Wybory samorządowe- oderwijmy sitwę od koryta
data:06 października 2014     Redaktor: ArekN

 
Zbliżają się wybory samorządowe, często niesłusznie lekceważone przez część wyborców. Od ich wyniku zależeć będzie, kto przejmie władzę w naszym najbliższym otoczeniu; to także wielka szansa na zadanie decydującego ciosu rządzącej koalicji.

 
Poparcie dla danej partii ze strony lokalnych mediów, biznesu i różnych grup interesu gwałtownie rośnie w przypadku, gdy partia ta wygra wybory. Nie ma sensu szczegónie się z tego powodu oburzać- dobre relacje z władzą zawsze są w cenie, niezależnie od ustroju, miejsca i czasu.
 
Jeżeli rządzący są w miarę uczciwi, to sposób sprawowania władzy w pewnym stopniu zaczyna kształtować postawy szerszych kręgów społeczeństwa. Prostym tego przykładem jest rzeczywista walka z korupcją, która wymusza bardziej uczciwe zasady gry. Gorzej, jeżeli lokalna władza składa się z ludzi cynicznych, skorumpowanych lub nadużywających swoich możliwości. Powstaje w ten sposób ogromna sieć wzajemnych powiązań, opartych na niejasnych interesach i wzajemnym szantażowaniu się możliwością ujawnienia posiadanej wiedzy.
I to są właśnie owe podstawy potęgi Platformy Obywatelskiej. Setki tysięcy stanowisk do rozdania, załatwianie większych i mniejszych przetargów, wydawanie korzystnych decyzji urzędniczych, dzielenie środków unijnych. Zdecydowana większość ludzi, którzy na tym skorzystali, nie widzi żadnego powodu, aby cokolwiek zmieniać. Pogarszający się stan państwa w najmniejszym stopniu nie wpływa na ich osobistą sytuację materialną- czasami nawet rozrost patologii pomaga w dalszym bogaceniu się, dzięki wcześniej wypracowanym układom.
 
Wyczyszczenie samorządów ze zwolenników obecnej władzy to pierwszy i bardzo ważny krok. Zachwieje to poparciem grup interesu dla Platformy i PSL-u, ponieważ bardziej korzystne może okazać się wspieranie zwycięzców, niezależnie od osobistych przekonań. Wynik wyborów do Sejmu w znacznej mierze uzależniony będzie od wyników tej pierwszej rozgrywki- nie możemy zmarnować tej szansy, dzięki której możemy odrodzić Polskę na poziomie lokalnym.
 
 
 
Z geografii politycznej:
 
 
Jaką strategię przyjęła największa partia opozycyjna, czyli Prawo i Sprawiedliwość? Sojusz z partiami Jarosława Gowina i Zbigniewa Ziobry wydaje się być stabilny; przetrwał najtrudniejszy moment układania list wyborczych. To dobrze wróży na przyszłość, ponieważ w miarę upływu czasu dążenia do secesji raczej będą zanikać.
 
Na lokalnych listach znalazło się wielu kandydatów słabo powiązanych z PiS-em, często z bogatą przeszłością polityczną. Wskazuje to na naprawdę poważną próbę przyciągnięcia mitycznego wyborcy centrowego a jednocześnie porażkę twardej retoryki, opartej na odrzucaniu w całości istniejącego systemu postkomunistycznego. Z pewnością nie wzbudza to zadowolenia  twardego elektoratu partii- w przypadku porażki wyborczej należy spodziewać się gorącej dyskusji. Na razie kredyt zaufania dla Prawa i Sprawiedliwości jest wciąż wysoki, tym bardziej, że wszystkiemu patronuje Jarosław Kaczyński.
 
 
 
Cieszyć musi zupełna atrofia partii Palikota; również KNP Korwin-Mikkego oscyluje na granicy progu wyborczego. Z zapaści nie może podźwignąć się SLD- jedynym ratunkiem dla tej partii wydaje się być wyrugowanie mentalnych i personalnych złogów komunistycznych oraz powrót do tradycyjnych wartości lewicowych, wywodzących się z programu przedwojennego PPS-u. Tylko kto wówczas na nich zagłosuje?
Swoje listy układają narodowcy, jednak czeka ich naprawdę długa droga...
 
 
AN
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.