Idea Rozwoju Ograniczonego budzi pewne wątpliwości. Ludzie pytają, dlaczego wspomniany rozwój ma być ograniczony, a nie na przykład bezkresny, albo chociażby sięgający w kosmos (Sięgaj gdzie wzrok nie sięga( lub nawet i dalej), siły na zamiary i temu podobne).

Niewątpliwie istnieje całkiem wiele osób posiadających wcale silne przekonanie o własnych nieograniczonych możliwościach, której to wierze dają publiczny wyraz, zwłaszcza w telewizji i polityce. Może nie zawsze mówią o sobie jako o nitzeańskim człowieku mocy, ale ich cierpienie i poświęcenie, jakie dla rozwoju ludzkości i w ogóle kosmosu prezentują jest przytłaczające. Niektórzy w tym celu za pieniądze zrabowane podatnikom postanawiają czynić powszechne dobro - i to bez względu na to, czy ktoś tego sobie życzy, czy nie.
Zazwyczaj owi dobroczyńcy uważają, że są lepiej rozwinięci i starają się całą resztę ludności pouczyć i pedagogizować, aby ta nie trwała w ciemnocie i gnuśności, i słuchała się mądrzejszych (i starszychm jak mówi Stanisław Michalkiewicz) - tych, którzy wiedzą lepiej co jest dobre.Żeby szerokie masy pamiętały koniecznie, że: Bóg jest nieskończenie miłosierny, ale tylko dla porządnych ludzi, a nie dla jakichś tam wyrzutków społeczeństwa, którzy nie kierują się jego przykazaniami ani regulaminem wojskowym (Jaroslav Hašek — Wielka księga mądrości).

Nie wiem czy pamiętacie historię Partii Ograniczonego Postępu (w Granicach Prawa) Jarosława Haska? Nie ukrywamy, że jest dla nas wzorem. Owszem, chcemy się rozwijać, ale właśnie w sposób ograniczony.
Człowiek, który będzie miał świadomość swojej ograniczoności, zajmie z pokorą stosowne mu miejsce w organizmie społecznym i będzie chętnie – bez jałowej kontestacji czy buntu – wypełniał swoje obowiązki, jako na przykład sklepowa, czy prosty prezes banku. Będzie miał świadomość, że po tym Bożym świecie chodzi całe mnóstwo ludzi dużo mądrzejszych od niego, którzy być może dysponują rzeczywiście nieograniczonymi możliwościami rozwoju (żeby się upewnić, że tak jest w istocie, możecie co jakiś czas oglądać program Tomasz Lis na Żywo).

Zresztą wystarczy włączyć telewizor, aby zobaczyć naszych przywódców, te niezwykłe jednostki, kłapiące nowymi zębami i implantami, prezentujące stare twarze po nowych operacjach oraz nieśmiertelne zasługi na przygiętych karkach i tony medali na wklęsłych torsach.
Chociaż z telewizją może być tak jak mówił karczmarz Paliwoda, iż: Tutaj wisiał niegdyś obraz najjaśniejszego pana (…)- wisiał tam, ale obsrywały go muchy( Jaroslav Hašek, Przygody dobrego wojaka Szwejka). Aż strach pomyśleć, co by to było, gdyby programy informacyjne i publicystyczne były obsrywane nie tylko przez muchy.
Oto kilka zasadniczych punktów programu Partii Umiarkowanego Postępu (w Granicach Prawa), naprawdę godnych zastanowienia:
Pozostaje jeszcze pytanie czy w ogóle warto się rozwijać? Czy może lepiej usiąść gdzieś w spokoju, napić się piwa i poczekać aż sprawy ułożą się same i nie denerwować otoczenia intelektualnymi ekspiacjami i nadmierną aktywnością?
Kto wie.

