Ten moment, dramatyczny, tę sytuację, w jakiej znaleźliśmy się przez system Tuska, zapowiedział precyzyjnie Filet szczurołapa, wiersz polskiego noblisty, tak jest: Czesława Miłosza. Nie dziwmy się, posłuchajmy raczej. To o nas:
„Nagle ukazał się nieduży kraj, zamieszkany
przez małych ludzi, w sam na prowincję
zdalnie kierowaną przez imperium […]
stado pyszczyków
węszących za żerem, do których zbliża się
szczurołap ze swoim fletem i prowadzi ich
w jaką zechce stronę.
Flet szczurołapa wygrywa piękne melodie,
głównie z repertuaru ‘Naszej małej stabilizacji’.
Obiecują one globalne kino i błogie wieczory
z puszką piwa przed telewizyjnym ekranem.
Minie jedno, może dwa pokolenia, i młodzi
Odkryją nieznane ich ojcem uczucie wstydu.
Wtedy dla swego buntu będą szukać wzorów
W dawno zapomnianej antyimperialnej rebelii.”
Fragment książki „Uległość czy niepodległość” Prof. Andrzeja Nowaka