Marek Baterowicz: FATUM I FAKTOTUM
data:24 października 2014     Redaktor: GKut

 
Z   D A L E K A   L E P I E J   W I D A Ć...

Manifestacja w Paryżu
 

Niejeden władca uprawiał z pasją sporty. Szlachetne te ( lub mniej zacne) rozrywki zabierały wprawdzie czas potrzebny dla spraw państwa, ale dawały wytchnienie nawet koronowanym głowom. Pod tym względem gonitwa za piłką naszych ministrów z   byłym premierem nie jest niczym nadzwyczajnym. Bywały jednak zrządzenia losu mało szczęśliwe. Oto w r.1498 Karol VIII, król Francji, tak śpieszył się na partię ulubionego palanta, że uderzył głową o kamienne zwieńczenie nazbyt niskich drzwi. Nie wytrzymało czoło monarchy, pęknięta czaszka i urazy mózgu spowodowały zgon po paru dniach męczarni. Fatum.

 

Tron obejmie Ludwik XII, kontynuując niestety nieszczęsne kampanie wojenne na półwyspie włoskim, skazane na niepowodzenie z racji hiszpańskich planów co do Italii, a zwłaszcza Królestwa Neapolu, mimo uprzedniego sojuszu z Francją. Hiszpański papież Aleksander VI Borgia ponadto sformował Świętą Ligę przeciwko Francuzom, a objęła ona księstwo Mediolanu, republikę Wenecji i cesarza austriackiego Maksymiliana. Rzym nie zapomniał też awiniońskiej niewoli papieży. Na południu Włoch hiszpańskie armie pokonały Francuzów, w traktacie w Blois ( 1505) Neapol przypadnie Hiszpanii, tylko Mediolan pozostaje przy koronie francuskiej.  Pomimo zwycięstwa pod Agnadel ( 1509) nad wojskiem weneckim, Ludwik XII staje w obliczu drugiej ligi antyfrancuskiej zawiązanej za pontyfikatu Juliusza II ( w r.1511), w której obok miast włoskich, Wenecji i cesarza Austrii walczyli też Szwajcarzy i oddziały Henryka VIII! Z początku Francuzi trzymają się dzięki męstwu Bayarda i strategicznym talentom Gastona de Foix, lecz po jego śmierci ponoszą porażkę pod Nowarą ( 1513). Fatum.

 

Oznacza to kres kampanii Ludwika XII. Kolejną próbę zdobycia Mediolanu podejmie Franciszek I w r. 1515 świetnym zwycięstwem pod Marignan, tym samym zapewnił sobie panowanie w księstwie Mediolanu, Parmy i Piacenzy. Na krótko. W r.1519 tron w Madrycie obejmie Karol austriacki,  jako Karol V, zapewniając sobie wielu potężnych sojuszników ( np. Henryka VIII, papieża Leona X). Po stronie Hiszpanii staje nawet zdrajca Franciszka I marszałek Bourbon, Francuzi przegrywają kilka bitew, ginie rycerz Bayard. Fatum. Franciszek traci Mediolan, a szczytem niepowodzeń będzie wielka klęska Francuzów pod Pawią ( 1525), po której król Franciszek powędrował do niewoli w Madrycie. Superfatum.


Był to kres francuskich pretensji do terytoriów za Alpami.

 

  Zjawisko „fatum” odgrywało niepoślednią rolę w dziejach, nie tylko Francji. Dzisiaj jakby częściej w historii działa „faktotum”, czyli osoba zaufana. We Francji jest nią obecnie premier Manuel Valls, zausznik prezydenta Hollande’a. Z kolei sam prezydent jest od początku zaufanym agentem Unii Europejskiej, a więc pilnuje bardziej interesów UE niż francuskich i wyrządził już wiele zła swej ojczyźnie, z którą zresztą nie można go utożsamiać w stu procentach. I to zapewne jest czynnikiem decydującym w procesie rozwalania krajów narodowych: układy wyższe dobierają sobie bardzo specyficzne „faktotum”, a grasuje ono niemal wszędzie. U nas był to wszędobylski Tusk - dziś zastąpiony przez „elastyczną” i bezosobową premierzycę, rzeczniczkę interesów układu sterowanego z Belwederu, gdzie działa „zwrotniczy” wyższego układu, a więc także „faktotum” obcego lobby. Wiele wskazuje też, że włoski premier Renzi (mimo początkowych krytyk pod adresem UE) jest  „faktotum” brukselskiego układu. Nie opiera mu się też hiszpański premier Rajoy, dopiero w kwestii referendum ogłoszonego w Katalonii zajął twarde stanowisko, broniąc jedności terytorialnej Hiszpanii, a zatem przeciwstawił się unijnym projektom dzielenia krajów i faworyzowania regionów kosztem państw narodowych.

 

       Tymczasem we Francji kryzys czyni duże postępy, wbrew deklaracji Vallsa o popieraniu biznesu przedsiębiorstwa nękane są takimi podatkami, że grozi im bankructwo i zagrożona jest sama polityka wzrostu. Na dodatek protestują niemal wszystkie stany i profesje : nie tylko robotnicy, ale i aptekarze, notariusze, nauczyciele. A w obronie rodziny ogromna, blisko półmilionowa manifestacja miała miejsce w Paryżu (5 października ),  albowiem Francuzi nie rezygnują z oporu przeciwko ustawie o ślubach dla osób tej samej płci. Demonstracje odbyły się również w innych miastach,  w Bordeaux zebrało się 30 tysięcy ludzi. Protestują także przeciwko ustawom o macierzyństwie zastępczym ( GPA) i technikach wspomaganego rozrodu ( PMA). Oficjalnie Valls wykluczył  GPA czyli automatyczne przepisywanie metryk urodzenia dzieci urodzonych z matek zastępczych za granicą, ale zarazem rząd nie zaskarżył w terminie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który w czerwcu zobowiązał Francję do uznania tak poczętych dzieci. I tak właśnie działa „faktotum”: oficjalnie solidaryzuje się z życzeniami obywateli, ale po cichu sabotuje je na poziomie legislacji.

 

    Metropolita Lyon’u, ks.kardynał Philippe Barbarin w GPA i PMA widzi niebezpieczeństwo instrumentalizacji dzieci oraz bytu ludzkiego w skali całej Europy. Demonstracje są jednak zwoływane przez Civitas, organizację katolików świeckich, która działa prężnie we Francji nazywanej kiedyś Najstarszą Córą Kościoła, albowiem chrzest przyjęła już w 496 AD, zaledwie w dwadzieścia lat po upadku zachodniej części imperium rzymskiego. Niestety, nie widzę w Polsce podobnej organizacji świeckich katolików zdolnej porwać miliony na ulice w obronie tradycji i wartości. Ruch Civitas kontestuje dekadencję narzucaną Francuzom odgórnie przez prezydenta Hollande i jego meteków ( tj. obywateli francuskich obcego jak i on pochodzenia ). Zdaniem biskupa Hosera Francja jest w czołówce krajów, które chcą się odrodzić wbrew tej obcej ingerencji. I zarazem ostrzega: „Z jakiej racji mamy stymulować dekadencję w Polsce?” A właśnie w naszym kraju podsycany jest antykatolicyzm, zaś tolerancja funkcjonuje tylko w jednym kierunku, tzn. heroldowie tolerancji z rządu czy z „Gazety Wyborczej” nie tolerują niczego, co odbiega od ich postulatów. Pod płaszczykiem obrony ich „tolerancji” buduje się nowy totalitaryzm, z gruntu antyreligijny, a jego zbrojnym ramieniem jest Antifa (!), szkolona do bicia uczestników Marszów Niepodległości. Listopad już niedługo. Antifa i jej promotorzy świetnie zjednoczeni, natomiast Episkopat niestety podzielony i słabo protestuje przeciw bluźnierstwom. Samotny gest 17-letniej Marysi Kołakołowskiej, która rozpylając przykry zapach z dezodorantu usiłowała przerwać czytanie pseudospektaklu „Golgota Picnic”, skończył się pobiciem jej przez fanatycznych lewaków. Wyprowadzono ją z workiem na głowie – oto obraz „tolerancji” ateistów wobec ludzi wierzących! Natomiast oni żądają tolerancji dla ich ateizmu, na co mogą liczyć, jeśli nie posuwają się do publicznych bluźnierstw. Za jej dramatyczny gest Marysię skazano na 40 godzin pracy społecznej – czy Episkopat stanie w jej obronie ? Oto pytanie, gdyż niestety niejeden biskup stał się jakby „faktotum” układu wrogiego religii. A milczenie jest zgodą na antyreligijne ekscesy. Jednak mądre oświadczenie Rady Episkopatu Polski (7.X.) na temat  obłudnej Konwencji Rady Europy o przemocy wobec kobiet i przemocy domowej  świadczy o budzeniu się biskupów.

 

     Wróćmy jeszcze do Francji, gdzie mimo przewagi metody „faktotum”, kraj niszczy dodatkowo fatum uderzające z niebios. Od wielu tygodni niezwykłe ulewy powodują tragiczne powodzie na południu Francji, w ciągu nocy spada taka ilość wody, która na ogół powinna spaść kwartalnie. Zalane miasteczka i zatopione pola, winnice. W zeszłych tygodniach klęska żywiołowa dotknęła 60 miejscowości. Potem ulewy spadły na Nîmes i departament Gard, spustoszenia dodatkowo pogłębią dziurę w budżecie. Powodzie też w Hiszpanii i we Włoszech, zwłaszcza w Genui. Niestety, skażona natura i jej anomalie nie ułatwią walki z kryzysem. Rozwiązań na dziś nie ma, choć Francję odwiedził Arnold Schwarzenegger reklamując elektryczne samochody. To piosenka przyszłości, ale już niepokoją się producenci ropy. Niezależnie od pomysłów ekologów, jakie szanse ma ludzkość w starciu ze zjednoczonymi mocami „fatum” i „faktotum” ? A inni wrogowie ? W marcu 2014 r. na bazylice w Monmartre znaleziono graffitti: „Precz z Bogiem... itd.”, a koło St. Sulpice w Paryżu pogróżkę: „Dziś tagi, jutro bomby!”  Czy w obronie wystarczy podpisać protest przeciw profanacjom?

 

                                                                                                                        Marek Baterowicz


 
Marek Baterowicz ( ur. w 1944 w Krakowie ), poeta, prozaik, publicysta, tłumacz poezji krajów romańskich, latynoskich i Quebec’u. Romanista – doktorat o wpływach hiszpańskich na poetów francuskich XVI/ XVII wieku ( 1998), fragmenty tej tezy ukazały się we Francji. Wydał też tomik wierszy w języku francuskim – „Fée et fourmis” ( Paris, 1977). Jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” ( w 1971). Debiut książkowy: „Wersety do świtu” ( W-wa,1976) – tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W r.1981 wydał zbiór wierszy poza cenzurą: „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, po czterech latach czekania na paszport, najpierw w Hiszpanii, a od 1987 w Australii. W roku 1992 odwiedził Polskę, w tym samym roku listem w „Arce” zrywał ze środowiskiem „Tygodnika Powszechnego”, które poparło grubą kreskę ułatwiającą nowe zniewolenie. Autor wielu zbiorów wierszy jak np. „Serce i pięść” ( Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” ( Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” ( Sydney, 1996), „Cierń i cień „ ( Sydney,2003) czy „Na smyczy słońca” ( Sydney, 2008), "Status quo"(Toronto, 2014). W r.2010 we Włoszech ukazał się wybór jego wierszy – „Canti del pianeta”. Wydawca ( Roma, Empiria) tak określił jego poezję: „to zaproszenie człowieka planetarnego, ceniącego wartości uniwersalne całej ludzkości i braterstwo między ludźmi”.Wydał też kilka tytułów prozy, w tym powieść ze stanu wojennego pt. „Ziarno wschodzi w ranie” ( Sydney,1992). Mieszka w Sydney.

                                                                                                    

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.