Patologia na rynku medialnym była wielokrotnie opisywana i analizowana. Niemalże rytuałem stały się utyskiwania polityków opozycji na nierzetelny przekaz medialny i wrogość wobec wybranych osób. Czy Prawo i Sprawiedliwość, posiadające realną szansę na objęcie rządów, sformułowało jakiś plan naprawczy?
„Czwarta władza” potrafi skutecznie kreować nastroje i sympatie polityczne, używając wielu zaawansowanych technik manipulacji. Nie ma sensu się łudzić, że w krajach tzw. rozwiniętej demokracji dziennikarze posiadają więcej przyzwoitości- potencjalne profity wynikające z łamania standardów zawodowych posiadają jednakową siłę przyciągania w każdym zakątku świata.
Czym zatem sytuacja w Polsce odróżnia nas na niekorzyść? Podam trzy najprostsze przykłady:
Przede wszystkim, na rynku mediów panuje rażąca nierównowaga- dominujące telewizje i gazety prezentują praktycznie jednolite poglądy polityczne i społeczne, wspierając określonych polityków i określone działania. Brak poważnej konkurencji (w sensie posiadanych środków finansowych i liczby odbiorców) jest zabójczy dla rzetelności przekazu- każde kłamstwo można uwiarygodnić, powtarzając je wielokrotnie i na masową skalę, zagłuszając jednocześnie sprostowania.
Poważnym problemem jest strumień pieniędzy płynący z ministerstw i samorządów do prorządowych mediów, co stanowi samonakręcającą się spiralę wzajemnego uzależnienia. Konserwuje to również istniejący układ, wzmacniając patologie. Raport Soliarnych2010 przedstawił analizę płatnych reklam w wybranych mediach, a przecież skala zjawiska jest o wiele szersza:
Kolejną sprawą jest całkowite upartyjnienie Telewizji Polskiej- każda kolejna ekipa rządząca ma ambicję usunąć z niej poprzedników, zastępując ich kolejnymi ludźmi z nadania. Ta sytuacja trwa od wielu lat i nie widać jej końca.
Powyższe kwestie są tylko przykładami patologii na rynku medialnym, za to bardzo rzucającymi się w oczy. Oczywiste wydają się więc następujące zmiany:
- wyegzekwowanie prawidłowej działalności Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Etyki Mediów. Powinny one interweniować w przypadku rażących kłamstw (szczególnie w programach informacyjnych i publicystycznych), manipulacji, pomówień i ordynarnych wypowiedzi a jednocześnie analizować rzetelność przekazu. Media i dziennikarze oczywiście posiadają prawo do poglądów politycznych, jednak pojęcie etyki zawodowej jest dość dobrze opisane i sprecyzowane a jej łamanie przybiera obecnie zatrważające rozmiary.
- zakazanie jakiejkolwiek formy reklamy ze strony władzy publicznej w prywatnych mediach
- wprowadzenie ustawy dotyczącej Telewizji Polskiej, zapewniającej jej niezależność od aktualnego rządu bądź w miarę równy, stały dostęp wszystkich opcji politycznych (kwestia doboru gości, stałe programy itp.)
Czy Prawo i Sprawiedliwość posiada opracowany plan zmiany sytuacji na rynku medialnym? Czy „odzyskanie” TVP będzie polegać na wymianie kadr, czy też trwałych zmianach prawnych? Jak podnieść poziom etyki zawodowej dziennikarzy? Jeżeli zmiany będą kosmetyczne, to po ewentualnych wygranych wyborach i kilkuletnich rządach czeka nas zwielokrotnione powtórzenie obecnych doświadczeń.
AN