Masowe mordy na ludności Woli 5 sierpnia 1944r. - Prezentacja - video cz.1-2
data:09 sierpnia 2014     Redaktor: husarz

Tylko u nas VIDEO, a w wywiadzie Solidarnych2010 o kulisach  budowy pomnika na Woli, o budowie salonu Nissana w miejscu rozstrzeliwania Polaków i grzebania zmarłych oraz inicjatywie budowy Muzeum Zagłady Miasta.  Polecamy unikalną  PREZENTACJę p M.GRĄCZEWSKIEGO o ludobójstwie na warszawskiej  Woli - na dole artykułu.




Trzeba teraz intensywnie działać, aby wreszcie godnie , odpowiednio do skali zbrodni i zagłady Upamiętnić Wszystkie Ofiary czyli Wszystkich Warszawiaków, którzy zginęli i którzy zostali wypędzeni, obrabowani i wywiezieni do niewolniczej pracy. Należy też wreszcie Upamiętnić Zagładę Miasta, planowo i metodycznie ograbionego z majątku, demontowanej i niszczonej infrastruktury oraz burzonej zabudowy – i nie był to akt „ślepej nienawiści” jak napisano w jednej z niemieckich, pojednawczych publikacji i jak to wcześniej w historii bywało – tu przez ponad pięć miesiecy, od 1-go sierpnia do 15-go stycznia 1945 roku, kiedy to spalono magazyny Biblioteki Publicznej - na "oczach świata" , szczególnie starannie, świadomie niszczono dziedzictwa polskiej kultury i państwowości.  To czego nie zniszczono w bombardowaniach w roku 1939-tym, w pacyfikacji i po Powstaniu w Getcie oraz nie zrabowano do czasu Powstania - było teraz burzone z użyciem najnowszej techniki, najcięższej artylerii;  następnie najcenniejsze, ocalałe pamiątki i zabytki oraz świadectwa kultury wskazane wcześniej przez niemieckich historyków - burzono do fundamentów, palono biblioteki i archiwa niszcząc bezpowrotnie świadectwa polskiej kultury i korzeni państwowości.

Badanie, dokumentowanie i upamietnienie tej Zbrodni Zagłady Miasta- Stolicy Polski i jej Mieszkańców Wymordowanych i Wypędzonych, jest naszym obowiązkiem wobec tych naszych nieznanych, wymordowanych sąsiadów i współobywateli, którym odebrano nawet tożsamość i prawo do grobu. Mordując całe rodziny, zamordowano też pamięć o nich - nie pozwólmy na to. Jest to też bardzo potrzebne nam teraz ale też naszym potomnym, aby kiedyś nie kazano im sie wstydzić czy przepraszać Niemców za ich rzekome krzywdy.  Byłoby to wymowne, trwałe świadectwo kto był katem a kto ofiarą.

Wojciech Gardoliński

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

artykuł z 2014r.:

W siedemdziesiątą rocznicę mordu na ludności cywilnej Woli, 5 sierpnia 2014 roku w Muzeum Woli, oddziale Muzeum Warszawy otwarta została wystawa.


Wystawa w Muzeum Woli jest współczesną próbą przemyślenia odpowiedzialności Heinza Reinefartha, Niemca odpowiedzialnego za niewyobrażalne zbrodnie na ludności cywilnej Warszawy.

Otwarcie poprzedziły uroczystosci rocznicowe - między innymi odsłonięcie nowego upamiętniającego pomnika na ul.Górczewskiej przy Olimpii, gdzie Niemcy rozstrzelali 12 tysięcy Polaków. Do dziś ustalono tożsamość ok.tysiąca z nich. Ginęły całe rodziny z maleńkimi dziećmi...

O ich pamięć walczy dziś garstka warszawiaków. Polecamy zamieszczoną na dole  prezentację p. Macieja Grączewskiego - jednego z archiwistów faktów dotyczących masakry na Woli i miejsc z nią związanych, ktory w mordzie Woli stracił Ojca.

 

Przypadająca w 2014 roku siedemdziesiąta rocznica powstania warszawskiego jest okazją do historycznej refleksji nad rzezią Woli, która nie doczekała się dotychczas szerokiego omówienia i interpretacji; nie istnieje także wystarczająco w świadomości samych warszawiaków. Istotą wystawy Reinefarth w Warszawie. Dowody zbrodni jest spojrzenie na to wydarzenie jako na zbrodnię, za którą nikt nie został skazany. Autorzy wystawy, przedstawiając prawne aspekty tragicznych wydarzeń, stawiają tezę o możliwości zakwalifikowania tzw. rzezi Woli jako zbrodni przeciwko ludzkości.

Nieznane dokumenty z Ludwigsburga  

Wystawa w Muzeum Woli opiera się na nieznanych w Polsce dokumentach z wstępnego postępowania śledczego w sprawie „uczestnictwa w masowych zabójstwach” Heinza Reinefartha. Było ono prowadzone przez prokuraturę niemiecką we Flensburgu w latach 1963–1967 i zakrojone na szeroką skalę – przesłuchano w nim ponad tysiąc świadków niemieckich oraz przesłuchano lub włączono protokoły przesłuchań ponad dwustu pięćdziesięciu świadków z Polski. Niemniej postanowieniem niemieckiego sądu postępowanie ostatecznie umorzono „z braku wystarczających dowodów”. W archiwach polskich nie zachowano kopii większości dokumentów przekazywanych niemieckim śledczym.

Wystawa Reinefarth w Warszawie prezentuje akta pozyskane przez Muzeum Powstania Warszawskiego z Centrali Badania Zbrodni Narodowosocjalistycznych w Ludwigsburgu w Niemczech. Zeznania żołnierzy i oficerów niemieckich z lat 60. XX wieku odnoszą się do kwestii ich udziału w masowych mordach. Jednocześnie stanowią wgląd w psychologię przesłuchiwanych, prezentując przegląd sposobów pamiętania, a także zamazywania osobistej pamięci i odpowiedzialności, czego konsekwencją jest nie tylko brak możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności osób dokonujących mordów na ludności cywilnej, ale również – szerzej – powstanie luki w zbiorowej „pamięci politycznej”.

Reinefarth – generał i burmistrz

W pierwszej części wystawa podsumowuje przebieg i zamknięcie śledztwa w sprawie SS-Gruppenführera Reinefartha. Jej dopełnieniem są relacje świadków, wizja lokalna z miejsc masowych egzekucji na Woli oraz współczesna ekspertyza historyczna i prawna. Pokazane zostaną m.in. nieznane szerzej w Polsce niemieckie fotografie dowódców SS i scen rozgrywających się na Woli. Filozoficznym kontekstem wystawy jest jeden z najważniejszych tekstów XX wieku na temat odpowiedzialności hitlerowskich funkcjonariuszy i możliwości ich ukarania oraz istoty samego totalitaryzmu – reportaż Hanny Arendt Eichmann w Jerozolimie, opisujący proces sądowy współodpowiedzialnego za Holokaust Adolfa Eichmanna.

Druga część wystawy odnosi się do kontrowersji wokół powojennych losów Heinza Reinefartha – w latach 50. i 60. deputowanego do Landtagu, burmistrza Westerlandu na wyspie Sylt, szanowanego adwokata i obywatela. Jego sylwetka zaprezentowana zostanie m.in. przez pryzmat propagandowych materiałów byłej NRD – filmu Urlop na Sylt oraz zrealizowanych specjalnie na potrzeby wystawy wywiadów ze świadkami historii, w tym opozycjonistą z Westerlandu Ernstem-Wilhelmem Stojanem.

Polsko-niemieckie otwieranie historii na nowo

Otwarcie wystawy jest częścią programu obchodów siedemdziesiątej rocznicy powstania warszawskiego.

Wystawie będzie towarzyszył program edukacyjny. Jego wyróżnioną częścią będzie międzynarodowa konferencja, planowana na listopad, podczas której grono prawników rozważy możliwość kwalifikacji zbrodni dokonanych na Woli jako zbrodni przeciwko ludzkości.

Trzeba teraz intensywnie działać, aby zrealizować te zamierzenia, aby wreszcie godnie , odpowiednio do skali zbrodni i zagłady Upamiętnić Wszystkie Ofiary czyli Wszystkich Warszawiaków, którzy zginęli i którzy zostali wypędzeni, obrabowani i wywiezieni do niewolniczej pracy. Należy też wreszcie Upamiętnić Zagładę Miasta, planowo i metodycznie ograbionego z majątku, demontowanej i niszczonej infrastruktury oraz burzonej zabudowy – i nie był to akt „ślepej nienawiści” , jak napisano w jednej z niemieckich, pojednawczych publikacji i jak to wcześniej w historii bywało – tu przez ponad pięć miesięcy, od 1-go sierpnia do 15-go stycznia 1945 roku, kiedy to spalono magazyny Biblioteki Publicznej - na "oczach świata" , szczególnie starannie, świadomie niszczono dziedzictwa polskiej kultury i państwowości. To czego nie zniszczono w bombardowaniach w roku 1939-tym, w pacyfikacji i po Powstaniu w Getcie oraz nie zrabowano do czasu Powstania - było teraz burzone z użyciem najnowszej techniki, najcięższej artylerii, następnie najcenniejsze, ocalałe pamiątki i zabytki oraz świadectwa kultury wskazane wcześniej przez niemieckich historyków burzono do fundamentów, palono biblioteki i archiwa, niszcząc bezpowrotnie świadectwa polskiej kultury i korzeni państwowości.
Badanie, dokumentowanie i upamiętnienie tej Zbrodni Zagłady Miasta- Stolicy Polski i jej Mieszkańców Wymordowanych i Wypędzonych, jest naszym obowiązkiem wobec tych naszych nieznanych, wymordowanych sąsiadów i współobywateli, którym odebrano nawet tożsamość i prawo do grobu. Mordując całe rodziny, zamordowano też pamięć o nich - nie pozwólmy na to.
Pamięć jest bardzo potrzebna nam teraz, ale też naszym potomnym, aby kiedyś nie kazano im się wstydzić czy przepraszać Niemców za ich rzekome krzywdy. Byłoby to wymowne, trwałe świadectwo, kto był katem, a kto ofiarą.
Wojciech Gardoliński


Zbiórka zdjęć ofiar

Muzeum Woli, oddział Muzeum Warszawy, Dom Spotkań z Historią oraz Muzeum Powstania Warszawskiego rozpoczynają zbiórkę zdjęć mieszkańców Woli, mającą na celu upamiętnienie ofiar masowych morderstw. Zdjęcia zostaną zdigitalizowane, a oryginały zwrócone właścicielom lub na ich życzenie włączone w zbiory muzealne. Osoby posiadające takie zdjęcia proszone są o kontakt z Magdaleną Staroszczyk: magdalena.staroszczyk@muzeumwarszawy.pl , tel. 22 624 37 33.

 

Muzeum Woli oddział Muzeum Warszawy
ul. Srebrna 12, Warszawa
REINEFARTH W WARSZAWIE. DOWODY ZBRODNI
WYSTAWA W 70. ROCZNICĘ POWSTANIA WARSZAWSKIEGO
5.08.2014 – 21.12.2014
wtorek–piątek 10:00-18:00 ; sobota–niedziela 10:00-20:00
Kuratorka: Hanna Nowak-Radziejowska

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Pobierz prezentację Macieja Grączewskiego TUTAJ

 
Zdjęcia do prezentacji TUTAJ


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :

Zdjęcia do artykułu :
Zdjęcia do artykułu :





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.