Medal Opoka Ducha przyznany prof. Andrzejowi Nowakowi! Gratulujemy!
data:01 czerwca 2015     Redaktor: Redakcja

Zapraszamy na uroczystość wręczenia nagród 2 czerwca 2015 r. o godz. 17.00 do Amicusa.

 
2 czerwca 2015 r. o godz. 17.00 w Sali Konferencyjnej Domu Pielgrzyma "Amicus" przy parafii św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu odbędzie się uroczystość wręczenia medali OPOKA - społecznej nagrody im. Piotra Skórzyńskiego. W VII edycji wyróżnionymi zostali:
 
W kategorii OPOKA DUCHA - laureatem został: prof. Andrzej Nowak
W kategorii OPOKA SŁOWA - laureatem został Leszek Długosz

Nagroda o nazwie OPOKA nosi znamienne motto: NIEULĘKŁYM W DĄŻENIU DO PRAWDY. Kapituła nagrody w składzie: Joanna Waliszewska (wdowa po śp. Piotrze Skórzyńskim), Izabela Falzmann-Brodacka,  przedsiębiorca prywatny Radosław Kieryłowicz vel Kierełowicz (pomysłodawca i fundator Nagrody) oraz dziennikarz i pisarz Wojciech Piotr Kwiatek (sekretarz Kapituły), przyznała ją po raz siódmy.
 
O Patronie Nagrody, Piotrze Skórzyńskim, tuż po jego tragicznej śmierci Paweł Paliwoda pisał :

Nie znam ani jednego głośnego w dużych mediach publicysty czy humanisty, któremu życie sprawiałoby tyle bólu, co Piotrowi Skórzyńskiemu. Niemal wszyscy ludzie przestrzeni publicznej – i lewicowcy, i prawicowi – potrafili jakoś urządzić się w życiu. Nie wszyscy zostali milionerami. Ale wielu. Także wśród tych, którzy uchodzą publicznie za oszołomów (z perspektywy lewicy) i bohaterów walki o uniwersalne wartości (z perspektywy prawicy).

Piotr Skórzyński nie dorobił się ani majątku, ani medialnej miłości tłumów. Mógł zrobić karierę błyskawiczną i błyskotliwą, zapewnić sobie i bliskim komfortową egzystencję. Komfortową materialnie i psychologicznie. Wystarczyło, by wmówił sobie, że jest kimś w rodzaju Konrada Wallenroda. Że bez niego wiele podlecowatych mediów byłoby jeszcze gorszych. Że bez niego także „Gazeta Wyborcza”, w której pisywał na początku jej istnienia, byłaby jeszcze gorsza. http://www.prawica.net/node/12216

Nie godził sie na nikczemnienie świata - pisała w czerwcu 2008 roku  w Rzeczpospolitej Teresa Bochwic .Od 1989 roku szukał dla siebie miejsca tam, gdzie mógł ostrzegać przed nierozliczeniem PRL, przed relatywizmem i moralnym upadkiem Europy, która wzięła rozbrat z tradycją i dekalogiem. (...)

3 czerwca rano wyszedł z psem. Dwa dni potem policja rzeczna znalazła zwierzaka wiernie strzegącego plecaka swego pana. W liście do żony napisał, że nie godzi się na nikczemnienie świata. I już tylko tyle może zrobić, żeby w nim nie być.

http://www.rp.pl/artykul/145844.html

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.