Przypominamy: Ewa Kurek - ROSJI ROZUMEM NIE POJMIESZ - 10
data:12 lipca 2014     Redaktor: agalaura

O tym, co Rosja niesie innym narodom i po co napada ich ziemie - dr Ewa Kurek w kolejnym odcinku swojego cyklu. Zapraszamy!
 


W 1547 roku na Kremlu odbyła się koronacja Iwana Groźnego (1533-1584) na cara Rosji. Imperium rosyjskie stało się faktem. Imperator Rosji posiadł władzę absolutną zarówno nad terytorium państwa, jak i nad zamieszkującym go ludem. Zarówno w sensie materialnym jak i duchowym, bowiem Cerkiew prawosławna od wieku XVI była w zupełności podporządkowana władzy cara.


W końcu wieku XV w rosyjskim prawosławiu toczyły się spory o to, czy Cerkiew ma być wolna, czy zależna od państwa. Zwolennicy wolności Cerkwi od ingerencji władzy państwowej, którym przewodził św. Nil z Sorska (1433-1508), nazywani byli stronnictwem „Nic-nie-posiadających” i wzorowali się na ideologii prawosławia greckiego (mnichów z góry Athos). Zwolennicy ścisłej współpracy i zależności Cerkwii od państwa, które ma obowiązek opieki nad Cerkwią, przewodził św. Josif z Wołocka (1439-1515), nazywani byli stronnictwem „Posiadaczy” i reprezentowali rodzimą tradycję rosyjską. Zwycięstwo stronnictwa „Posiadaczy” sprawiło, że w nowo narodzonym rosyjskim imperium nie miała prawa istnieć żadna siła społeczna ni obszar ludzkiego życia, które nie byłyby zależne od cara [1].


Z chwilą powstania imperium Rosji, w XVI wieku zamknęła się zatem ostatecznie wspomniana wcześniej przestrzeń cyrylicy, rozumianej jako kręg kulturowo-religijny i mentalnościowy. Konstantynopol, który jednak przez pierwszych pięć wieków chrześcijaństwa był dla Moskwy ważnym punktem odniesienia, przestał istnieć. Zachód, zarówno w sensie polityczno-militarnym jak i religijno-mentalnościowym, postrzegany był jako przestrzeń wroga. Rozciągający się na wschód od Rosji bezkres Azji był obszarem łatwych podbojów, ale poza wzorcem formy sprawowania władzy nie dostarczał Rosjanom innych wzorców zachowań.


Imperium zobowiązywało. Do rozpychania się łokciami na wschód i na zachód zobowiązywały imperialną Rosję tradycje Rzymu i Bizancjum, ale przede wszystkim zobowiązywała też religia. Wspomniany wcześniej główny nurt prawosławia hesychazm głosił wszak, że misją prawosławia i Rosji jest nie tylko przebóstwienie człowieka, ale także przebóstwienie całego świata, czyli zapewnienie osiągnięcia jedności z Bogiem wszystkim żyjącym na świecie ludziom! [2]


Trudno przecenić rolę i wartość tej ideologicznej podbudowy dla nowo narodzonego imperium. Hesychazm wytyczył kierunek rozwoju Rosji w stronę agresji i z góry usprawiedliwił ekspansję. Wszak Rosja podbijała sąsiednie narody dla wyższych celów. Po to, aby zapewnić im przebóstwienie…


Jednym z pierwszych poznanych przeze mnie Rosjan był blisko dwadzieścia lat temu wspomniany wcześniej profesor Kola Mierzewicz z Petersburga. Pamiętam pierwszą ostrą dyskusję w moim domu, gdy na pytanie, dlaczego Rosjanie zajęli w 1944 roku Polskę, Kola odpowiedział:


Kak zacziem? My wam kulturu priniesli! [Jak to dlaczego? My przynieśliśmy wam kulturę].


Przyznam, zatkało mnie. Absolutnie. Wytłumaczyłam Koli, co Polacy sądzą o rusko-sowieckiej kulturze. Najzabawniejsze jest to, że Kola nie był złośliwy. On święcie wierzył, że Sowiety i Rosja niosą sąsiednim narodom kulturę…


Podboje ZSRR w XX wieku były dokonywane w imię niesienia światu komunistycznej idei. Wszak słowa sowieckiej Międzynarodówki głoszą szczęście wszystkim narodom wówczas, Gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród!


Nie sposób zrozumieć Rosji bez wiedzy o hesychazmie. Tylko w świetle idei hesychazmu rozumiemy, że rzucona przez Lenina idea podboju i uszczęśliwienia całego świata w roku 1917 nie była dla Rosjan ideą nową. Rosjanie żyli nią już od ponad czterystu lat. Tyle tylko, że przez czterysta lat – jako ideę przebóstwienia świata – głosiła Rosjanom rosyjska Cerkiew i rosyjska władza. Rosyjska Cerkiew mówiła o niej jako o szczęściu przebóstwienia świata w sensie religijnym, a władza rosyjskiego imperium jako o wypełnieniu zadania Rosji – macierzy Prawosławia. Lenin tylko podmienił wartości. Przed rewolucją szczęściem dla ludzkości miały być niesione światu przez Rosjan metody na osiągnięcie przebóstwienia i jedność z Bogiem. Za czasów Lenina bogiem stała się materia, której wcielenia i odmiany miały światu zapewnić szczęście


Dla Rosjan w 1917 roku zmieniły się tylko nazwy. I bogowie. Idea agresji i podboju trwa do dziś bez zmian. Dlatego Wiktor Jerofiejew – aczkolwiek nie jestem pewna, czy cokolwiek wie na temat hesychazmu – napisał o swoim narodzie: Naiwny ze mnie dureń. Wydawało mi się, że cała ta sowiecka niedorzeczność jest napływowa i przypadkowa. Ale oto sam przekonałem się, że Rosjanie mogą „przez sen” zadusić inne narody, jak świnia swoje dzieci, a rano nawet się nie podrapią. […] Rosja swoje doświadczenie – chrześcijańskie w zewnętrznych formach – chciała przekazać innym krajom, o innym przeznaczeniu, i dlatego długo i na próżno je męczyła. […] Najeździwszy się po świecie, by lepiej zrozumieć Rosję, doszedłem do wniosku, że Rosja stanowi dla świata poważne zagrożenie [3].          


Rosjanie kochają swoje imperium. Zarówno białe, jak i czerwone. Upadek ZSRR większość z nich odebrała jako porażkę. Po dwudziestu latach nie mogą rozstać się z sowieckimi imperialnymi atrybutami. Współczesny hymn Rosjanie śpiewają na melodię hymnu sowieckiego. Decyzję o przywróceniu historycznej melodii podjęto na wniosek Władimira Putina w 2000 roku. Nowy tekst napisał leciwy Siergiej Michałkow, który w latach 40. był współautorem słów do hymnu sowieckiego... Władimir Putin zawetował też ustawę o Sztandarze Zwycięstwa, w ostatniej chwili „ratując” go przed oczyszczeniem z sowieckiej symboliki: nie zgodził się na zastąpienie sierpa i młota przez białą pięcioramienną gwiazdę. W Internecie jest zarejestrowanych sto tysięcy stron z adresem SU (Soviet Union).


Od wielu już lat każdemu Rosjaninowi zadaję jedno i to samo pytanie:


Zacziem wam Ruskije czużaja ziemla? [Po co wam Rosjanie cudza ziemia?]


Nie potrafią odpowiedzieć. Mówią, że Gruzja jest przecież ich, bo w czasach ZSRR wybudowali tam bardzo dużo kurortów. Nie pojmują, że według prawa, nawet jeśli wybudujesz na cudzej ziemi budynek, to ziemia i tak nie zmienia właściciela. Są przekonani, że Gruzja należy do Rosji…


Kilka tygodni temu był w Polsce Aleksander, profesor geografii z uniwersytetu w Permie. To ponad tysiąc kilometrów za Moskwą. Jest przekonany, że Czeczenia to rosyjska ziemia. Pomny naszej dyskusji sprzed roku o Czeczenii, przywiózł mi wyniki wyborów, według których 95% Czeczenów kocha Rosję… Ręce opadają.


Na pytanie, po co im cudza ziemia, Rosjanie odpowiedzi nie znają.



[1] D. Olszewski, Dzieje chrześcijaństwa w zarysie, Katowice 1982, s. 181.

[2] Patrz: „Rosji rozumem niepojmiesz – 9”.

[3] W. Jerofiejew, Encyklopedia duszy rosyjskiej, Warszawa 2003, s. 33, 16  i 123.


Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.