STANOWISKO W SPRAWIE SYTUACJI BRANŻY GÓRNICTWA WĘGLA KAMIENNEGO PANUJĄCEJ NA GÓRNYM ŚLĄSKU
data:11 stycznia 2015     Redaktor: GKut

Nadesłane ze Śląska.

 

 

 

Jestem Przewodniczącym Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Śląsko Dąbrowskiej Spółki Mieszkaniowej Sp. z o. o., spółki „córki” należącej do grupy kapitałowej Katowickiego Holdingu Węglowego S.A.. Pracuję w tej grupie kapitałowej 30 lat w tym 13 lat w KWK „Wieczorek”, a 15 lat byłem wiceprezesem i prezesem spółek prawa handlowego należących do KHW S.A. i stwierdzam, że obecne problemy z branżą były sygnalizowane rządowi RP od kilku lat.

 

Osobiście pisałem do kancelarii premiera, sugerując, że wyniki spółek węglowych są mocno naciągane, a branża dzięki takiemu sposobowi zarządzania jest na skraju bankructwa. Reakcje były udawane, ponieważ na moje zarzuty odpowiadali Ministerstwu Gospodarki ci, którzy do tej sytuacji doprowadzali. Dziś dosyć czytelnym się staje, że sytuacja ta była niejako na życzenie, bo wiedzy o niej od lat rząd tego kraju wyprzeć się nie może. Takie są fakty, a konsekwencje ignorancji wiedzy posiadanej przekładają się na obecny scenariusz, który po stoczniach i hutach zakłada likwidację polskiego przemysłu wydobywczego węgla kamiennego na Śląsku i oddanie go w ręce kapitału prywatnego reprezentowanego przez europejskich oligarchów. To wiemy, chcąc jednak temu przeciwdziałać należy temu rządowi przedstawić oprócz zdecydowanego oporu załóg górniczych propozycje mogące wytrącić argumenty, którymi ten proeuropejski rząd szermuje.

 


Po pierwsze należy żądać przeprowadzenia kontroli NIK, PIP i prokuratury, jako podejrzenia o niegospodarność prowadzoną przez Zarządy Spółek w latach 2012-2014 i wyciągnąć konsekwencje wobec tych osób i członków Rad Nadzorczych zgodnie z ustawodawstwem tego kraju. Poddaję w dużą wątpliwość czy tylko ceny węgla kamiennego na rynkach światowych miały wpływ na obecną sytuację. Jestem przekonany, że dokładano do wydobycia tony węgla ogromne koszty, których można było uniknąć. Twierdzenia o nierentowności bez ich sprawdzenia przez w/w instytucje są nieprawdziwe. Ponadto w kontroli tej powinna uczestniczyć także strona społeczna, aby inspirować do prawidłowości jej przeprowadzenia, uniemożliwiając zainteresowanym czynnikom ingerowanie w jej przebieg.

 


Po drugie należy umożliwić w chwili obecnej czterem kopalniom przeznaczonym do likwidacji utworzenie z nich samodzielnych spółek z udziałem skarbu państwa - gmin, w których się znajdują wraz z przekazaniem pakietu akcji tych spółek załogom górniczym. Powstanie takich spółek umożliwi im dalsze funkcjonowanie pod nadzorem społecznym i dbałością o swoje miejsca pracy. Projekt ten nie jest niczym nowym, funkcjonuje z powodzeniem od lat w Wielkiej Brytanii i miał być stosowany w Polsce już w latach 90-tych, lecz uniemożliwiłby czerpanie korzyści przez chętnie uwłaszczającą się na majątku Polski ubecję. Funkcjonowanie tych spółek na zdrowych zasadach, przy kontroli załóg i samorządów, z udziałem tylko skarbu państwa, pokaże faktyczny stan rzeczy. Jeszcze jedno ważne - pakiet kontrolny tych akcji musi należeć do samorządów gmin i pracowników łącznie. Skarb państwa musi być mniejszością, bo inaczej przekształcenia te nie mają sensu. Jedynym zdrowym organizmem na Śląsku są samorządy lokalne pozbawione wpływu wszelkich partii politycznych, co pokazały ubiegłoroczne wybory. Pozostała część branży będzie musiała przeżyć rok 2015 pod skrzydłami rządu (niestety) i z powołanymi przez nich menadżerami.

 

Reasumując, jest to jedna z szans na zmianę nastrojów panujących wśród załóg górniczych i częściowe pozbawienie wpływu państwa na planową likwidację górnictwa węgla kamiennego na Górnym Śląsku.

 

Nie łudźmy się, scenariusze te były opracowywane dawno, dziś następuje tylko ich realizacja. W uzgodnieniu z Unią Europejską państwo nasze musi ponieść konsekwencje zjednoczenia. Pieniądze płynące z Brukseli nie biorą się znikąd i nie są wydawane bez celu i z miłości do Polaków. Jesteśmy tanią siła roboczą nawet w swoim własnym kraju.
Jeżeli nie, to pozostaje nam tylko scenariusz ukraiński, a tego nie życzę nikomu.


Szczęść Boże
Krzysztof Sobkowiak

-----------------------------------------

Nadesłane z Bydgoszczy


 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.