Tomasz Nałęcz słucha o Polsce i okiem nie mrugnie
data:05 lipca 2014     Redaktor: GKut

Felietoniści-psychologowie Marek i Wojciech Wareccy odnoszą się do lekcji patriotyzmu, jakiej udzielił ustami Zuzanny Kurtyki jeden z laureatów tegorocznej Nagrody "Kustosz Pamięci Narodowej", obecnemu na sali  prof. Tomaszowi Nałęczowi.

---------------------------------------------

 

Pewien nasz przyjaciel zastanawiał się jak jest możliwe takie oto zachowanie:

 

Podczas wręczania nagród "Kustosz Pamięci Narodowej" (10.06.2014, Warszawa, Zamek Królewski) pani Zuzanna Kurtyka odbierała odznaczenie w imieniu Czesława Blicharskiego.

 

((polecamy szczególnie fragment od min.10:10):

 

 

W krótkich żołnierskich słowach zreferowała obecną sytuację naszego kraju:

 

Wiedząc już na pewno, że do nas nie przyjedzie ze względów zdrowotnych, parę dni temu zadzwoniłam do niego i porosiłam o słowa, które tutaj mogłabym w jego imieniu państwu przekazać. I takie słowa padły: „Nagrody to nie moja zasługa. To zasługa idei, której służę. Widzę dziś, że moje życie ułożyło się w podwójny wzór. Jedna jego linia to Kresy Wschodnie. Druga to służba Ojczyźnie. Trudno mówić o sobie, to są sprawy tak wielkie, a człowiek jest tak mały wobec nich.” Jednocześnie major Blicharski z perspektywy swoich 95 lat bardzo dobitnie ocenia dzisiejsze czasy: „Gdzie ojczyzna, a gdzie państwo? To są dwie rzeczy, które się dziś nie pokrywają”.


Moim telefonem - kontynuuje pani Zuzanna- akurat trafiłam na splot wydarzeń dotyczących pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego.

 

Major Blicharski komentuje: „Nie chcę mówić co my byśmy zrobili, gdybyśmy mieli dwadzieścia lat. Za dwa pokolenia będziemy się tarzać ze wstydu! Jak to pokolenie może tak się zachowywać w obliczu przestępcy, bandyty, zbrodniarza?".


Kilka lat wcześniej major Blicharski, pytany jak świętuje kolejną rocznice niepodległości, odpowiadał: „Której? Tej obecnej? Uchowaj Boże bym ją świętował! Nie tak sobie ją wyobrażałem w czasie II wojny. Najpierw należy ustalić znaczenie słowa niepodległość. Dla wielu to nadal wyraz obcy. To może zabrzmi za ostro, ale nie mamy w tej chwili do czynienia z narodem polskim, to masa etniczna. Za świadomy naród polski uznałbym może 5 – 10 % z nas. Mówię tak, choć mogę zranić ludzi, którzy urodzeni w tym systemie, nie mają odpowiedniej wrażliwości historycznej. Nadal brak mi jednoznacznej oceny historycznej Ludowego Wojska Polskiego i całego okresu PRL-u. Trudno mi wręcz mówić na ten temat, bo dosłownie boli mnie serce, a to w sercu jest prawdziwa niepodległość.”

 

Takie przesłanie pozostawia nam dziś lotnik i archiwista Kresów, ale przede wszystkim wielki patriota .

 

W pierwszym rzędzie siedział przedstawiciel Prezydenta RP - pan Tomasz Nałęcz, który wysłuchał tych słów bez mrugnięcia okiem, a potem wygłosił przemówienie, niczym dyrektor grany przez nieodżałowanego Jerzego Dobrowolskiego w filmie „Poszukiwany, poszukiwana”. Krótko mówiąc naświetlił ogólnie i wieloaspektowo.

 

Pytanie brzmi tak: jak to możliwe, że ten jurny funkcjonariusz kancelarii prezydenta, który w dużym stopniu jest odpowiedzialny za to, co się stało z naszym państwem, mógł tak spokojnie wysłuchać pani Zuzanny Kurtyki i potem wygłosić swoje przemówienie?

 

Hipoteza pierwsza. Nie słyszał przemówienia, ponieważ ma wadę słuchu i właśnie skończyła mu się bateria w aparacie słuchowym.

 

Hipoteza druga. Jako rasowy, wieloletni funkcjonariusz aparatu partyjnego pomija wszelkie imponderabilia. Spływają one po nim jak po gęsi.

 

Hipoteza trzecia. Jest gorącym wyznawcą François de La Rochefoucauld: „Hipokryzja to hołd składany cnocie przez występek” i bycie hipokrytą to jego ukryta pasja, której oddaje się od lat.

 

Hipoteza czwarta. W przerwach pomiędzy rozmowami z Panem Prezydentem czyta w ubikacji, w ukryciu, utwory Janusza Szpotańskiego, w tym ze szczególnym upodobaniem "Towarzysza Szmaciaka"

 

„Ludzkość to całość, jak wiadomo,

a nie zaś zbiór, gdzie byle homo

może na własną rękę rościć

sobie pretensje do wolności.”

 

Hipoteza piąta. Gorąco sam podziela własne poglądy i wierzy w to co mówi. Zdajemy sobie sprawę, że jest to najdalej idąca teza i raczej zupełnie nieprawdopodobna.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 

Psychologowie Marek i Wojciech Wareccy - jedni z rozmówców twórców "Lawy" - to autorzy niezwykle ważnych książek: Woda z mózgu”, wydanej w 2011r. oraz Pożeracze mózgów”, która jest pozycją przeznaczoną dla młodego odbiorcy. Książka ta powstała, jak twierdzą autorzy, by dać narzędzie młodemu czytelnikowi i całej rodzinie; żeby młodzież nie przyjmowała bezkrytycznie wszystkich postaw, wszystkich wzorców propagowanych przez media.Psycholodzy Wojciech Warecki & Marek Warecki zajmują się przeprowadzaniem treningów oraz doradztwem psychologicznym szczególnie w zakresie:

  • Stres, psychosomatyka
  • Mobbing funkcjonowanie człowieka w organizacji
  • Psychologia wpływu i manipulacji
  • Psychologia oddziaływania mass mediów (w tym nowe media)
  • Rozwój osobisty i kreatywność
  • Praca zespołowa i kierowanie
  • Psychologia sportowa
  • Problemy rodzinne.
  • Warsztaty skutecznego uczenia się.
Kontakt: : wojtek@warecki.pl , Tel.: 509 274 053





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.