Wczesnoporonny rząd
data:14 stycznia 2015     Redaktor: Shork

Ministerstwo Zdrowia służalczo traktuje zalecenie unijne jako obowiązek i wprowadza do aptek, bez recepty, tak zwane "tabletki PO".






"Tabletki PO" są eufemistycznym określeniem, na pigułkę, która zażyta odpowiednio wcześnie uniemożliwi zapłodnienie, a gdyby do zapłodnienia doszło, uniemożliwi zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej w ściance macicy. To drugie zdarza się częściej. Zagęszczenie śluzu przy prędkości plemnika 0,1 mm/s zwykle okazuje się spóźnione. Oczywiście skutki uboczne są bagatelizowane, a przecież jesteśmy organizmami sterowanymi chemicznie i mikroskopijna dawka hormonów potrafi bez trudu nas rozregulować. Jak podaje Tomasz Terlikowski w swoim felietonie, z ulotki informacyjnej w języku polskim zniknęło kilka kontrowersyjnych określeń. Pozostała uspokajające sumienie antykoncepcja.
 
Demoralizacja jest posunięciem politycznym. Koalicja wyciągnęła wnioski z tego jak głosowali młodzi ludzie i chce sobie kupić elektorat. Jak można odpowiedzieć kontrrewolucyjnie?
Edukacji nie będą chcieli słuchać, poza tym w mediach znajdzie się usłużny i utytułowany „naukowiec”, który w gładkich słowach przekona nieprzekonanych. Można wykpić feministki, z których pomocą, kreując się na wyzwolone, kobiety biorą na siebie winę, ciężar i odpowiedzialność, a partner jak motylek. Może sygnał przyjdzie od lekarza pierwszego kontaktu, którego korytarze zapełnią się panienkami proszącymi o skierowanie do dermatologa.
A może to kościoły powinny odważnie zagrzmieć z ambon, tłumacząc różnice, wskazując niebezpieczeństwa, również te śmiertelne. Informując, że to nie zawsze jest antykoncepcja.
 
Doświadczenia brytyjskie pozwalają mi przypuszczać, że powszechna dostępność pigułki PO plus „zabezpieczające” przed rakiem szyjki macicy przymusowe szczepienia, doprowadzą do tego, że polscy, normalni mężczyźni będą poszukiwać zdrowych kobiet poza granicami III RP. A u nas pozostaną same feministki z rozregulowaną gospodarką hormonalną, leczące się onkologicznie i dermatologicznie, ale zadowolone z tego, że nikt nie ogranicza im wolności.
 
Swoją droga bardzo ciekawe posunięcie strategiczne w państwie, w którym emerytury zabezpieczone są tylko wtedy, gdy następuje wzrost populacji, żeby zamiast ułatwiać obywatelom podjęcie decyzji o poczęciu i wychowaniu dziecka, promować nachalnie antykoncepcję i aborcję.
 
Myślę, że co raz więcej ludzi zauważyło, że to na ich własnych, ciężką pracą odchowanych dzieciach i wnukach, będzie spoczywało utrzymanie emerytów – wiecznych singli. Bo to przecież bezdzietni mogą odłożyć najwięcej na emeryturę, mogą pracować zawodowo więcej i dłużej, gdy matki muszą zająć się potomstwem. I co raz więcej ludzi podejmuje decyzje, że ich dzieci nie będą łożyć ani na emerytury rozbestwionych imprezowiczów, ani na lekarstwa czy in-vitro dla bezmyślnych kobiet, które nie mają pojęcia o swojej fizjologii.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.