W programie "Bliżej" w dyskusji, o jakości kształcenia w szkołach, Pani poseł, członek Komisji Edukacji oskarżyła swoich adwersarzy o demonizację problemu i o chęć pakowania wiedzy w dzieci jak w gęsi.
http://www.tvp.pl/vod/audycje/publicystyka/jan-pospieszalski-blizej/wideo/22032012/6648634
Członek Komisji Edukacji nie widzi jak bardzo już teraz ograniczony jest program nauczania w porównaniu z programem w II RP.
A właśnie dzięki tamtemu programowi możemy szczycić się wielką liczbą Polaków zaliczanych do panteonu nauki, sztuki, kultury! Popatrzmy na listę i biografie polskich profesorów straconych we Lwowie, Krakowie, Stanisławowie i na ich uczniów, na listę Katyńską, wstyd mi, że nie wymieniam wszystkich innych godnych szacunku, wykształconych Polaków!
Nie słyszałam z ust naszych noblistów narzekań na to, iż byli w szkole traktowani jak gęsi, ten termin kojarzy mi się najwyżej z Mikołajem Rejem: " Polacy nie gęsi i swój język mają".
Natomiast znam doskonale narzekania wyższych uczelni na podstawowe braki wiedzy kandydatów na studia. A MEN planuje dalszą redukcję treści języka i historii.
Nie ulegajmy demagogii, doskonała znajomość języka polskiego, którą widać we wspaniałej literaturze twórców kończących gimnazjum w II RP, w wypowiedziach jeszcze żyjących znakomitości świata nauki, kultury, sztuki nie przeszkadzała młodym podejmować studia w najlepszych wyższych uczelniach Europy Zachodniej i USA i to zarówno w naukach ścisłych , przyrodniczych, artystycznych. Nie tylko kończyli tam studia, pracowali na tych uczelniach, zdobywali światowe nagrody i dyplomy!.
A wiedza, którą otrzymywał absolwent przedwojennego gimnazjum była na poziomie dzisiejszych studiów podyplomowych, i ten "nadmiar tłoczonej wiedzy" był doskonałą podstawą do przedsiębiorczości, mamy jej mnóstwo dowodów w II RP, tyle, że Państwo temu sprzyjało a nauczyciele byli doskonale przygotowani i posiadali autorytet.
A może właśnie ze strachu przed tym porównaniem obecni decyzyjni chcą likwidacji historii?
Ja protestuję razem z Krakowem przeciw arogancji władz! Niemcy tworzą we Wrocławiu
Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy'ego Brandta a my proponujemy naszym dzieciom edukację co najwyżej na poziomie "Studium paznokcia" czy "Studium wisażu".
Bożena Ratter