Egzekutywa? Skandaliczne zachowanie białoruskich działaczy w Polsce
data:11 marca 2015     Redaktor: agalaura

Z czym się Państwu kojarzą rozprawy sądowe Żołnierzy Wyklętych? Mi ze swoistym żargonem. „Bandyci”, „sprzedawczyki”, „faszyści”, „agenci obcych wywiadów”. Akty oskarżenia mówiły natomiast o „zbrodniach”, „zamachach” oraz pospolitych przestępstwach. Wyroki oprócz kary śmierci czy dożywotniego więzienia łączone były z utratą praw obywatelskich. Za wyrokami szły jeszcze zabiegi propagandowe wymierzone także w rodziny „karłów reakcji”. Represje komunistyczne osiągnęły sukces w każdej dziedzinie, ale w zakresie medialnym trwają nadal.


 
Od paru tygodni napięcie zdaje się narastać. Nasilające się ataki częściowo są związane z minionym Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Sposób, w jaki prowadzona jest ta kampania, narzuca skojarzenia z najgorszymi wzorcami stworzonymi przez trybunały i media ludowe. O ile do tej pory związana była tylko z napiętnowaniem rehabilitowanych w świetle prawa żołnierzy oraz oficerów formacji zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego można było przyjąć to za element starej komunistycznej rozgrywki. Można było także zrozumieć chęć rozprawienia się z osobami zainteresowanymi kultywowaniem pamięci i tradycji Żołnierzy Wyklętych. Przybierało to różne formy. Np. po opublikowaniu na wiodącym tematycznie profilu: „Bury”- nie mój bohater” memów nawiązujących stylistycznie do formy gry (planszowej?), na pytanie osoby zainteresowanej co to za gra i gdzie można w nią zagrać odpowiedź brzmiała: „W 1946 roku można było zagrać m.in. w Zaleszanach. Bierze pani kolegów, morduje mieszkańców, pali im wieś, a nagrody odbiera po 50 lat (taki szkopuł).” Jednak w tym przypadku nie ma co sarkać na treść ponieważ udzielający odpowiedzi jasno określił na jakim poziomie intelektualnym funkcjonuje i jakie pobudki kazały mu stworzyć prowokacyjne oraz łamiące postanowienia sądowe obrazki szkalujące rehabilitowanego oficera Wojska Polskiego.
 
Okazuje się jednak, że spadkobiercy państwa ludowego zatęsknili także za napiętnowaniem rodzin Żołnierzy Wyklętych. Przyjmując wzorce systemu komunistycznego, a więc gloryfikując ich wartość mimo, że są związane z funkcjonowaniem systemu totalitarnego, administrator wspomnianego profilu facebookowego: „kpt.Romuald Rajs „Bury”- nie mój bohater” umieścił zdjęcie rodzinne Państwa Rajsów z umieszczonym w dymku pytaniem: „Tato, dlaczego zabiłeś siedmiodniowe, nieochrzczone dziecko Bazyla i Tatiany Leończuków?” Rozumiem, że autor zdjęcia ma niezbite dowody na sugerowaną w pytaniu treść oskarżenia? Prawda? Bo przecież prowadzona przez niego działalność jest oparta na faktach?
 
Niestety kolejny raz w przeciągu krótkiego czasu okazuje się jak negatywnie działa opinia prawna prokuratora Dariusza Olszewskiego opublikowana na stronie Instytutu Pamięci Narodowej. Zastąpiła ona w przestrzeni publicznej wyrok sądu i z braku jasnych reakcji uzurpuje sobie prawo, a innym prawo daje do egzekwowania wyroku, który nigdy nie zapadł. Zgoda przełożonych z pionu śledczego na taką praktykę do tej pory otwierała drogę szkalowaniu Żołnierzy 3.Wileńskiej Brygady NZW. Teraz skazuje na nękanie przez działaczy oraz publicystów białoruskich rodzin tych żołnierzy. Co nastąpi w efekcie tych działań? I kto weźmie na siebie odpowiedzialność za te następstwa?
 
Bogusław Łabędzki
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.