Wstydź się Kanado!
Precz z aborcją!
Dziś aborcja jutro Auschwitz!
Zwolnić Mary Wagner!
Dziecko też człowiek!
Oto niektóre okrzyki, jakie przez zamknięte okna docierały być może do pracowników Ambasady Kanadyjskiej w zimny czwartkowy poranek. Inne jeszcze hasła można było wyczytać na bannerach i transparentach, które przynieśli z sobą uczestnicy pikiety, jaka odbyła się w obronie życia poczętego i ponownie uwięzionej Mary Wagner.
W pikiecie wzięli udział działacze pro-life Jacek Kotula i Przemysław Sycz z Rzeszowa, Mariusz Dzierżawski, założyciel i członek Fundacji „Pro-prawo do życia”, kilku posłów i senatorów oraz prof. Zbigniew Stawrowski, który wyjaśnił, że konstytucja Kanady wprawdzie gwarantuje wolność sumienia i wyznawania wiary, jednak – trochę jak to było za czasów PRL-u – nie jest używana. W przypadku działalności klinik aborcyjnych w Kanadzie przeważają względy merkantylne.
Mariusz Dzierżawski odczytał list otwarty, w wersji polskiej i angielskiej, który złożył następnie na ręce ambasador Kanady, z prośbą o przekazanie premierowi Stephenowi Harperowi.
Mariusz Dzierżawski
Fundacja Pro – Prawo do Życia
ul. Grzybowska 37a lok. 25
00-855 Warszawa
E-mail: kontakt@stopaborcji.pl
Tel. kom. 608 594 158
Warszawa, 8 stycznia 2015 r.
Pan Stephen Harper
Premier Kanady
List otwarty
Szanowny Panie!
Kanada od wielu lat cieszy się sympatią i szacunkiem Polaków. Przez dziesięciolecia Kanada była dla nas symbolem wolności i praworządności.
Z ogromnym zdziwieniem przyjęliśmy wiadomość, że Mary Wagner, obywatelka Kanady, spędziła 2 lata w więzieniu, dlatego że weszła do kliniki aborcyjnej z białą różą i proponowała obecnym tam kobietom pomoc.
Uwięzienie Mary Wagner nie było dziełem przypadku czy nieporozumienia. Sąd kanadyjski uznał, że Mary Wagner naruszyła prawo, ograniczając swobodę prowadzenia działalności gospodarczej przez klinikę aborcyjną.
Sytuacja, w której zabijanie dzieci nazywa się działalnością gospodarczą, a osoby starające się ratować niewinne dzieci, traktuje się jak przestępców, przypomina nam czasy terroru komunistycznego w Polsce, kiedy ludzi upominających się o podstawowe prawa człowieka, prześladowano na najrozmaitsze sposoby. Wielu z nich latami przetrzymywano w więzieniach, na podstawie wyroków sądów, wydanych na podstawie nieludzkich praw.
Policyjne represje wobec Mary Wagner trwają. Dzisiaj znowu przebywa ona w więzieniu, dlatego że próbuje ratować dzieci i pomagać matkom. Przetrzymywanie Mary Wagner w więzieniu przynosi wstyd władzom Kanady. Apelujemy do Pana o podjęcie kroków o natychmiastowe uwolnienie Mary Wagner, która, wspólnie z Lindą Gibbons, dźwiga dziś na swoich barkach honor Kanady.
Panie Premierze! Jest Pan przywódcą partii posiadającej większość w Parlamencie Kanady. Może Pan podjąć działania, aby zabijanie bezbronnych dzieci przestało być dopuszczalne. 200 lat temu niewolnicy z Afryki byli traktowani przez brytyjskie prawo jak rzeczy. Dzięki wieloletnim staraniom Williama Wilberforce’a brytyjskie prawo dostrzegło w niewolnikach ludzi. Od Pana zależy, czy prawo kanadyjskie, dostrzeże ludzi w mordowanych przed narodzeniem dzieciach.
Panie Premierze! Historia zapisze Pańskie działania. Mamy nadzieję, że będzie Pan wymieniany obok Abrahama Lincolna wśród tych, którzy ujęli się za ludźmi, pozbawionymi wszelkich praw.
Parafrazując hasło Stowarzyszenia Przeciwników Niewolnictwa z Toronto, mówimy: Wspierana przez władze państwowa aborcja jest obrazą człowieczeństwa, a fakt, że cały czas ma miejsce, jest wezwaniem do podjęcia usilnych starań, aby jak najprędzej położyć jej kres.
Z wyrazami szacunku,
Mariusz Dzierżawski
Przypominamy tu list matki Mary Wagner do Polaków, opublikowany także na naszej stronie:
http://solidarni2010.pl/29803-pikieta-w-obronie-mary-wagner-list-matki-mary-do-polakow.html
Na zakończenie pikiety, tuż przed południem, ks. proboszcz Piotr Bałtarowicz z Siemysłowa w diecezji wrocławskiej podzielił się bardzo ciepłym wspomnieniem o Mary Wagner, którą gościł na swojej plebanii i pilotował podczas jej paromiesięcznej wizycie w Polsce w ub. roku. Z jego inicjatywy w więzieniu w Kanadzie nawiedziła Mary ikona MB Częstochowskiej.
Ks. Piotr wspomniał o tym, że Mary, która na dzień przed Wigilią została ponownie osadzona w więzieniu, nadal prowadzi tam swoją misję, rozmawia z więźniarkami, modli się w intencji dziecka, które ma obecnie 6 miesięcy i które ma być zabite w marcu. O jej apelu z więzienia informował kilka dni temu Nasz Dziennik:
http://www.naszdziennik.pl/swiat/121975,apel-z-wiezienia.html
„Z pewnością Mary by chciała, byśmy odmówili wspólnie różaniec”– powiedział ks. Piotr. Tak się też stało. Przed modlitwą jednak zaintonował „Dzisiaj w Betlejem”. Ta kolęda podchwycona żywiołowo przez wszystkich, nabrała w tym miejscu i w tym czasie szczególnej symboliki. Księdzu asystowała s. Estera, która przyjechała na pikietę z Tarnowa.
Mocno i pięknie zabrzmiały zacytowane przez księdza Piotra słowa, jakie Mary Wagner wypowiedziała pod koniec filmu Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner”:
„Przede wszystkim mam nadzieję, że nie zostanę w więzieniu do późnej starości.
Pewne postawy są mocno zakorzenione. Cywilizacja śmierci jest bardzo silna, ale z Bożą pomocą wszystko da się zmienić. Przypominają mi się piękne słowa papieża, który powiedział, że w obliczu kłamstw i przemocy prawda i miłość mają tylko jedną broń: świadectwo cierpienia. I z tej perspektywy, myślę, trzeba na to patrzeć.
Jeśli jesteśmy chrześcijanami, jeśli kochamy Chrystusa, wiemy, że dał nam nowe życie, to wiemy, że nasze zwycięstwo – tak, to prawda, że trzeba szukać sprawiedliwości w sądzie – ale to nie jest nasze ostateczne zwycięstwo.
Jesteśmy powołani do miłości aż do bólu, i o taką zmianę w społeczeństwie chodzi. Abyśmy byli gotowi dawać wszystko aż do bólu – mówi Matka Teresa. Jedni działając skromnie, inni bardziej efektownie. I to jest droga do zwycięstwa, abyśmy wspólnie budowali cywilizację życia i miłości. Nie tyle, jak sądzę, za pomocą intelektualnej argumentacji, ale raczej dając świadectwo własnym życiem.”
Film Grzegorza Brauna „Nie o Mary Wagner” można obejrzeć tu:
http://zalukaj.tv/zalukaj-film/21193/nie_o_mary_wagner_2014_.html
Organizatorzy pikiety przewidują, że podobnych protestów trzeba będzie zorganizować więcej.
„Kolejna pikieta za miesiąc, już teraz serdecznie na nią zapraszamy” - czytamy na stronie
Fotorelacja Monika Beyer