Miłość Ojczyzny w życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II - cz. 2
data:25 marca 2015     Redaktor: husarz

Z okazji 5 rocznicy Tragedii Smoleńskiej oraz zbiegającego się z nią Roku Jana Pawła II Ks. Bronisław Mierzwiński dzieli się z nami swoimi rozważaniami nad sensem patriotyzmu.

 
 

                2. Wybrane aspekty nauczania papieskiego


                Jan Paweł II ujmował miłość ojczyzny przede wszystkim poprzez pryzmat głębokiej wiary. Ojczyzna, obok rodzinny, należy do najcenniejszych darów Bożych w perspektywie doczesnej. Ojczyna jest darem, a miłość do niej jest zadaniem każdego jej obywatela. Stąd właśnie miłość stanowi ideę nadrzędną, całościującą refleksje papieskie na temat ojczyzny.

 

                Od młodości, poprzez posługę duszpasterza akademickiego, a potem pasterza krakowskiego, aż do licznych podróży apostolskich po Polsce był wrażliwy i uczył wrażliwości na piękno ziemi ojczystej[1]. Apeluje równocześnie o zachowanie tego piękna dla przyszłych pokoleń. Już jako papież podkreśla, jak bardzo bliskie pozostały dla niego problemy polskie: „Choć przyszło mi żyć w oddali, to jednak nie przestaję czuć się synem tej ziemi i nic, co jej dotyczy, nie jest mi obce”[2]. Mówi o swoim długu wdzięczności wobec ojczyzny i wszystkich rodaków, podkreślając, że to ona i jej dzieje przygotowały go do solidarności z różnymi narodami świata[3]. Jan Paweł II był dumny ze swojej ojczyzny i to wielokrotnie podkreślał wobec słuchających go tłumów i wielkich tego świata. Pragnął, by tę dumę wprowadzić w serca wszystkich Polaków[4]. Z dumą łączyła się troska o ojczyznę, zwłaszcza w okresie stanu wojennego. Podczas pielgrzymki do kraju w 1983 roku w obliczu żądań hunty wojskowej dwukrotnie postawił ultimatum „ No to wracamy do Rzymu”. Do dziś nie została ujawniona treść ostrej rozmowy „w cztery oczy” z gen. Wojciechem Jaruzelskim, którą generał arogancko podsumował: „Wasza Świątobliwość odjeżdża - my pozostajemy”.

 

                Jan Paweł II wielokrotnie odwoływał się do historii Polski. Dał przykład znajomości i umiłowania dziejów ojczystych. Ukazywał rolę i aktualność wybitnych postaci historycznych. Przedstawiając pogłębioną interpretację doniosłych wydarzeń w naszej historii, odnosił je do współczesności. Znamiennym przykładem pozostają słowa wypowiedziane do polskiej młodzieży na Westerplatte[5]. Miłość do ojczyzny skłaniała minione pokolenia do złożenia najwyższej ofiary, ofiary z własnego życia w obronie jej wolności[6].

 

                Istotną częścią historii narodu jest jego kultura. Ona wytwarza wraz z językiem tożsamość narodu. Papież dbał o piękno języka w swoich przemówieniach zwróconych do rodaków w Polsce i za granicą. Wielokrotnie podkreślał wartość i bogactwo naszej kultury narodowej w spotkaniach z przedstawicielami kręgów kultury i świata nauki, zwłaszcza środowisk akademickich. W sposób szczególny uczynił to w przemówieniu zwróconym do ludzi kultury zgromadzonych w Teatrze Narodowym w Warszawie 8 czerwca 1991 r. [7].

 

                Swoistym przykładem patriotyzmu Jana Pawła II było jego uwrażliwienie na problemy Polonii. Podczas podróży apostolskich poprzez wszystkie kontynenty Papież nie omijał okazji, by się spotkać ze swoimi rodakami na obczyźnie, podnieść ich na duchu, przypomnieć o związkach z macierzą, zachęcić do umacniania wiary i pielęgnowania tradycji ojczystych. Ubolewał nad koniecznością emigracji zarobkowej, która pozbawia Polskę wielu wartościowych ludzi. Podkreślał jednak, że Polak na emigracji może także służyć ojczyźnie[8],

 

                Zakończenie: „Testament” papieski z przemówienia pożegnalnego na lotnisku w Balicach 17.6.1999]

 

                „Ojczyzno moja, ziemio umiłowana, bądź błogosławiona! Kończąc dzisiaj pielgrzymkę do rodzinnego kraju, z głębi serca wypowiadam to życzenie błogosławieństwa Bożego i kieruję je do całej Polski i wszystkich jej mieszkańców. Pragnę w nim zawrzeć uczucia, modlitwy i myśli, jakie towarzyszyły mi w każdym dniu pielgrzymiego wędrowania. Jakże bowiem inaczej wyrazić miłość do tej ziemi i tego ludu, jeśli nie przez modlitwę, by Bóg, który jest miłością, obficie wszystkim błogosławił? Ilekroć nawiedzam Polskę, utwierdzam się w przekonaniu, że nie brak tu ludzi czystego serca, którzy żyjąc na co dzień jako ubodzy duchem, cisi, miłosierni i pokój czyniący, wytrwale pozyskują łaskę Bożego błogosławieństwa dla swojej Ojczyzny”.

 


[1] „Kiedy wędruję po polskiej ziemi, od Bałtyku, przez Wielkopolskę, Mazowsze, Warmię i Mazury, kolejne ziemie wschodnie od Białostockiej aż do Zamojskiej, i kontempluję piękno tej ojczystej ziemi, uprzytamniam sobie ten szczególny wymiar zbawczej misji Syna Bożego. Tu z wyjątkową mocą zdaje się przemawiać błękit nieba, zieleń lasów i pól, srebro jezior i rzek. Tu śpiew ptaków brzmi szczególnie znajomo, po polsku. A wszystko to świadczy o miłości Stwórcy, o ożywczej mocy Jego Ducha i o odkupieniu, którego Syn dokonał dla człowieka i dla świata” ( Homilia w Zamościu 12.6.1999).

[2] Przemówienie powitalne na lotnisku wrocławskim, 31.5.1997.

[3] Spotkanie z Polakami w Nigerii, Lagos 16.2.1982.

[4] „Jestem przekonany, iż Polacy to naród o ogromnym potencjale talentów ducha, intelektu, woli, naród, który stać na wiele i który w rodzinie krajów europejskich może odegrać doniosłą rolę. I tego właśnie z całego serca życzę całej Ojczyźnie” (Przemówienie powitalne na lotnisku wrocławskim, 31.5.1997).

[5] „Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje "Westerplatte". Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można "zdezerterować". Wreszcie - jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba "utrzymać" i "obronić", tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić - dla siebie i dla innych (12.6.1987).

[6] W nawiązaniu do rocznic bitwy pod Monte Cassino oraz Powstania Warszawskiego Papież powiedział: „Pielęgnujemy troskliwie, z wiarą, owoc tego ziarna, które obumarło i wpadło w ziemię w tamtych straszliwych czasach. Czujmy się zań odpowiedzialni. Naród, który złożył takie ofiary, ma prawo do życia, ma prawo do godnego życia, do niepodległego i suwerennego życia. Przechodniu, powiedz Polsce... powiedz to Polsce i wszystkim na świecie Polakom”(Audiencja 19.5.1979).

[7] „Chcę jeszcze powiedzieć, że to życzenie [zmartwychwstania, przetłumaczonego przez Norwida na wymóg życia narodowego - przyp. BM] składam na wasze ręce, drodzy Państwo, na wasze ręce. Na ręce całego narodu, a w szczególności na wasze ręce, was wszystkich tutaj obecnych, którzy jesteście w jakimś sensie tego narodu pogłębioną świadomością, intelektem, twórczą perspektywą, którzy jesteście tego narodu miłośnikami. Miłujecie ten naród. Daliście temu świadectwo i ja się do was zawsze w tej dziedzinie przyłączałem. I dziękuję za wszystko, coście dla tej sprawy uczynili, i wierzę, że wasz czyn ma przyszłość. I ma przyszłość również nasza Ojczyzna, nasze społeczeństwo, ma przyszłość europejską”.

[8] „To jest nauka, którą czerpię z mego własnego życia i z mojego również posłannictwa - myślę, że spełniając jak umiem najlepiej moją posługę na rzymskiej stolicy św. Piotra, również służę mojej Ojczyźnie tak, jak umiem” (Spotkanie z Polakami w Nigerii, Lagos 16.2.1982).

 

Ks.Prof. Bronisław Mierzwiński (ur. 1941 w Dobrzyniówce) – polski kapłan katolicki, teolog pastoralista, profesor nauk teologicznych.






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.