Skandal! Duda wycofuje się z obietnic
data:05 czerwca 2015     Redaktor: Shork

A nie, to tylko WPROST zaczęło udawać tygodnik opiniotwórczy






 
Autor Cezary Bielakowski cieszy się, że Prezydentowi-elektowi wrócił zdrowy rozsądek i po konsultacjach z Solidarnością nie będzie przywracał wieku emerytalnego. Przytacza liczby, ile to budżet straci. Ciekawe gdzie był i co przytaczał, gdy Komorowski z triumfem informował o tym jak dogadał się ze związkami, że po 40 latach składkowych będzie można przejść na emeryturę.
Jakoś tak milczał o tragedii dla budżetu. Może milczał wymownie?
 
Przypomnijmy co pisała na ten temat wyborcza.
 
Przejmie też (Duda) dodatkowy pomysł z projektu prezydenta Bronisława Komorowskiego (wycofał go po przegranej), który zakładał "emeryturę ze względu na wiek". Do wymaganego okresu 40 lat wliczane są praca na etacie i umowie-zleceniu, prowadzenie własnej działalności gospodarczej oraz urlopy macierzyńskie i wychowawcze. Nie są z kolei wliczane lata studiów czy okres pobierania renty. - To rozwiązanie skierowane przede wszystkim do osób o bardzo długim stażu pracy, które bardzo ciężko pracują, np. pielęgniarek rozpoczynających pracę w wieku 20 lat - tłumaczyła wtedy prezydencka minister Irena Wóycicka, przedstawiając propozycję emerytalną Komorowskiego.
 
Na każde pytanie, skąd PiS weźmie pieniądze na realizację programu odpowiadam zawsze : „NIE POZWOLI KRAŚĆ!”
 
Poszedł hejt do sieci. „Duda oszukał” „Sztandarowa obietnica do śmietnika”. Już się nawet pojawiły trolle węszące łatwy łup.
 
Przyjrzyjmy się co piszą we Wprost
 
Co planuje, okazało się dopiero w umowie, jaką podpisał z szefami OPZZ i Solidarności. Zobowiązał się, że będzie „dążył do obniżenia wieku emerytalnego i powiązania uprawnień emerytalnych ze stażem pracy”. To oznaczało, że nowy projekt ustawy o emeryturach nie będzie zwykłym, kosztownym powrotem przepisów sprzed trzech lat.
 
Tydzień po wyborach Andrzej Duda to potwierdził. Wiek przejścia na emeryturę zostanie obniżony, ale trzeba będzie przepracować co najmniej 40 lat. Po spełnieniu tych kryteriów będzie można dalej zarabiać i w ten sposób podwyższać późniejsze świadczenie emerytalne.
 
 
No i wyłazi wykształcenie „chumanistyczne” pana redaktora, jakże sprzeczne z udawaniem eksperta od ekonomii. Komputer, kalkulator, liczydło.
Wszędzie wychodzi tak samo.
Absolwent pięcioletnich studiów, który nie brał po drodze dziekanki, kończy je w wieku 24 lat.
24+40= 64. Absolwent medycyny 25+40= 65.
Jeżeli brał dziekankę to chyba uczciwie byłoby odpracować to co Państwo dało?
Teraz pracownicy fizyczni. 19-20 lat podjęcie pracy. 59-60 emerytura.
Magia? Nie, matematyka.
I co? Nie obniżył? No wiecznym studentom rzeczywiście nie obniżył. Kobietom też nie wszystkim.
Owszem kobietom obniżyłbym do 35 lat. Może i związki do tego się przychylą, może Prezydent-elekt też się nad tym zastanowi.
 
Abstrahując oczywiście od tego, że jeszcze nie jest ujawniony raport NIK i może się okazać, że łatać i zmieniać nie ma co, tylko trzeba amputować tę bismarckowską mutację.

PS. Pani Beata Szydło, zapytana czy projekt będzie Prezydenta  czy Solidarności, odpowiedziała: To będzie projekt Andrzeja Dudy.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.