W obronie dobrego imienia - protest pod ambasadą niemiecką
data:03 września 2014     Redaktor: husarz

Reduta dobrego Imienia zorganizowała 1 września 2014, w 75 rocznicę napaści Niemiec na Polskę zgromadzenia publiczne pod niemieckimi placówkami dyplomatycznymi.
 
 
 

Przed Ambasadą RFN na Jazdowie zgromadziła się spora grupa osób domagających się od państwa niemieckiego PRAWDY, nie tylko historycznej. Mówiły o tym bannery i tabliczki z nazwami wielu niemieckich obozów koncentracyjnych.
 
Na początku zostało odczytane oświadczenie Reduty Dobrego Imienia (jego treść poniżej). Następnie, w krótkim wystąpieniu red. Naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz podjął próbę analizy sytuacji Polski i krajów regionu w kontekście wydarzeń na Ukrainie.
 
Poproszony o parę słów Jan Pietrzak zaśpiewał piosenkę, nagrodzoną oklaskami uczestników pikiety.
 
Nasi sąsiedzi
 
W dziecięcych wspomnieniach gruzów i pożogi
Wracają potwory, złowrogie narody,
Ich zbrodnie i brednie, ich Hitler i Stalin,
Szkopy i Kacapy – dzieciństwa koszmary.
 
Dziś niby jest pokój, granice spokojne…
Żelaznej kurtyny, ani zimnej wojny
Nikt już nie pamięta, a przecież należy,
Bo wojny prowadzą nie tylko żołnierze (...)
 
 
Jerzy Zelnik odczytał nazwy paruset niemieckich obozów koncentracyjnych, szpitali psychiatrycznych i innych miejsc, w których Niemcy mordowali Polaków i nie tylko.
 
Pod koniec zgromadzenia odśpiewano Rotę. Śpiew poprowadziła pięknie dziewczynka, której asystował Jerzy Zelnik.
 
mb.
 
 
Oświadczenie Reduty Dobrego Imienia

Mija 75 lat od niemieckiej napaści na Polskę.

 

Państwo niemieckie, pomimo podpisanego aktu o nieagresji, bez wypowiedzenia wojny całą swoją siłą militarną wystąpiło przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. To był akt barbarzyńskiej napaści, poprzedzony umową pomiędzy Hitlerem a Stalinem o rozbiorze Polski.

 

Wojna, którą wydali Niemcy Polakom jest najstraszliwszym wydarzeniem w dziejach Narodu Polskiego. Do dzisiaj każda polska rodzina odczuwa jej skutki – stratę najbliższych, zniszczony i zagrabiony majątek, przesiedlenia, a w końcu – zacofanie cywilizacyjne i zniszczenie warstwy przywódczej, będące w ostatecznym rachunku wynikiem hitlerowsko-stalinowskiej polityki okupacyjnej i okupacji komunistycznej, do czego by nie doszło, gdyby Niemcy wspólnie z Sowietami nie wywołali wojny.

 

Niemcy od pierwszych minut wojny w sposób barbarzyński atakowali ludność cywilną, co okazało się ich zwyczajnym zachowaniem podczas sześciu lat wojny. Celem państwa niemieckiego była eksterminacja obywateli Rzeczypospolitej – zarówno środkami  militarnymi jak i masowej zagłady. Wystarczy wymienić takie nazwy jak Wieluń, Warszawa, Bydgoszcz, Wawer, Piaśnica, Palmiry, Auschwitz, Kulmhof, Sobibor, Treblinka, Majdanek, Zamojszczyzna, warszawska Wola. Te akty metodycznie przeprowadzanego ludobójstwa, zwrócone przeciwko narodom Rzeczypospolitej, przeciwko Polakom, Żydom, Białorusinom, Ukraińcom, Cyganom były dokonywane przez zwykłych Niemców wspierających do ostatnich dni wojny totalitarny reżim.

 

Stoimy pod przedstawicielstwem dzisiejszego Państwa Niemieckiego, które jest demokratyczne, a jego przedstawiciele mówią, że Niemcy zdają sobie sprawę ze swoich win. Ale zwłaszcza dziś, 1 września roku 2014,  w obliczu rosyjskiej agresji na naszego sąsiada i w sytuacji, gdy Kanclerz Niemiec nie zgadza się na stacjonowanie wojsk NATO w Polsce, żeby nie drażnić Rosji – trzeba spytać się o wiarygodność niemieckich zapewnień.

 

W języku dyplomacji należy rozumieć  słowa pani Kanclerz Niemiec wprost jako przyzwolenie na układanie spraw Europy wschodniej przez Rosję.

 

 

A zatem, dziś, w dniu rocznicy niemieckiej agresji na Polskę mamy prawo zapytać, czy historia się nie powtarza, czy nie mamy do czynienia z nowym paktem rosyjsko-niemieckim dotyczącym naszej części Europy?

 

 

To pytanie trzeba postawić tu, przed niemieckim przedstawicielstwem tym bardziej, że właśnie dziś niemieckie telewizje wyświetlają po raz kolejny oszczerczy film „Nasze matki, nasi ojcowie”. To oczywiście nie jest przypadek. Od dłuższego czasu trwa niemiecka agresja propagandowa przeciwko Polsce, mająca, w oczach świata, na Polaków przerzucić niemieckie winy z II wojny światowej.

 

Na to nie ma i nie może być zgody! Wzywamy rząd Rzeczypospolitej Polskiej, żeby wreszcie przestał być układny i grzeczny w stosunku do oszczerców i od niemieckich przywódców zażądał przerwania antypolskiej kampanii propagandowej. Sposoby nacisku na Niemców istnieją – chociażby zrównanie statusu mniejszości niemieckiej w Polsce ze statusem mniejszości polskiej w Niemczech.

 

My natomiast żądamy od Niemców aby przestali nas pouczać, co jest dobre, a co złe w polskiej historii i jak mamy postępować dziś. Niemcy nie mają do tego żadnego prawa, a rachunek za zburzenie stolicy i straty Polski spowodowane przez Niemców cały czas nie jest spłacony.

 

Reduta Dobrego Imienia nie spocznie w zwalczaniu niemieckiej agresji propagandowej przeciwko Polsce. Prawda zwycięży, a oszczercy zostaną ukarani!

 

 

Maciej Świrski

 

Prezes Fundacji Reduta Dobrego Imienia – Polska Liga Przeciw Zniesławieniom

 

Warszawa,  1. września 2014

 
Za: http://reduta-dobrego-imienia.pl/
Galeria do artykułu :
Zobacz więcej zdjęć ...





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.