Jamci: Krzyż i Katyń, czyli powrót do domu
data:17 kwietnia 2012     Redaktor:

Krzyż i Katyń, czyli powrót do domu. Przyjęcie do polskiego domu Zmartwychwstałego i tych, których nam gwałtem zabrano. Dopiero wtedy Polska odetchnie z ulgą, nabierze odwagi, wyprostuje się i wstanie.

net
Jeśli przyjąć dla uproszczenia rok 1945 jako koniec okresu istnienia Drugiej Rzeczpospolitej, to od tegoż roku w dziejach naszej Ojczyzny mamy wyrwę wypełnioną obcymi wodami (bynajmniej nie czystymi). To po pierwsze.

Po drugie. Wyrwa ta sięga swoją otchłanią zdrady i kłamstwa aż po dzień dzisiejszy. Od brzegu Wolnej Polski dzieli nas więc dobry parędziesiąt lat - cały okres tzw. komuny i obecny okres postkomuny.

Oczywiście na mętnych i cuchnących wodach zniewolenia majaczą tu i ówdzie drobne fragmenty czegoś, co przypomina wielkim trudem klecone tratwy wolności związane z Prymasem Wyszyńskim, błogosławionym Janem Pawłem II i błogosławionym Jerzym Popiełuszką. Poza tym jest (a może była?) "Solidarność" i wybrane działania zwalczanej i słabej opozycji. To po trzecie ? i to jest wszystko drodzy Państwo.

Żeby było jasne ? mówię tu o aktywach Polski. Proszę to sobie wyobrazić ? w dalekiej oddali niewidoczny już prawie brzeg Wolnej Polski i bezmiar mętnej breji z rozproszonymi tu i ówdzie przejawami pragnienia wolności. Reszta jest konglomeratem strachu, podłości, słabości i bierności, okraszonym ułudą wirtualnej atrakcyjności i drobnych materialnych ersatzów.

Jeśli (powtarzam dobitnie ? j e ś l i) chcemy odzyskać wolność, czyli stać się wolnymi ludźmi w wolnym kraju, to, jak świat światem, mamy do wyboru TYLKO jedną i oczywistą drogę. Trzeba wrócić do daty granicznej i odtworzyć więzy z tym, co stanowiło i stanowi o Wolnej Polsce.

Trzeba nam bowiem wiedzieć, że podstawą wolności, sprawnego organizmu państwa (aż po drogi, system opieki zdrowotnej, perspektywy dla młodych Polaków itd.) jest ponowne przylgnięcie do dwóch konstytuujących nas symboli.

Pierwszy z nich to Krzyż. Chyba nie muszę uzasadniać ważności tego znaku w przestrzeni zbawienia i drogi ku niemu prowadzącej ? szczególnie w okresie zaraz po Wielkiej Nocy.
Drugi konstytuujący nas znak to Katyń.

Wszystko, co działo się z nami po Katyniu jest skutkiem względnie ciągiem dalszym tamtego wydarzenia, którego celem była dekapitacja Polski i jej stopniowa anihilacja. Najpierw poprzez wymordowanie jej elit (mord katyński, żołnierze AK, żołnierze wyklęci itd. aż po działania "chirurgiczne" przypominające mord katyński ? 10.04.2010 ? oraz rozpędzenie Polaków i demontaż organizmu społecznego i państwowego na drodze regionalizacji w ramach euroazjatyckiej urawniłowki rytu wschodniego i zachodniego).

Odzyskanie Polski oznacza KONIECZNOŚĆ sprowadzenia do Polski szczątków ofiar Katynia (nazwa Katyń obejmuje zbiorowo wszelkie miejsca kaźni Polaków), wzniesienie odpowiedniego mauzoleum dla tak wielkiej grupy polskich bohaterów i włączenie ich tym samym w organizm wspólnoty Polaków. Nie może być tak, aby leżeli na nieludzkiej ziemi i pozostawali w ten sposób poza fizycznym zasięgiem Polaków. O ile kamieniem węgielnym w przestrzeni eschatologicznej jest Jezus Chrystus, to kamieniem węgielnym Wolnej Polski są tysiące pomordowanych Polaków spoczywających obecnie w katyńskich dołach. NIE GODZI SIĘ więc aby pozostawali oni tam w dalszym ciągu.

Symbolizujący dawne wolne serce wolnej Polski muszą wrócić do organizmu wspólnoty, która w obliczu postępującego rozpadu nie może obejść się bez tych, poprzez których będzie mogła ponownie nawiązać więzi zerwane tamtym mordem. Więzi łączące nas z Polską.

To wielki wstyd, że w tak arcyważnej sprawie jak dochodzenie prawdy o Katyniu do Strasburga musiało jechać paręnaście staruszek ? z całym szacunkiem dla tych dzielnych kobiet. To hańba dla "rządzących" (którzy stanowią kolejną grupę w ciągu ekip wstawionych tu przez naszych nieprzyjaciół w miejsce puste po wymordowanych oficerach) i wstyd dla nas.

To są absolutne podstawy. Bez tego nie zbudujemy ani najkrótszej drogi ani żadnej trwałej wartości. Krzyż i Katyń ? JEDYNE dwie dalby, wokół których musimy zarzucić cumy dryfujących resztek Ojczyzny. Reszta jest ułudą, kłamstwem, manipulacją i zbrodnią. Cokolwiek wzniesionego bez osadzenia na fundamentach Wolnej Polski będzie co najwyżej w każdej chwili wymiennym elementem globalnej gry w monopol, na końcu której jest rozpacz i upadek, gdyż nie po to zostaliśmy ochrzczeni u zarania naszych dziejów, aby spełnić się w wyprzedaży rodowego majątku i w posiadaniu błyskotek i gadżetów ? lichych ersatzów prawdziwej wolności jako zobowiązania do wyboru troski o dobro wspólne na drodze Krzyża, która przecież na owym znaku się nie kończy.

Krzyż i Katyń, czyli powrót do domu. Przyjęcie do polskiego domu Zmartwychwstałego i tych, których nam gwałtem zabrano. Dopiero wtedy Polska odetchnie z ulgą, nabierze odwagi, wyprostuje się i wstanie. Pracy jest aż nadto, ale wykonać ją muszą Polacy wolni powrotem na suwerenną ścieżkę odbudowanej tożsamości i rozwoju.

Maszerując w obronie wolności nie zapominajmy o tym bezwzględnym warunku wszelkiej pracy nad odbudową kraju.

Jamci





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.