Zamiast zwyczajowej modlitwy poprzedzającej wykład, profesor odczytał wiersz Leopolda Staffa "Kolęda" /TUTAJ/. Przypomniał też kolędę Franciszka Karpińskiego "Bóg się rodzi, moc truchleje". Zaczął potem mówić o polskiej kulturze. Przypomniał, że w 2016 r. minie dokładnie 1000 lat od powstania pierwszej szkoły w Polsce. Kształciła ona dzieci króla Bolesława Chrobrego.
Potem rozważał rolę instytucji kulturalnych i szkół. Powiedział, że "kultura" to po łacinie znaczy uprawa, a do jej prowadzenia potrzeba narzędzi. Są nimi właśnie instytucje kulturalne i szkoły. Naszkicował krótką historię ich rozwoju w Polsce, zwracając uwagę przede wszystkim na utworzenia przez Kazimierza Wielkiego, a następnie odnowienie przez królową Jadwigę Uniwersytetu Jagiellońskiego, a później na stworzenie /przez Batorego/ Akademii w Wilnie.
Opisał później działalność w XVIII w Stanisława Konarskiego i Komisji Edukacji Narodowej. Stwierdził, że KEN i szkoły okręgu wileńskiego kontynuujące jej działalność wykształciły ok. 200 tys. ludzi. Dzięki wpływom księcia Adama Jerzego Czartoryskiego na dworze w Petersburgu nawet po zaborach w wileńskim okręgu szkolnym, obejmującym cały zabór rosyjski, polskie szkolnictwo rozwijało się bez większych ograniczeń aż do połowy lat 20-tych XIX w. , kiedy to na dworze carskim górę wzięła frakcja wroga polskości.
W tych latach to Wilno było stolicą polskiej kultury, choć w 1816 Aleksander I utworzył w Warszawie Uniwersytet Królewski działający do upadku Powstania Listopadowego w 1831 roku. Potem główne centrum polskiej kultury przeniosło się na emigrację do Paryża, gdzie działali Mickiewicz, Słowacki, Szopen, czy Norwid. Powstały tam liczne instytucje polskie, jak Hotel Lambert, Towarzystwo Historyczne, czy też Towarzystwo Litwy i Rusi.
Na kilka lat w okresie Wiosny Ludów ważnym ośrodkiem kultury stał się Poznań. W Warszawie w 1857 r. otwarto Akademię Medyczną, a w latach 1862-69 działała Szkoła Główna będąca uniwersytetem. W roku 1866 Galicja uzyskała autonomię i centrum polskiego życia kulturalnego przeniosło się do Krakowa i Lwowa.
Profesor podkreślał wielką atrakcyjność polskiej kultury w XIX wieku. Wielu przedstawicieli obcych nacji polonizowało się pod jej wpływem, Niemcy, Żydzi, Czesi, Ormianie oraz inni. O tej atrakcyjności przesądzało głoszenie idei wolności i niepodległości. O tę ostatnią wielu poetów walczyło z bronią w ręku, jak Jakub Jasiński, Cyprian Godebski, czy Seweryn Goszczyński. Profesor cytował fragmenty ich poezji, np. słynny wiersz Goszczyńskiego "O sadzeniu róż" /TUTAJ/.
Profesor zauważył, że obecnie, po Smoleńsku, mamy także rozkwit podobnej poezji i wymienił tu Rymkiewicza, Wencla i Dakowicza. Oświadczył, iż to właśnie polska kultura pozwoliła Polakom przejść przez trudny czas zaborów. Pod koniec wykładu przytoczył obszerny fragment wiersza Bolesława Leśmiana /z pochodzenia Żyda/ "Spowiedź" /TUTAJ/.
Elig
naszeblogi.pl