Bauman i jego uczniowie
data:22 maja 2014     Redaktor: AK

Zachwiała się waga Temidy na frontonie Wrocławskiego Sądu Okręgowego. Za „buczenie, gwizdanie i wykrzykiwanie różnych haseł” na wykładzie socjologa, byłego mjr. KBW Zygmunta Baumana, kilkunastu młodych ludzi zostaje skazanych przez niewiele starszego od nich sędziego na miesięczne areszty i kilkutysięczne grzywny. Trzeba takim dowalić - zachęcał przecież Minister Spraw Wewnętrznych naszego postkolonialnego kraju. Co więc musiał rozważyć w swej jaźni sędzia, skoro za werbalne wyrażenie poglądów zdecydował się na szokujący wyrok? Jeśli  nawet zastanawiał się przez chwilę, nie skorzystał ze swej niezależności. Miał bowiem nie byle jakie wsparcie duchowe. Salon TVN i Gazety Wyborczej od  czasu zdarzenia na Uniwersytecie Wrocławskim lansował w tej sprawie opinię jednoznaczną. To faszyści, naziści i w ogóle swołocz!

 
 
Nasi niezłomni bohaterowie, którzy po wojnie stanęli w obronie niepodległej Polski, byli naznaczani podobnie przez funkcjonariuszy nowej władzy okupacyjnej, do których elity należał wówczas major Bauman. Odwrócenie pojęć jest tradycyjnym zabiegiem propagandy totalitarnej. Niemiecki narodowy socjalizm, czyli nazizm, był ideologią lewicową, podobnie jak sowiecki komunizm. Każda z tych realizowanych w praktyce teorii zaowocowała dziesiątkami milionów ofiar w czasie wywołanych przez nie wojen i także w czasach pozornego często pokoju. Młodzi ludzie wyrażali zatem na sali wykładowej uniwersytetu naturalny protest przeciwko nachalnej kreacji fałszywego autorytetu. Bauman, będący beneficjentem stalinowskiego reżimu, całą swoją świadomością oraz inteligencją  temu  reżimowi służył. Myślą politruka i bronią majora. Wydawał rozkazy, których dziś się nie wypiera i nie wstydzi. Nic dziwnego, że w swojej późniejszych teoriach lansował relatywizm moralny, przed którym nie ma jakoby ucieczki we współczesnym świecie. Wyparty po 1968 roku z pierwszej linii aparatczików przez  konkurencyjną frakcję partyjną w PRL znalazł poklask w lewicujących, zachodnich środowiskach uniwersyteckich. Cytowany głównie przez pokrewnych mu rodowodem luminarzy zyskał swoistą popularność. Oxfordy w tym czasie chętnie mianowały uciekinierów zza żelaznej kurtyny profesorami, choć niektórzy z nich nie mieli nawet matury. Czy dziś kreujący Zygmunta Baumana na ikonę Kongresu Kultury Europejskiej, obdarowujący go honorami i zapraszający na wykłady dygnitarze III RP tego nie wiedzą? Oni przecież są rzetelnie wykształceni. Minister, prezydent dużego miasta, kanclerz pseudowyższej uczelni, sędzia Sądu Okręgowego we Wrocławiu - wiedzą dobrze kim był ten zacny staruszek. Stali się poniekąd jego spolegliwymi uczniami. Jedno nazwisko  warto na pewno wbić sobie w pamięć. To  sędzia JAN CHODAKOWSKI. Mam nadzieję, że nie zrobi on wspaniałej kariery. Odradzający się w Polsce neostalinizm nie przejdzie!


Nie damy się też opętać błyskotliwym szamanom. Oni są ekstremą udającą lewicę, prawicę lub nie wiadomo co. Nie wiemy czy ich celem jest rąbek władzy, służba  nieznanym nam mocodawcom, czy potrzeba autokreacji. Wykorzystują fakt, że tak łatwo pogubić się w zawiłościach i odcieniach przekazu idei, w zalewie  nieistotnych informacji, w cyfrowym świecie pozorów.


W naszym kraju, tak zresztą jak i w opierającym się globalistycznemu zglajszachtowaniu świecie, toczy się brutalna walka. Jeśli znamy prawdę, jeśli potrafimy się do niej przybliżyć, to nasze sumienie - tak ono istnieje – powie nam wyraźnie, po której stronie powinniśmy się opowiedzieć. Jeśli tylko jest w nas wola przybliżenia się do prawdy. Kosmicznej, historycznej i codziennej. Ona jest boska i zarazem ludzka. Jak walka między dobrem i złem.
 
 
Rohatyn


Materiał filmowy 1 :

Materiał filmowy 2 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.