Bożena Ratter - Upominam się o Muzeum Historii Kresów Polskich
data:27 kwietnia 2012     Redaktor: Barbara Chojnacka





Do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.




Światowid ze Zbrucza; wikipedia

Uczestniczyłam w DSH w kolejnej lekcji historii, były dokumenty, zdjęcia i relacje świadków. Lekcja tym razem o Zbruczu, granicznej rzece na Podolu. To z niej wydobyty posąg Światowida został przekazany przez hrabiego Potockiego do Muzeum Architektury w Krakowie. Podole to kraina wspaniałej, wielkiej kultury, ale Zbrucz w XX wieku to rzeka przeznaczenia dla Polaków z Podola i Wołynia. Tak nazwał  ją świadek historii, który po zakończeniu wspaniałej prezentacji Tomasza Kozłowskiego wspominał swoje dzieciństwo. Pamiętał pierwszą wywózkę Polaków ze wsi nad Zbruczem w 1928 roku na Syberię, ojca policjanta, aresztowanego z tysiącami innych policjantów i pędzonego przez rzekę Zbrucz do pociągu wiozącego ich na śmierć do Miednoje. On sam, żołnierz września 1939 po rozbiciu wrócił do domu a w 1940 roku został wraz ze wszystkimi rodzinami polskimi ze wsi wywieziony na Syberię przez rzekę Zbrucz. Ta niewielka rzeczka była rzeką przeznaczenia a nawet śmierci, niewielu mieszkańców tej wsi przeżyło, a ci co przeżyli już nad rzekę Zbrucz nie wrócili.

Panie Ministrze,

upominam się o Muzeum Historii Kresów Polskich. To Muzeum jest niezbędne do pokazania wspaniałego dziedzictwa narodowego, dzięki któremu jesteśmy w Europie. Muzeum Historii Kresów Polskich ma pokazać nie tylko eksterminację Polaków na Kresach (rozstrzelani profesorowie we Lwowie, ofiary z Katynia, ludobójstwo na Wołyniu, zsyłki na Syberię i do Kazachstanu, deportację i śmierć w polskich katowniach po drugiej wojnie światowej i wiele innych zbrodni) ale historię Polaków na Kresach, ich wkład w rozwój nauki i kultury świata, nie tylko Europy.

Ile działów tematycznych znajdzie się w tym Muzeum!  Historia młodych, którzy w wieku kilku czy kilkunastu lat dokonywać musieli odważnych i okrutnych wyborów zarówno podczas działań obronnych (choćby orlęta lwowskie, harcerze, żołnierze Armii Krajowej i ludność cywilna), gdy niejednokrotnie do końca życia pozostawała trauma z niemożności wyrwania z objęć śmierci przyjaciela, też dziecka, zsyłki na Syberię, gdzie od okruchu chleba oddawanego dziecku zależało jego przeżycie i śmierć rodzica, samotność w domach dziecka w Rosji czy w Polsce, umiejętność samodzielnego przetrwania w wieku kilkunastu lat. Zamiast kupować książki z serii "sztuka przetrwania" rozejrzyjmy się wokół, usiądźmy obok dziadka czy babci, którzy mieli szczęście stamtąd wrócić i zapytajmy jak oni przetrwali! Zróbmy z nimi wywiady i umieśćmy je w Muzeum! Zgromadźmy tam zebrane już materiały z wydawnictw "Na Rubieży", "Głos Podola" i wielu innych, w tym wspomnień pisanych przez świadków historii i samodzielnie przez nich wydawanych, bo nie nastąpiła dekomunizacja i nadal nie ma woli ich wydawania.

Przepraszam Wielkich Polaków, którzy utrwalają tę historię a ja ich nie wymieniam! Jeśli władze państwa nie potrafią potępić sprawców i przeprosić ofiary podziękujmy, choć w ten sposób Polakom z Kresów.

A absolwenci psychologii mogą zorganizować w Muzeum Historii Kresów punkt terapeutyczny dla Kresowian  i ich potomków obarczonych garbem traumy.

Historia młodych na Kresach to także towarzystwa sportowe (Sokół), drużyny piłkarskie, trasy narciarskie, wędrówki piesze, spływy kajakowe, wycieczki rowerowe po niezwykle urokliwych terenach, które znajdują się teraz poza granicami Polski. Może warto powtórzyć te wycieczki organizując rajdy, obozy integracyjne, utrwalić na zdjęciach, filmach, w wierszach, wspomnieniach i zgromadzić w Muzeum. A architektura i sztuka na Kresach! Niezliczone warownie, pałace, kościoły, synagogi, cerkwie, pomniki na cmentarzach różnych wyznań, zabudowania miejskie i wiejskie, przemysłowe. One niszczeją, ale jeszcze są! I kolejne zadanie dla młodych, zinwentaryzować i powstrzymać od niszczenia a przynajmniej utrwalić na zdjęciu! Na cmentarzu we Lwowie niszczeje nagrobek hrabiego Potockiego, który posąg Światowida przekazał do Krakowa. Ginie to co świadczy o naszej cywilizacji.

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Awiatowid_ze_Zbrucza

Może uda się zainteresować młodych na Ukrainie, tłumacząc, że to nasze dziedzictwo przyniesie i im splendor!  Nie warto likwidować Szkockiej we Lwowie, słynny marmurowy stolik, na którym profesor Stefan Banach, jeden z polskich profesorów rozstrzelanych we Lwowie rozwiązywał zadania byłby magnesem dla świata!

http://www.irekw.internetdsl.pl/prof_lviv.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kawiarnia_Szkocka

I kolejna kategoria muzealna, nauka i wielki wkład Polaków z Kresów w przeróżne jej dziedziny. A w ramach prac licencjackich, magisterskich, doktorskich warto dokonywać analiz, ekspertyz, eksploracji terenów, gdzie żyli, pracowali i prowadzili badania.

A jeszcze literatura, muzyka, sztuka, działalność opiekuńcza, społeczna, edukacyjna, wojsko, lotnictwo, służby społeczne, to wszystko jest godne poznania, upamiętnienia i naśladowania. Jakie Oni  mieli pomysły na atrakcyjne życie, jaką przedsiębiorczość, ile wynalazków, wyrobów słynnych na całym świecie. To Muzeum będzie Wielkie!

http://www.baczewski-vodka.pl/

http://www.lwow.com.pl/lwowianie4.html

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Kategoria:Ludzie_zwi%C4%85zani_ze_Lwowem&from=D

I pamiętajmy, Ci Polacy z Kresów, którzy przeżyli eksterminację byli i są również po II wojnie światowej luminarzami nauki, kultury, sztuki. Jeśli byli skazani na banicję przez władze PRL ich talenty doceniał i wykorzystywał świat. A Ci wspaniali Polacy, którzy w PRL odsuwani byli przez młodych komunistów jak wspaniały filozof profesor Władysław Tatarkiewicz niech też zostaną upamiętnieni.

W Muzeum Historii Kresów znaleźć się musi miejsce na historię różnych grup etnicznych z polskich Kresów, Ormian, Tatarów, Kozaków, Romów, Ukraińców, Rusinów, historie bogatych  rodów cadyków z Czortkowa, biednych Żydów ze sztetli  Galicji, twórców chasydyzmu na Podolu czy ruchu Bejtar. Na Kresach dokonała się też eksterminacja Żydów i nie rozumiem, czemu nie mówimy o historii Żydów na Kresach

http: //niszczsyjonizm.blogspot.com/2012/04/betar-zydzi-wykleci.html

Zajrzyjmy do książki Martina Polaka "Po Galicji. O chasydach, Hucułach, Polakach i Rusinach".

Odszukajmy też tych, którzy zostali pozbawieni wielkich majątków i jeśli przeżyli wyjechali z jedną walizką. Posłuchajmy jak sobie poradzili i jak teraz żyją, zbierzmy, spiszmy i umieśćmy te relacje w Muzeum.  To również  wspaniały materiał dla socjologów, psychologów, antropologów. Polskie Radio, Program II nagrało stosowną audycję o potomkach słynnych rodów, bogatych budowniczych potęgi Polski.

I nie zapomnijmy o dziale "humoru", "Czkawka" Jerzego Janickiego czy "Ziemia Księżycowa " Andrzeja Chciuka  to wspaniałe, dowcipne opowieści o Polakach z  Kresów.

Z przyjemnością patrzę na tych, co z Kresów ocaleli, niezwykłe ciepło, serdeczność i życzliwość na pokrytych bruzdami tragicznych przecież przeżyć twarzach, żadnej nienawiści, pychy i drwiny. Jak różnią się od nich obecni celebryci, może ich postawa wynika ze strachu jak w opowieści innego świadka historii ze spotkania w DSH.  Pan Rozwadowski, syn właścicielki majątku we wsi nad Zbruczem odwiedził rodzinną wieś 15 lat temu,  czym wzbudził wielkie poruszenie wśród Ukraińców przekonanych, że syn byłej właścicielki wrócił aby odebrać im kołchoz.

Pamiętam, iż w historii świata pojawiali się barbarzyńcy, na szczęście po nich był okres oświecenia i cywilizacji. Stwórzmy Muzeum Historii Kresów jako Muzeum Dziedzictwa Narodowego, zadbajmy o to aby po nas zostało coś więcej niż stosy paznokci i włosów ze studiów paznokcia i włosa. Na uroczystość otwarcia Muzeum Historii Kresów należy zaprosić Prezydentów naszych wschodnich sąsiadów oraz wielu innych krajów świata, w których Polacy z Kresów wielkość swą pokazali. Dziękuję niezależnym mediom , które nie boją się o bogatej tradycji Polski mówić a do pozostałych mediów apeluję aby przestały  się bać i wymiotły spod dywanu tematykę Kresów.

A propozycja władz, aby postawić pomnik zbrodni komunizmu podoba mi się, proponuję postawić pomniki we wszystkich miejscach zbrodni i wypisać na nich nazwiska oprawców skoro nie można w inny sposób ich ukarać.
Bożena Ratter

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.