SOLIDARNOŚĆ Z GÓRNIKAMI
data:12 stycznia 2015     Redaktor: ArekN

 
Na naszych oczach rząd prowadzi cyniczną i pijarowską grę, obliczoną na zniszczenie określonej grupy społecznej. Ile razy można się nabierać na te same sztuczki?

fot. wpolityce.pl
 
Scenariusz jest bardzo prosty i odwołuje się do sprawdzonych chwytów marketingowych. Przede wszystkim, górników trzeba pokazać jako ludzi roszczeniowych, pobierających nadmierne uposażenia i domagających się spełnienia nierealnych rezultatów. Ten punkt jest całkowicie wykonalny ze względu na wsparcie głównych mediów, które zapraszając określonych "ekspertów" i "polityków" kreują jednoznaczny ogląd sytuacji.
Po wtóre, trzeba wskazywać na nierentowność zakładów i tłumaczyć konieczność likwidacji kopalń obiektywnymi względami ekonomicznymi. Te argumenty rząd ma już przećwiczone- modelowa likwidacja polskich stoczni daje oręż w postaci bogatego materiału porównawczego. Który z Kowalskich przejdzie obojętnie wobec faktu wspompowywania miliardów złotych w upadające zakłady i pracowników-pasożytów?
Po trzecie wreszcie, protesty trzeba maksymalnie wyciszyć, następnie przedłużać negocjacje z góry skazane na niepowodzenie a jednocześnie intensywnie pracować nad odizolowaniem niepokornych pracowników kopalń. Metoda salami na ogół jest bardzo skuteczna.
 
Rząd trochę się przeliczył- protestujący nie ugięli się a sprzeciw zaczyna się rozszerzać. Chamskich ministerialnych negocjatorów zastąpiła "kulturalna" premier Kopacz, co oznacza zamianę kija na marchewkę. Cel jest jednak niezmienny- likwidacja zakładów pracy.
 
 
Prawda ginie w zgiełku medialnym, nieustanie rozmywana i wypaczana. Zapomina się o fatalnym zarządzaniu kopalniami, milionach ton węgla leżących na hałdach przy równoczesnym imporcie z Rosji, obiciążeniu kopalni bardzo wymyślnymi podatkami. Zapomina się o mafii węglowej, który to temat stał się jednym z tabu III Rzeczypospolitej. Nie pamięta się wreszcie o polityce rządzącej koalicji, polegającej na stopniowym niszczeniu polskiego przemysłu i prywatyzacji jego resztek. Najważniejsze są wygórowane (?) pensje górnicze i czternasta wypłata.
Koalicja desperacko poszukuje pieniędzy. Środki z OFE starczą tylko na jakiś czas; dług nadal rośnie. Skok na lasy nie powiódł się wskutek zablokowania ustawy przez Prawo i Sprawiedliwość wraz z koalicjantami. Kopalnie to- obok służby zdrowia- sposób na szybkie, doraźne odciążenie budżetu, przyjęcie sporych łapówek (nowe wyposażenie zakładów musi trochę kosztować, nawet w stanie upadłości!), poprawienia wizerunku ("twarda, liberalna Platforma"); być może jest to również realizacja jakiegoś szerszego planu.
 
Rządząca klika ma jeszcze jeden cel- długofalowy, realizowany z dużą konsekwencją. Jest nim zatomizowanie i podzielenie społeczeństwa oraz likwidacja grup oporu. Jednym z ostatnich bastionów są duże grupy i związki zawodowe- ich rozbicie oznacza zmniejszenie skali społecznego protestu i otwarcie drogi do kolejnych zmian, na polu gospodarczym, politycznym, edukacyjnym czy obyczajowym.
Konieczna jest solidarność ze strajkującymi górnikami, niezależnie od poparcia konkretnych postulatów. Stawka jest dużo większa, niż los czterech kopalń i kilku tysięcy rodzin- to tak naprawdę spór o podmiotowość Polski.


AN


UAKTUALNIENIE- Policyjni związkowcy popierają protestujących górników

Policyjni związkowcy popierają protestujących górników. - Wiemy, jak rozmawia się z rządem - mówi Rafał Jankowski, wiceszef Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa śląskiego. Policyjni związkowcy wystosowali wczoraj list do związkowców.
Czytamy w im: "Zarząd Wojewódzki NSZZ Policjantów województwa śląskiego solidaryzuje się z górnikami i pracownikami Kompanii Węglowej protestującymi przeciwko likwidacji czterech kopalń na Śląsku. Służby mundurowe, w tym policja, przekonały się jak wygląda dialog z rządzącymi. Przed odebraniem nam części posiadanych uprawnień przedstawiano nas jako grupę zawodową krezusów, którzy korzystają z przywilejów nieosiągalnych dla reszty społeczeństwa.Teraz to Wy jesteście przedstawiani Polakom jako grupa zawodowa korzystająca z szeregu przywilejów - „czternastek”, „barbórek”, ekwiwalentów węglowych, co doprowadziło Wasz zakład pracy na skraj bankructwa. Taki obraz braci górniczej przedstawiany przez rządzących ma utwierdzić rodaków w przekonaniu, że ich działania są słuszne i idą w dobrym kierunku. Rzekome oszczędności po likwidacji kopalń, nijak się mają do kosztów bezpośrednio poniesionych przez społeczeństwo Śląska. To my – policjanci na co dzień patrolujący śląskie ulice widzimy, że tam gdzie nie ma pracy pojawia się bieda, a w ludziach gaśnie nadzieja na lepszą przyszłość. Młodzi ludzie nie widzą perspektyw. Poczucie niemocy doprowadza do zachowań aspołecznych – w takich dzielnicach biedy najczęściej dochodzi do degradacji rodzin, pojawiają się patologie takie jak narkomania i alkoholizm, rozwija się przestępczość a mieszkańcy tracą poczucie bezpieczeństwa. Górnicy, jesteśmy z Wami!"
 
za: dziennikzachodni.pl
Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.