Cmentarz żołnierzy polskich na Monte Cassino.Wchodzi się schodami na ogromny plac w kształcie koła kryty trawertynem (z niego zbudowane jest też Colloseum).
Wejścia strzegą wyrzeżbione w trawertynie dwa ogromne orły o potężnych szponach i skrzydłach przypominających husarskie.
Stoją na trzymetrowych pilastrach. Pośrodku placu szesnastometrowy krzyż Virtuti Militari, na którym płonie wieczny znicz.
To symboliczny grób bohaterów.
Zasypany świeżymi kwiatami,otoczony setkami płonących zniczów.Tu modlą się przybywający, by oddać im hołd, rodacy.
" Czerwone maki'' i hymn państwowy śpiewają wszystkie wycieczki i pielgrzymki. A jest ich tego dnia mnóstwo, ze wszystkich stron Polski.
Słychać recytacje,modlitwy,,spiewy, piękną muzykę. Grupa harcerzy składa przysięgę na wierność Ojczyżnie.To wzruszające, że własnie tutaj . Obok grób gen. Andersa, którego życzeniem było spocząć wsród swoich żołnierzy. A Ich groby znajdują się powyżej, na dziewięciu tarasach z wapiennych głazów.Jest ich tysiąc siedemdziesiąt - na każdym krzyż i kamienna płyta z wyrytym napisem.
Wchodzimy po schodach do jednego z ołtarzy zbudowanych na tarasach.Tu kapłani odprawiaja mszę św., nasz ks.doktor i trzech innych, m. in. z Wadowic. Nasz banner budzi zainteresowanie,sporo osób robi nam zdjęcia i chętnie słucha o naszych działaniach. Po mszy schodzimy w dół. Zapalamy znicze na mogiłach, silny wiatr gasi płomień. Już musimy wracać, może kto inny je zapali? A Oni, którzy już tu zostali na zawsze, żegnają nas słowami wyrytymi w kamieniach placu :
PRZECHODNIU, POWIEDZ POLSCE, ŻEŚMY POLEGLI WIERNI W JEJ SŁUŻBIE
Maria