Debata: Polacy ze Wschodu najlepsi na kryzys demograficzny?
data:17 maja 2014     Redaktor: husarz

W dniu 09.05.2014 odbyła się debata w Centrum Myśli Jana Pawła II przy ul. Foksal 11 na temat, czy Polacy z Kresów są środkiem na niż demograficzny w Polsce.

Na stronie www.PowrotDoPolski.pl można wysłać list do premiera z poparciem sprowadzania polskich rodzin, które pozostały na terenie byłych republik radzieckich. Zachęcamy do udziału w akcji!

 

 

Osobą prowadzącą był red. Łukasz Warzecha,  a uczestnikami debaty byli prof. Krystyna Iglicka – Okólska (rektor Uczelni Łazarskiego), prof. Krzysztof Pawłowski (założyciel Wyższej Szkoły Biznesu  National-Louis University w Nowym Sączu),  Robert Czyżewski (sekretarz Zarządu Fundacji Wolność i Demokracja), Wiesław Turzański (Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie), Adam Kwiatkowski (przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości, który na co dzień zajmuje się sprawami Polonii)  oraz Maciej Gnyszka (twórca internetowej akcji WitajcieWdomu.pl).
 
Problem  jest bardzo ważny dla naszego państwa, gdyż w ostatnim okresie czasu z różnych przyczyn dopuściliśmy do wyemigrowania  dwóch milionów ludzi w wieku produkcyjnym.  By nasze państwo funkcjonowało i by można było wypłacać należne emerytury, z kolei osób w wieku poprodukcyjnym brakuje, co najmniej pięciu milionów ludzi, by zniwelować niż demograficzny i wypełnić lukę, jaka może powstać w świadczeniach socjalnych.
Jeszcze kilka lat temu prof. Krzysztof Pawłowski z Wyższej Szkoły Biznesu uważał, że ludzie, którzy wyjadą na tzw. zachód zdobędą wiedzę i doświadczenie, jak również pozyskają pewne środki materialne, by wrócić do kraju i założą własną firmę, która zacznie prosperować i wytwarzać dochód narodowy.
Niestety nic bardziej mylnego, gdyż zabezpieczenie socjalne w państwach zachodnich, promuje rodziny wielodzietne, ich fiskus nie obdziera ich co do ostatniego „grosza”, a prawo tam tworzone ma służyć ludziom, społeczeństwu,  a nie być prawem dla prawa.
 
Już po wystąpieniu pani prof.  Krystyny Iglickiej – Okólskiej, wypowiedzi następnych uczestników nie skupiły się tylko na pozyskaniu i zachęceniu Polaków mieszkających na Kresach do przyjazdu do Polski.  Pozostali dyskutanci zaczęli szukać przyczyn powstałej sytuacji i ewentualnego sposobu na zaradzenie i wyjście z pewnej matni,  która powstaje, a wydłużanie wieku emerytalnego to nie jest sposób na rozwój państwa, a raczej na jego unicestwienie.  Jak  więc  stworzyć program na pozyskanie osób, które nie są,  aż tak bardzo obce kulturowo i  zachęcenie ich  do bycia Polakiem?
Podstawą działania jest stworzenie warunków materialnych, które już Jagiellonowie wprowadzili w życie: „by  opłacało się być Polakiem” taki program trzeba stworzyć i go realizować.
Tak, bo czy nam opłaca się być Polakiem,  czy może podążyć  za tymi,  którzy już wyjechali i czy opłaca się zostać Polakiem, obywatelem  państw ościennych,  przede wszystkim Litwinów, Białorusinów i Ukraińców?
Czy nasz kraj będą traktować, jako kraj docelowy,  a my im „pomożemy się  spolonizować”?  Czy też pozostaniemy przedsionkiem  do wyjazdu dalej na zachód?
Trzeba stworzyć tego typu zachęty, by tym, którzy zapomnieli o korzeniach Polskich,  mamona i chęć lepszego i łatwiejszego życia odkurzyła pamięć i wyciągnęła z dziejów historii praszczura,  który z Jagiełłą maszerował na pola Grunwaldzkie.
 
Padło tu słowo „polonizować”, zapewne w obecnej sytuacji poprawności politycznej,  to słowo będzie źle odbierane,  jako  „passe”.  Nie bójmy się tych określeń!
Nie jestem w stanie określić liczby obcokrajowców, którzy pracują u nas w kraju „na czarno”, zarabiają złotówki, wymieniają na dolary i wracają do siebie, skąd my to znamy. Wystarczy dobra polityka propolska i bycie o krok przed sąsiadami ze wschodu, by ludzie który przyjechali do nas na tzw. saksy zostali tu na stałe i się asymilowali i polonizowali, to jeden temat.
Następny,  to powrót na tereny pierwszej Rzeczpospolitej ze szkolnictwem z naszą kulturą i naszą wiarą w ten sposób pozyskamy setki tysięcy ludzi, którzy będą krzewić kulturę polską na Kresach, będą przyjeżdżać i osiedlać się w Polsce i to będzie stanowić ich kraj docelowy, a nie tylko etap przejściowy do dalszej podróży.
Tylko czego nam potrzeba do tego, by zrealizować to marzenie?  
Silnego państwa, którego rząd popiera jego demografię i staje w obronie każdego obywatela,  wspiera ośrodki polskości poza granicami, a przed wszystkim kładzie nacisk na edukację, tę w kraju, jak i poza jego obecnymi granicami. Niejednokrotnie miałem na to dowód, że inne nacje patrzą na Polaków mieszkających na Kresach i prowadzących działalność oświatową  z pewną zazdrością. Że przyjeżdżają do nich osoby z kraju i wspierają ich i przywożą potrzebne im rzeczy.
 
A to tylko jedno małe Towarzystwo, a gdybyśmy zaprzęgli do działania cały rząd, który zacząłby wspierać i promować Polskę na wschodzie i podejść bardzo poważnie do tematu?
Jeśli to zrealizujemy,  to o demografię i przyszłość Państwa Polskiego nie musimy się martwić.
„Bóg - Honor - i Ojczyzna - (ekonomia)”
 
Niech to hasło przyświeca nam w każdym działaniu!
 
Piotr Grzegorzewski, Oddział Solidarni 2010 Warszawa





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.