Okiem Shorka - Zazdrość o ordery
data:28 października 2014     Redaktor: Shork

O z jaką zaciekłością rzucili się przedstawiciele mediów na Ewę Stankiewicz, gdy śmiała wyrazić swoje wątpliwości co do śmierci dwojga dziennikarzy w Katowicach




 
Używanie poszło od lewa do prawa. A ja, jakoś Ewy intuicji dziennikarskiej nie mam powodów odrzucać w pierwszym czytaniu i coś mi się zdaje, że mam obowiązek stanąć w jej obronie.
 
Ewa jest szefową Solidarnych2010. Organizacji, dzięki działaniu której już nie mówi się o pijanych generałach w kokpicie, groźbach o zabijaniu za niewylądowanie ani o debeściakach. Od czterech i pół roku Ewa naraża się na szykany z każdej strony, dążąc do wyjaśnienia przyczyn śmierci 96 osób i kilkudziesięciu jeszcze osób trochę później. Ona już od dawna twierdzi to, co poniektórzy dopiero zauważają. Jesteśmy w stanie wojny z Federacją Rosyjską.
Nie powinna nikogo dziwić taka jej reakcja, tak jak nie budził śmiechu pierwszych czytelników „Przedwiośnia”  tytuł rozprawy o słoniu „Słoń a sprawa polska”.
 
Historia jest nauką przekłamaną. Historię piszą zwycięzcy nie tylko na kartach podręczników, ale i na scenach teatrów, ekranach kin i festiwalach piosenek.
Bardzo prosto jest obecnie zweryfikować „ciemnotę średniowiecza”, „stosy inkwizycji” czy „polski rasizm”. Bitwę o dostęp do źródeł wygrywamy.
Dlatego, żeby zrozumieć historię, należy do niej znaleźć klucz. Kluczem do historii jest historiozofia, która analizuje ją pod względem zachowań zgodnych z przynależnością do cywilizacji. Jest ona tak sprawdzalna, że po wgłębieniu się w jej tajniki, możemy wręcz poczuć się jak bezradny trybik w kręcącej się maszynie.
 
W zawaleniu się kamienicy w Katowicach nie byłoby nic dziwnego. Ot syci dobrobytem rządów Platformy Obywatelskiej mieszkańcy miasta dogrzewają się, kradnąc gaz i tym samym doprowadzają do katastrofy i śmierci rodziny. Dzień jak co dzień na zielonej wyspie kwitnącej dobrobytem. Państwo stanęło na wysokości zadania i już następnego dnia dało do wyboru ocalałym mieszkania zastępcze. Pełen sukces. Media nie trąbiły, że pierwszym schronieniem ocalałych był pobliski kościół. To już by było nieciekawe. Nie po linii.
Okazuje się, że małżeństwo, które zginęło, to dwójka dziennikarzy TVN. Mężczyzna zajmował się ostatnio wybuchem metanu i śmiercią górników w kopalni Mysłowice-Wesoła. Jest nawet w sieci film, gdzie wzburzony Piechociński, z czytelnym sarkazmem, dziękuje za bardzo niewygodne pytanie dziennikarzowi TVN.
Przypadek. Czemu nie. Choć podobno nie ma przypadków, tylko znaki.
Ale nagle Komorowski dekoruje oboje dziennikarzy wysokimi odznaczeniami państwowymi.
Nie zazdroszczę. Bo po pierwsze z rąk tego pana to nawet VM bym nie przyjął, a po drugie: Cóż mi po orderze, kiedy w grobie leżę.
Jaka może być przyczyna? Czy Komorowski odznaczył tragicznie zmarłych górników z Mysłowic-Wesołej, którzy doznali ciężkich obrażeń w trakcie wydobywania węgla?
 
To teraz znów sięgnijcie do historii i sprawdźcie, z jakimi honorami i orderami chowane były ofiary czystek w sowieckiej Rosji czy też osoby po prostu niewygodne dla władzy. Zbyt znane, żeby zostać anonimowym ciałem gdzieś pod płotem. Umierały na zawały serca, zatory płuc, w wypadkach samochodowych, lotniczych, w wannie we własnym domu, napadnięte przez „nieznanego sprawcę”. Te pogrzeby z honorami, w otoczeniu blichtru. Z wyciskanymi łzami i wszechobecne ordery i odznaczenia.
Co zmyślniejsi, do każdego przypadku już dopasowali przynajmniej jedno nazwisko.
A po co ordery? Czy tylko dla opinii publicznej? No proszę ja was! Czy w ZSRR ktoś się liczył z opinią publiczną? Ordery były ostrzeżeniem dla tych, którzy byli następni w kolejce do czystek. To był dla nich sygnał. Albo będziesz posłuszny, albo dostaniesz order. Pośmiertnie.
 
Dlatego każdy znający historię i historiozofię dziennikarz nie może odrzucać żadnych domysłów, które są zgodne z linią działań wroga prowadzącego z nami wojnę.
 
Shork
 
 
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.