Ks. Małkowski w Kanadzie - relacja
data:30 września 2014     Redaktor: agalaura

Zakończyła się wizyta ks. Stanisława Małkowskiego w Kanadzie. Zapraszamy do relacji - także wideo i foto!



Obudźcie się Rodacy, obudź się Emigracjo, obudźcie się wychowani na strofach Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego i Cypriana Kamila Norwida, duchowi spadkobiercy Ignacego Matuszewskiego, Beaty Obertyńskiej, Jana Lechonia i kolejnych generacji wielkich i mniej znanych patriotów, których los rozsiał po całym świecie. Obudźcie się także wy – czytelnicy pism ilustrowanych, wierni słuchacze wiadomości głównego dziennika. Obudźcie się, bo sny wracają do Polski i tam jest wasze serce, blisko szkatuły z sercem Chopina, zanurzonym w koniaku, blisko marmurowej płyty, przykrywającej umęczone ciało błogosławionego Jerzego Popiełuszki.

Z takim przesłaniem, rozpisanym na głęboko przemyślane i natchnione homilie, przyleciał do Kanady Stanisław Małkowski, legendarny kapłan Solidarności, przyjaciel księdza Jerzego Popiełuszki, niezłomny kapelan, który prawdę umiłował nad przyjaźń i aprobatę ostrożnych zwierzchników. Nie przybył sam: dotarł do Polonii kanadyjskiej wspólnie z dziennikarzem śledczym Wojciechem Sumlińskim, równie bezkompromisowym w odsłanianiu prawdy.

Prawdziwym jego towarzyszem był jednak błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko, obecny w relikwiach krwi, z którymi ksiądz Małkowski nigdy się nie rozstawał. Ta święta moc, siła ulubieńca Chrystusa pozwalała księdzu Małkowskiemu wędrować do wszystkich miejsc, gdzie żyją Polacy: ci gotowi oddać życie za Niepodległą i ci znieczuleni, obojętni, zatrzaskujący drzwi kościołów przed wołaniem o prawdę. Przemawiał głosem nie wahającym się poprzez naukę Ewangelii za Piotrem Skargą i innymi wielkimi kaznodziejami mówić o sprawach społecznych, obyczajowych i polityce.

Możemy śmiało przekazać Polsce i światu: odwiedził nas w Ontario wysłannik błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki. Głosił słowo boże, odwoływał się do naszej pamięci i tożsamości historycznej, nakłaniał do przeprowadzenia rachunku sumienia. Dotarł do wielu kościołów i wiernych, odprawiając nawet po trzy Msze Święte dziennie. Przyjmowany był tak, jak w Ojczyźnie: z szacunkiem, miłością, oddaniem, a czasem z niechęcią i nienawiścią.

Wszyscy mieliśmy szansę i każdy z nas, do których zbliżył się ksiądz Stanisław z relikwiami przyszłego świętego musi sobie odpowiedzieć na pytanie: jakie jest przesłanie męki błogosławionego Jerzego, jego nauki, życia i śmierci, jak ważna jest Polska, jej godność i suwerenność. gdzie jest serce Polonii, czy bije skarlałe, zatopione w mickiewiczowskiej lawie, czy jest skłonne zdobyć się na odwagę – otworzyć się dla prawdy, bożej miłości i dobra, zwalczającego zło.

Ksiądz Stanisław błogosławił nas mocnym głosem, byśmy w głębi sumienia odpowiedzieli na pytanie: czy będziemy bezimiennymi konsumentami obojętności świata, czy też przyłączymy się do zakonu przyzwoitych ludzi, którzy pamiętają, że żyją także po to, by dać świadectwo.

Aleksander Rybczyński

P.S. Na portalu marszpolonia.com można znaleźć także relacje foto i wideo, wystarczy kliknąć TUTAJ.


 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.