Ewa Kurek: Dlaczego nie przebaczam Jaruzelskiemu
data:28 maja 2014     Redaktor: Redakcja

"...pogrzeb z wojskowymi honorami na Powązkach,  gdzie nadal trwają ekshumacje ofiar gen. Wojciecha Jaruzelskiego, uważam za policzek wymierzony całemu narodowi i państwu polskiemu" - pisze historyk dr Ewa Kurek, badaczka powojennego podziemia niepodległościowego.

 
Śmierć gen. Wojciecha Jaruzelskiego przywodzi na myśl pojęcie honoru, na którym od czasów średniowiecza wyrosła cywilizacji zachodniego chrześcijaństwa, czyli współczesna Europa. Kilkanaście lat temu Adam Michnik nazwał Wojciecha Jaruzelskiego "człowiekiem honoru". Dał tym świadectwo, że zupełnie nie rozumie, czym jest honor, i dowiódł, że należy do innego niż Polacy kręgu cywilizacyjnego. Kręgiem cywilizacyjnym, w którym pojęcie honoru nigdy nie było obowiązującą normą, była i jest cywilizacja rosyjska zwana prawosławną. Gdyby gen. Wojciech Jaruzelski był człowiekiem honoru, miałby poczucie winy wobec krzywd wyrządzonych państwu i narodowi polskiemu; gdyby był człowiekiem honoru, zostawiłby dyspozycję co do swego pochówku w grobowcu rodzinnym i oszczędził swemu narodowi jeszcze jednej, tym razem pośmiertnej traumy. Fakt, że tego nie uczynił, dowodzi, że obaj z Adamem Michnikiem mentalnie należą do bezhonorowej cywilizacji rosyjskiej. Dlatego wskazanym miejscem pochówku generała byłby Kreml. Ponieważ jednak Rosjanie nie zwykli odwdzięczać się swoim sługom, jako niegdysiejszy funkcjonariusz NKWD, po awanturniczym i krwawym życiu, generał powinien w ciszy spocząć wśród swych umiłowanych braci Rosjan, których mogiły i pomniki rozsiane są po całej Polsce.
 
Niewierzący ludzie lewicy odwołują się do chrześcijańskich wartości i krzyczą o poszanowaniu godności śmierci, która – według nich – każe zamilknąć Polakom nad formą i miejscem pochówku. Ze zdziwieniem dowiedziałam się, że gen. Wojciech Jaruzelski, który przez pół wieku prześladował Kościół polski, przed śmiercią przyjął sakramenty, zaś uroczystości żałobne odbędą się w jednym z warszawskich kościołów. Wojciech Jaruzelski stoi już przed Bogiem i Jemu zdaje sprawozdanie ze swego życia. Jeśli był chrześcijaninem, szkoda, że przed śmiercią nie pojednał się z Polakami według przyjętego w Kościele katolickim schematu warunkującego pojednanie: wyznanie grzechów, pokuta (poniesienie kary) i zadośćuczynienie. Gdyby w ciągu ostatniego ćwierćwiecza powiedział Polakom, że błądził, grzeszył  i krzywdził nas wszystkich…. gdyby poddał się karze za zdradę ojczyzny i przelaną krew… gdyby starał się zadośćuczynić…
Nie uczynił tego nigdy.
W sprawy generała z Panem Bogiem nie wnikam.
U ludzi nie zasłużył na przebaczenie. Dlatego nie przebaczam generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu tego, że ponad trzydzieści lat temu wtrącił mnie i mojego męża do więzienia, że sądził nas bezprawnie, że podczas rewizji grzebał rękami swoich pachołków w pieluchach naszych dzieci. Nie przebaczam mu śmierci górników, śmierci Pyjasa, Przemyka, księdza Popiełuszki i śmierci wszystkich innych ludzi oraz krzywd narodu podczas stanu wojennego. Nie przebaczam śmierci stoczniowców i złamanych życiorysów mojego pokolenia. Nie przebaczam krzywd wyrządzonych mieszkańcom najechanej przez generała Czechosłowacji oraz krzywd wygnanych z Polski w 1968 roku moich rówieśników, przyzwoitych ludzi i patriotów polskich żydowskiego pochodzenia. Nie wybaczam śmierci zadanej robotnikom Poznania. Nie przebaczam śmierci bohaterskich żołnierzy, których kości wydobywa dziś młodzież na Powązkach ze zwykłych dołów.  W latach 1944-1956 gen. Wojciech Jaruzelski, jako funkcjonariusz NKWD i formacji komunistycznego wojska polskiego, winny jest śmierci Żołnierzy Wyklętych, którym poskąpił trumny i kawałka ziemi na godziwy grób. Krew tych wszystkich ludzi jest na rękach generała; za tę polską krew został dwukrotnie odznaczony przez Rosjan orderem Lenina.
Ze względu na powyższe, pogrzeb z wojskowymi honorami na Powązkach,  gdzie nadal trwają ekshumacje ofiar gen. Wojciecha Jaruzelskiego, uważam za policzek wymierzony całemu narodowi i państwu polskiemu. Taki pogrzeb hańbi etos i dobre imię wszystkich tych polskich żołnierzy, którzy na przestrzeni tysiąca lat oddali za Polskę życie. Dlatego w najbliższy piątek wezmę udział w proteście przeciwko pohańbieniu godności i honoru polskiego żołnierza.
Ewa Kurek
 
Ewa Kurek - doktor historii, absolwentka Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, jest reżyserem pięciu filmów dokumentalnych o Hieronimie Dekutowskim "Zaporze" , Zaporczykach oraz autorką wielu artykułów i siedmiu książek poświęconych drugiej wojnie światowej i polskiemu podziemiu niepodległościowemu;  książki Ewy Kurek zostały przetłumaczone na język angielski i wydane w USA. Wyniki swych badań nad problemem stosunków polsko-żydowskich Ewa Kurek prezentowała na międzynarodowych kongresach naukowych oraz podczas wykładów, między innymi w Yad Vashem, Jerozolima (1988), Princeton University, USA (1993), Columbia University, USA (2007).  W 2008 opublikowała "Poza granicą solidarności. Stosunki polsko-żydowskie 1939-1945"; skróconą wersję tej książki publikowalismy na naszym portalu w odcinkach. Obecnie przypominamy cykl E.Kurek "Rosji rozumiem nie pojmiesz"
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.