Ks. Stanisław Małkowski: ODNÓW W NAS, BOŻE, MOC DUCHA
data:05 czerwca 2015     Redaktor: Redakcja



W niedzielnej liturgii słowa Bożego 7 czerwca, w pierwszej lekcji z Księgi Rodzaju słyszymy pytanie Boga: „Adamie, gdzie jesteś?”. Oto Adam, namówiony przez swoją żonę Ewę, która uległa pokusie węża z piekła rodem, zjadł ze smakiem owoc z drzewa poznania dobra i zła, czyli przyznał sobie władzę decydowania co dobre, a co złe, zgodnie ze swoimi potrzebami i przekonaniamiwbrew Bogu i Jego woli. Miał stać się, według obietnicy szatana, panem rajskiego ogrodu.

Postawa pychy i buntu przemieniła się prędko w strach i wstyd: Adam ukrył się przed Bogiem, w krzakach. Bóg szuka Adama, bo nie przestał go kochać, wie, gdzie Adam z własnej winy się znalazł, ale chce, żeby człowiek sam zrozumiał, jakie są skutki grzechu i jak został oszukany przez „miłego” węża, który wmówił w niego poprzez Ewę, że Bóg ogranicza wolność i ma złe zamiary wprowadzając ludzi w błąd. Swoje fałszywe poglądy postawił Adam przeciwko prawdzie o Bogu i o sobie, powiedział ustami filozofa Kartezjusza: „Cogito, ergo sum” – Myślę, więc jestem; moje myślenie zamiast Bożej mądrości określa mój ludzki byt. Oboje więc małżonkowie zgłupieli grzesząc i usiłują teraz zrzucić z siebie odpowiedzialność za własną winę: Adam oskarża Ewę (to ona mnie namówiła!), zaś Ewa – węża. Bóg węża potępia i zapowiada ostateczne zwycięstwo nad wężem – szatanem oraz jego potomstwem za sprawą Niewiasty i Jej potomstwa: Chrystusa i Jego uczniów, stanowiących resztę potomstwa Niewiasty – Maryi Matki.

Kluczowe pytanie, czy prawda wyzwala, jak mówi Chrystus, czy prawda zniewala, jak mówi diabeł i jego naśladowcy, spotyka się z odpowiedzią daną Bogu i Chrystusowi Królowi – tak albo nie, „Króluj nam Chryste!” albo „Nie chcemy, aby On królował!”. Potomstwem szatana są ludzie, którzy diabłu służą na swoją zgubę i chcą zdetronizować Boga w życiu osobistym i społecznym po to, aby zająć Jego miejsce. Książę tego świata walczy poprzez swoje zaślepione sługi z Panem nieba i ziemi, który chce ocalić narody, jeżeli one zechcą okazać posłuszeństwo Jego woli i poddać się z miłością i zaufaniem Jego władzy. Czas Bożego miłosierdzia, wciąż nam dany, poprzedza i przewyższa Bożą sprawiedliwość, a ona nieuchronnie dotknie tych, którzy wzgardzili miłosierdziem. Wpatrujemy się więc, jak mówi św. Paweł w drugiej lekcji, w to, co niewidzialne i nieprzemijające aż widzialne zło przeminie wraz z gronem złoczyńców panoszących się tymczasowo na świecie i w Polsce.

W Ewangelii (Mk 3, 20-35) Jezus spotyka się z zarzutami ze strony bliskich: „odszedł od zmysłów” (zwariował) oraz uczonych w Piśmie: „korzysta z władzy złych duchów”, czyni więc dobro wyrzucając złe duchy mocą szatana. To drugie absurdalne oskarżenie jest bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu jako grzech wieczny bez możliwości przebaczenia. Trwa w takim grzechu każdy, kto dobro nazywa złem, a zło dobrem, kto uprawia krętactwo w stylu „jestem za a nawet przeciw”. Chrystus wchodzi do domu mocarza, aby go związać i łupy jego rozdać, czyli wyzwolić spod władzy szatana ludzi, którzy stali się jego łupem. A teraz diabeł za pomocą swoich funkcjonariuszy chce Polskę doszczętnie złupić. Aby obronić się przed takim złupieniem, trzeba odwołać się do władzy Mocniejszego i poddać się Jego panowaniu przez intronizację w ojczyźnie. Jeżeli osłabnie, a następnie upadnie panowanie kłamców, morderców, złodziei i wszelakich złoczyńców, Polska odzyska upragnioną wolność i obroni życie w prawdzie. Pierwszy krok w tę stronę już Polacy uczynili; oby wytrwali na tej drodze i obronili się przed napaściami okrutnego przeciwnika.

Tworzymy rodzinę dzieci Bożych według słów Jezusa: „Kto pełni wolę Bożą, ten Mi jest bratem, siostrą i matką” (Mk 3, 35). Pełnienie woli Bożej spotyka się ze sprzeciwem tych, którzy nie tylko naśladują grzech Adama, ale w grzechu bezwstydnie trwają. Święta Faustyna zapytała kiedyś Jezusa, dlaczego zbuntowani aniołowie zostali potępieni od razu, natomiast ludzie doczekali się obiecanego już w raju Zbawiciela i dostąpili miłosierdzia. Usłyszała w odpowiedzi: „Aniołowie jako byty doskonalsze od ludzi, o głębszym poznaniu Boga, jako duchy dokonują wyboru raz na zawsze, natomiast ludzie dzięki swojej słabości mogą opamiętać się i nawrócić póki żyją”. Nad naszą ludzką słabością i niemocą pochyla się Bóg i zapewnia: „Moc w słabości się doskonali”. Łacińska przestroga: „corruptio optimi pessima” (Najgorsze jest zepsucie najlepszego) daje szansę pokornym, pokładającym ufność w mocy Bożego miłosierdzia.

Ks. Stanisław Małkowski

Warszawska Gazeta 05 – 14 czerwca 2015 r.
KOMENTARZ TYGODNIA

za: http://wirtualnapolonia.com/
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.