Elżbieta Morawiec: Kiedy społeczeństwo wreszcie zauważy tę schizofrenię świadomości premiera i rządzących?
data:17 maja 2014     Redaktor: GKut


Kilka myśli po kanonizacji Św. Jana Pawła II

 
 
 
 
  1. Na kanonizację Jana Pawła II w Watykanie stawił się polski premier, polski prezydent i rzesze Polaków. Rzym rozbrzmiewał polszczyzną. Już w parę dni po powrocie z Rzymu premier na konferencji kobiecej opowiedział się za uchwaleniem przez polski Sejm tzw. konwencji o przemocy wobec kobiet. Konwencji, która nie ma nic wspólnego z interesem kobiet, ale kuchennymi schodami wprowadza ideologię przekształcania tożsamości płciowej człowieka. Konwencji, do której uznania nie zobowiązują nas żadne międzynarodowe prawa (przeciwnie, w kwestiach etycznych Polska ma zagwarantowaną suwerenność w kwestiach etyczno-obyczajowych). Konwencja jest absolutnie sprzeczna z magisterium Kościoła, nauczaniem Św. Jana Pawła II. Kiedy polski premier, Donald Tusk, jest prawdziwy: kiedy grzeje się w blasku świętości wielkiego papieża Polaka czy popierając w kraju konwencję zgubną – nie tylko dla polskiej tradycji, ale i dla biologicznej egzystencji ludzkiej? I kiedy społeczeństwo wreszcie zauważy tę schizofrenię świadomości premiera i rządzących i wyciągnie stąd wnioski, przepędzając ich od władzy?

 

  1. Premier Tusk „załatwił sobie”, bo tak to trzeba określić - audiencję u Papieża Franciszka. Człowiek, który nie tak dawno deklarował, że ”przed księdzem klękał nie będzie” po raz kolejny w krótkim czasie wyprawia się do Watykanu. Po co? Dziecko umiałoby trafnie odpowiedzieć na to pytanie. Wybory do Parlamentu Europejskiego tuż, tuż - trzeba sobie przysporzyć elektoratu. Tym razem pewnie tego starszego, pogardzanych „moherów”. „Mohery" z całą pewnością na kolejną woltę Tuska się nie nabiorą, ale „niedzielni katolicy” – może i tak. Jak długo jeszcze, katolickie społeczeństwo będzie się nabierało, albo machało obojętnie ręką na poczynania Tuska et consortes? Czy tak zrozumieliśmy nauczanie Św. Jana Pawła II? A może chcemy z Niego pamiętać – tylko  w ł a s n e  sentymenty przy okazji pielgrzymek , nieszczęsne wadowickie kremówki?  Ilu z nas zadaje sobie trud czytania i przemyślenia wielkiego przesłania Jana Pawła II, choćby tylko zawartego w homiliach i wystąpieniach podczas pielgrzymek do kraju? Kiedy wreszcie przymierzymy jego naukę do własnego życia i zaczniemy się do niej stosować, każdy w obronie „własnego Westerplatte”, każdy w obronie fundamentalnych dla nas wartości – katolickiej religii i polskiej wolnościowej tradycji?

 

  1. Równolegle z audiencją Tuska u papieża Franciszka w kraju rozległy się dwa głosy – zgodnie z zasadą gry na dwu fortepianach, uprawianą przez tę ekipę. Nie łudźmy się, że wystąpienie posła Palikota i profesora Hartmana - nie jest przemyślne skorelowane z poczynaniami Tuska. Ci dwaj panowie „zasługiwali się” wielokrotnie. Zawsze w tej samej sprawie – podkopywania religii i niszczenia autorytetu Kościoła w Polsce. Teraz oświadczyli zgodnie, że pora „zdjąć Polskę z krzyża”. To jest właśnie melodia „drugiego fortepianu”, przygrywająca z Polski audiencji Tuska u Jego Świątobliwości. Pytanie jest proste – kto upoważnił tych panów do głoszenia podobnych sądów w kraju Jana Pawła II?  Nie oni Polskę pod krzyżem Chrystusa stawiali i nie oni będą ją z krzyża zdejmować. Jeśli im na to nie pozwolimy. Obu „uczonym”, „humanistom”, absolwentom KUL!!! – warto też przypomnieć, że to najwięksi poeci polskiego romantyzmu widzieli Polskę nie tylko pod krzyżem, ale jako siostrę Chrystusa ukrzyżowanego czy wręcz Chrystusa narodów. Czy Palikot i Hartman mają jakiekolwiek podstawy, aby współzawodniczyć z Mickiewiczem, Słowackim, Norwidem, jeśli już nie umieją uszanować religii własnego kraju?

 

  1. W ostatnim numerze krakowskich „Arcanów” ( nr 116) ukazał się znakomity, ważny esej dra Jarosława Szarka „Najsmutniejsza pielgrzymka”, odwołujący się do wizyty Św. Jana Pawła II, odbywającej się w atmosferze prasowej i medialnej nagonki. Nagonki, w której, o zgrozo – uczestniczył też Noblista, Czesław Miłosz, strasząc Polaków państwem wyznaniowym. Nagonki, której atmosfera – jeszcze za życia Papieża Polaka ! – była wysoce podobna do poziomu wypowiedzi Palikota i Hartmana. A była to pielgrzymka niezwykłej wagi, Jan Paweł II, w wolnym już kraju - przypominał swoim rodakom przykazania Dekalogu.. Mówił o wolności, która nie jest raz na zawsze dana, ale jest zadana. Do codziennej o nią walki. Jarosław Szarek w końcu swojego eseju zadaje pytanie – czy dokonaliśmy uczciwego rachunku sumienia - w myśl tamtych wskazań Św. Jana Pawła. Pozostaje tylko powtórzyć za nim to pytanie, kierowane nie do tych, co u władzy, ale do nas wszystkich. Jeśli czujemy się odpowiedzialni za Polskę i Kościół. Jeżeli nie chcemy żyć w kraju, jaki proponuje nam rządząca spółka ze swoimi agendami. Komu chcemy ufać – temu, który wyprowadził nas bezpiecznie z „czerwonego morza” czy małym szarlatanom postmodernistycznego, rozpadającego się na naszych oczach świata?

 

Elżbieta Morawiec

PS Dziś(18.05), na Monte Cassino, krwią żołnierzy polskich, Donald  Tusk,  pajac w roli premiera RP, podpisał swój cyrograf do Unii Europejskiej. No comments.
EM
 
 





Elżbieta Morawiec - krytyk literacki i teatralny, doktor KUL; wieloletni członek redakcji „Arcanów", w latach 1970 - 1990 kierownik literacki teatrów (Starego w Krakowie, Studio w Warszawie, Polskiego we Wrocławiu, Ósmego Dnia w Poznaniu), członek kapituły Nagrody im. Józefa Mackiewicza, autorka licznych książek, m. in. „Powidoki teatru”(1991)”Małe lustra albo długi cień PRL-u”(1999), „Jerzy Grzegorzewski- mistrz światła i wizji”(2006), „Nadzieja, świat i krętacze”(2011).
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.