka komercyjnej propagandy.

I tak ciągle więcej, więcej i więcej… Nawet się nie zdążymy zorientować kiedy media strzelą

nam w tył głowy.

Polski Teatr Historii nie bał się stwierdzić, że sami wyniszczamy w sobie polskość i

dlatego stworzył spektakl „Katyń -…w tył głowy”. W swoich przedstawieniach, z którymi

teatr jeździ po całej Polsce ujmuje wiele wartości ale przede wszystkim Boga, Honor i

Ojczyznę, w pełnej świadomości katolicko-patriotycznej. Nie boją się zapukać do małego

kościoła, starej sali gimnastycznej czy innych miejsc, bo wiedzą, że tam poradzą sobie równie

dobrze co na ogromnych salach domów kultury, teatrów czy oper. Wiedzą to bo ich sztuki są

szczere, płyną z głębi serc i mocno ugruntowanych idei. Spektakl „Katyń -…w tył głowy”

taki właśnie jest.

Wyobraźmy sobie, że jesteśmy młodą dziewczyną, która za najważniejsze wartości w

życiu ma zabawę. Nagle budzimy się w Kozielsku w miejscu gdzie zginęła polska elita, gdzie

naiwność goniła bezradność, gdzie głód bratał się z ubóstwem i wyczerpaniem, gdzie ginęła

polskość…

Teraz pytanie czy potrafimy sobie przypomnieć jaki to był rok, kto tak naprawdę tam

zginął? Czy my sami będąc na ich miejscu umielibyśmy żyć? Spektakl „Katyń… w tył

głowy” został stworzony z okazji 75 rocznicy zbrodni katyńskiej, ale Polski Teatr Historii do

jeszcze jednej ważnej rocznicy. Jakiej? 5 rocznicy katastrofy  w Smoleńsku. Scenariusz do

owego przedsięwzięcia został oparty na autentycznych zapiskach z pamiętnika Henryka

Gorzechowskiego – ocalonego jeńca wojennego. Rekwizyty budziły zainteresowanie wśród

widzów. Stowarzyszenie Rodzina Katyńska przekazała je teatrowi na poczet przedstawienia.

Autentyczność  podczas spektaklu premierowego w operze śląskiej w Bytomiu dominowała

nie tylko z owych rekwizytów, ale przede wszystkim od artystów. Doprowadziła widzów do

ogromnego poruszenia, pojawił się smutek, a z oczu polały się łzy. Najważniejsze, że

zaszczepili w widzach pytanie: Czy na pewno nosimy godnie miano Polak? Czy patriotyzm to

nie tylko słowa posłyszane tu i ówdzie?  Czy mamy na tyle siły by obronić nasz kraj nie tylko

siłą fizyczną, a wiedzą, sercem i oddaniem.

Wszystkie spektakle Polskiego Teatru Historii są przepełnione profesjonalizmem od

stronnych technicznej i artystycznej. Przekonało się już o tym ponad trzysta miejsc, w których

to odegrali spektakl „Santo Subito – w hołdzie Janowi Pawłowi II”, sto miejsc, gdzie pojawiło

się „ Uczyń Mnie Drzewem”, teraz „Katyń… w tył głowy”, a w zanadrzu koncert „Cuda

Maryjne” oraz spektakl o błogosławionym Księdzu Popiełuszce. Nie wiem czy warto

zapraszać na stronę www.polskiteatrhistorii.pl albo na ich spektakl. To po prostu oczywiste!



Materiał filmowy 1 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.