DZIEŃ FLAGI - WKRÓTCE
data:28 kwietnia 2012     Redaktor:

Podczas marszu w obronie TV TRWAM, w dniu 21 kwietnia br., Europa zobaczyła dumnych Polaków niosących swą narodową flagę, a którzy protestowali przeciw nieprzyznaniu koncesji na cyfrową emisję naziemną dla tej stacji.

gk

Wcześniej odbyła się msza św. na Placu Trzech Krzyży. Po mszy około 120 tysięcy osób z całego kraju, w pokojowej manifestacji wyraziło swoje niezadowolenie z powodu dyskryminacji katolickich mediów przez KRRiT. Nieśli hasła na transparentach, śpiewali patriotyczne i religijne pieśni. W tym barwnym, wiosennym pochodzie przeszli od Placu Trzech Krzyży aż pod Belweder, robiąc przystanek przed URM-em.

Nie przypadkowo mówię "Europa zobaczyła". Tego dnia, w godzinach dopołudniowych, w Sejmie odbył się drugi dzień konferencji o kryzysie jedności europejskiej, o kontroli wspólnej polityki zagranicznej, o wspólnej polityce bezpieczeństwa i obronie, a także o relacjach parlamentów z opinią publiczną oraz mediami.

Oczywiście uczestnikami tej konferencji byli przewodniczący oraz wiceprzewodniczący Parlamentów Unii Europejskiej i Parlamentu Europejskiego, a także członkowie z krajów ubiegających się o członkowstwo /Chorwacja, Islandia, Serbia, Turcja/.

W/w goście nie przyjechali sami, towarzyszyli im fotoreporterzy, a tych ostatnich widziano później na trasie naszego pochodu.

Na mszę świętą dotarłam z opóźnieniem i stanęłam u wylotu Alei Ujazdowskich. Gdy po mszy formowało się czoło pochodu, właśnie w Alei, siłą rzeczy stanęłam na jego czele ? choć nie było to moim celem.

Organizatorzy z Solidarnych2010 rozpostarli kilkunastometrową, narodową flagę. Nie musieli długo zachęcać stojących na poboczu do trzymania i niesienia jej.

Ludzie prawie w olimpijskim tempie obstąpili rozwijający się materiał i majestatycznie uchwycili jej skrawek. I ja jak ta wystrzelona torpeda szybko do nich dołączyłam, podtrzymując białą część flagi.

Materiał z rulonu rozwijano, rozwijano a po rozciągnięciu go wzdłuż ulicy ? ponad 50-osobowy szpaler ruszył w kierunku Belwederu.

Za flagą jechał czerwony samochód z kilkunastoma fotoreporterami na platformie.

Za samochodem szedł pochód, na czele z najważniejszymi osobami, posłami, politykami oraz organizatorami marszu. Za nimi kilka tysięcy drzewców, kijów, lasek, wędek z naciągniętym, biało-czerwonym materiałem. Wiosenny, słoneczny tłum zapełnił przestrzeń Alei.

Z Polaków emanowała duma z narodowej flagi, a łopoczącej nad głową, czy też z rozciągniętej jak wstążka nad asfaltem.

W trakcie marszu ludzie podchodzili do nas, by chwycić choć rąbek. Robiło się tłoczno.

Na moment kilku dorodnych, młodych-kibiców wcisnęło się między trzymających flagę i ze śmiechem przeszli kawałek trasy, wykrzykując sportowe hasła.

Wszak ów sposób niesienia flagi rozpoczął się od nich, od kibiców sportowych. To oni byli pomysłodawcami i dumnymi kibicami biało-czerwonej. Swoimi protestami przywrócili orzełek na koszulki narodowej kadry piłki nożnej, gdy PZPN usunął orzełka z koszulek.

Podczas przystanku przed URM-em, do osoby trzymającej czerwoną część flagi, podbiegła młoda dziewczyna i nim przywitała się ? wpierw ze czcią ucałowała flagę.

Byłam zaszokowana, oczywiście pozytywnie i wtedy pomyślałam o śp. Prezydencie Lechu Kaczyńskim.

To jego zasługa. W 2007 roku  ustanowił 2 maja ? Dniem Flagi Polskiej.

Od 2004 do 2007 roku ? dzień 2 maja był jedynie Świętem Orła Białego. Prezydent Kaczyński w celu odbudowy patriotyzmu w narodzie, rozszerzył ten dzień o jeszcze jedno święto. Stwierdził, że dotychczasowe władze świadome zmierzały do wykorzenienia w Polakach uczuć patriotycznych.

- W III RP nastąpił zanik patriotyzmu ? powiedział kiedyś.

Panie Prezydencie, Lechu Kaczyński ? pamiętamy i nie pozwolimy by Pańskie dzieło poszło w niwecz.

Najpiękniejszym, najbardziej wzruszającym widokiem łopoczących flag był obraz jaki zobaczyłam na filmie z przemówienia Pani Ewy Stankiewicz.

Gdy Ewa wygłasza swą historyczną odezwę do Tuska oraz Komorowskiego, a było to tuż przed burzą, tysiące flag powoli, jednostajnie zaczęło się kolebać. Najpierw miarowo, potem coraz szybciej, zamaszyście ? tworząc baldachim nad głowami tysięcy ludzi zgromadzonych pod pomnikiem Piłsudskiego.

Biało-czerwony kolor rozpostarł się na całej przestrzeń miedzy gmachem URM-u a pierwszymi konarami parku Łazienek i falował jak morze.

Kamerzysta, chyba uskrzydlony słowami Ewy, zobaczył to zjawisko i ogarnął kamerą te miarowo powiewające narodowe znaki.

A kiedy spadły pierwsze krople deszczu, ludzie wyciągali parasolki, flagi nieco oklapły lecz było równie podniośle. Rzeka kolorowych parasolek, a nad nimi transparenty, łopoczące flagi od Belwederu aż za Plac na Rozdrożu.

Było wesoło, radośnie. Uczestnicy pochodu w dużej mierze to młodzi z rodzinami, z dziećmi i z wózkami. Słowem, młoda, dorodna Polska przyjechała, a nie jakieś kulawe mohery jak mówią o nas przeciwnicy.

W piątek, przed marszem, na konferencji prasowej premier Tusk wspomniał o interwencji państwa, gdyby wybuchły zamieszki w szacie manifestacji.

Panie Tusk, a gdzie schowano oddziały policji, które miały przeciw narodowi ruszyć?

Widziałam jedynie małe grupki opancerzonych, czarno-czarnych mężczyzn, przytulających się do drzew w parku. Jaki arsenał przeciw narodowi miał być wytoczony? Czy może te nowe, zakupione paralizatory, od których bębenki w uszach pękają?

Bez prowokacji ? nie ma zamieszek.

To jeszcze nie koniec walki o miejsce na multipleksie dla TV Trwam. To jeszcze nie koniec zgromadzenia narodowej flagi.

Organizatorzy zachęceni sukcesem sobotniego marszu przymierzają się do powtórzenia demonstracji. Pochód przeszedłby ulicami Warszawy w dniu 8 czerwca, gdy zagrają reprezentacje Polski i Grecji podczas otwarcia EURO12.

Dzięki temu protestowi może dostrzegą media całego świata, że polska KRRiT to sitwa udzielająca koncesję na multipleksie według własnego, mafijnego paragrafu.

Znów załopoczą flagi, bo w naszym kraju nie szanuje się konstytucji, łamie się prawo i dyskryminuje katolików.

Do czerwcowej manifestacji nie wykluczone, że przyłączą się związkowcy, którym nie podoba się rządowy pomysł podwyższenia wieku emerytalnego.

I na pewno dołączą taksówkarze w proteście przeciw deregulacji zawodów.

Możliwe, że przez cztery dni będą blokować Aleje Ujazdowskie, gdzie siedziby mają resort sprawiedliwości i kancelaria premiera

W minioną sobotę Warszawa była również sparaliżowana.

Od rana blokada Alei Ujazdowskich oraz przyległych ulic, na okoliczność dojazdu do Sejmu uczestników konferencji. Później z powodu wjazdu autokarów z różnych stron Polski, na ów zorganizowany pochód.

W drodze powrotnej stojąc na przystanku autobusowym w strugach deszczu, w tłoku, poprosiłam stojącą kobietę 30+, a wyższą ode mnie, by dała znak, gdy nadjedzie mój autobus.

- A pani jest z tej manifestacji? ? zapytała.

- Tak ? odrzekłam zgodnie z prawdą.

- No to nie powiem, bo przez was już kilka godzin wracam do domu! ? powiedziała dobitnie lecz bez agresji.

- Dziękuję pani za życzliwość ? odrzekłam i dodałam ? życzę pani by pani pracowała do 67 roku życia.

Przyjechał autobus, z trudem wcisnęłam się lecz współpasażerowie byli niezmiernie życzliwi. Co drugi trzymał biało-czerwony gadżet lub zwiniętą flagę. Zrobiło się sympatycznie jak to wśród swoich.

GRA- TKA






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.