Okiem Shorka - Kto po Tusku?
data:01 września 2014     Redaktor: Shork

Zaskoczeni dziennikarze, skupiają się na wyszukiwaniu informacji związanej z nowym stanowiskiem, a namaszczenie następcy pomijane jest milczeniem.






Tymczasem list charyzmatycznych kandydatów jest mizerna.
Marszałek Kopacz? Do charyzmy jej daleko. Choć jest wystarczająco pazerna, żeby chwycić władzę i wystarczająco niemądra, żeby nie znać konsekwencji.
Grzegorz Schetyna? Tylko czeka żeby zemścić się za układ i pogonić tych, co w walce o przywództwo dali się przekupić Tuskowi.
 
Praktycznie nie ma takich, na których nie znalazłyby się taśmy.
 
Polityka, przypomina partię szachów. Z tym, że o wyniku nie świadczy bezwzględny mat, czy poddanie się przeciwnika, ale względny aplauz widowni.
 
W czasie gdy Jarosław Kaczyński naciska na rząd techniczny, Tusk, a właściwie jego mocodawcy będą skłonni dać mu ten rząd techniczny, z technicznym premierem. Nawet jest na tom miejsce wytypowany człowiek.
 
To Rafał Dutkiewicz. Namaszczony przez bohatera powodzi, Zdrojewskiego prezydent Wrocławia.
Nikt, za wyjątkiem myślących Wrocławian i jego przeciwników nie może mu zarzucić, że jest stronniczy, czy zależny. W mediach ryzowany jest obraz wybranego większością głosów prezydenta, który w równej mierze współpracuje z każdą opcją polityczną. Spektakularnie i pewnie prowadzi miasto do postawionego wysoko celu.
 
Rafał Dutkiewicz, który pogodzi Kopacz ze Schetyną.
Obaj, Tusk i Dutkiewicz są bardzo podobni. Obaj kłamią bez zmrużenia oka. Obaj potrafią obiecać i nie dotrzymać. Obaj obudowali się wierną gwardią, której obficie rozdzielali stanowiska i profity.
Obaj, bez żadnego żalu, zrobią kozły ofiarne ze swoich kamerdynerów, potakiwaczy i klakierów.
 
Co może na tym zyskać Dutkiewicz? Immunitet i oczywiście kop w górę.
Immunitet, bo najbardziej zadłużone miasto w Polsce, zaczyna odczuwać kryzys. Ludzie zaczynają zadawać pytania i odgrażają się, że w czasie wyborów zrobią w mieście porządek.
 
Alternatywy 4 kończą się sceną, gdzie nowy gospodarz domu, uradowany z przydziału mieszkania, znosi nawet fanaberie, umęczonych przez Anioła, mieszkańców. Mieszkańcy cieszą się mimo tego, że dowiadują się o awansie Anioła. Przynajmniej na tym, bezpośrednio ich dotykającym szczeblu, skończą się kłopoty.
Niestety, życie to nie film,a kolejne kadencje na stanowisku Ministra Edukacji, udowodniły że zawsze może być gorzej.
Nie spodziewam się na stanowisku premiera zmian na lepsze.
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.