"Duch tchnie, kędy chce" - spiritus flat, ubi volet. (J 3,8). (w tłumaczeniu Jakuba Wujka)
Gdybyśmy się chwilę zastanowili, co możemy „wziąć” od Naszego Papieża, w jakich sprawach może być dla nas pożytecznym wzorem codziennych zachowań, byłoby z tego sporo pożytku. Na pewno więcej niż z powierzchownych peanów i hagiografii. Wtedy moglibyśmy się zająć pracą, która zdaniem Karola Wojtyły była najbardziej twórcza z możliwych, czyli pracą nad sobą. „Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali". (Spotkanie z młodzieżą, Jasna Góra, 1983 r.) Skoro on tak bardzo wymagał od siebie to i my też możemy choć trochę spróbować. Zacząć zmieniać dość marną sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, właśnie od siebie. To może być dobra droga. W czym możemy czerpać przykład z Jana Pawła II:
Podczas 102 pielgrzymek zagranicznych i 142 podróży po Włoszech Jan Paweł II wygłosił ponad 3 tys. homilii i przemówień. W czasie swojego pontyfikatu opublikował 14 encyklik, 14 adhortacji, 11 konstytucji i 42 listy apostolskie. Dzięki mediom, których znaczenie doceniał, jego wystąpienia trafiały do milionów ludzi na całym świecie” (www.deon.pl);
Ta lista wcale nie jest skończona. Można do niej jeszcze wiele dodać.
Takich wzorów nam potrzeba, bo czasy idą niełatwe. Grzegorz Górny („wSieci”) w rozmowie z nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisławem Gądeckim otrzymuje negatywną ocenę naszych elit: „W homilii wygłoszonej w pierwszą rocznicę katastrofy smoleńskiej przedstawił ksiądz arcybiskup dość pesymistyczny obraz elit politycznych dzisiejszej Polski. Zostały one skrytykowane za wyprzedaż ideałów, płaski materializm, stworzenie aspołecznego kodeksu zachowań, relatywizm moralny, miraż łatwego życia bez rozterek sumienia etc.
- Jakie jest wyjście z tej sytuacji?
- Wyjście istnieje. Gdy giną dzielni w narodzie, rodzi się potrzeba wychowania nowego pokolenia; wychowania młodych zdolnych do służby publicznej.” (…)
- W tej samej homilii wspomniał ksiądz arcybiskup, że dziś „naród potrzebuje znacznie potężniejszego tchnienia Ducha” niż w trakcie papieskich pielgrzymek do Polski. Kto miałby jednak tchnąć w niego nowego Ducha?
- Potrzebuje potężniejszego Ducha, ponieważ ziemia zdaje się dzisiaj bardziej wyjałowiona niż kiedyś. Ludzie są bardziej rozczarowani aniżeli w tamtych czasach, kiedy się wydawało, że wszystko możemy zmienić.” (wpolityce.pl)
Dlatego powinniśmy brać przykład z Naszego Papieża i zwłaszcza w codziennym życiu starać się naśladować wartości i postawy, które wyznaczały modus operandi jego działania. Na ziemi jałowej potrzeba misjonarzy i szermierzy prawdy przeciwko oceanowi kłamstw i zła, jakie nas zewsząd zalewa. Nasze działanie ma sens, ponieważ tam gdzie jest grzech, tam jeszcze obficiej rozlewa się Łaska Boga. Idzie o to, abyśmy w życiu naszym powszednim działali jak Karol Wojtyła. Wtedy mamy szansę wyzwolić się spod terroru kłamstwa i manipulacji. Znieść rządy niekompetentnych miernot, kanalii, złodziei i zdrajców.
„Wiatr wieje tam, gdzie chce i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża" (J 3,8). Nie ma powodu abyśmy znów nie mogli liczyć na tchnienie Ducha Świętego. Musimy odważnie zmierzyć się z naszą rzeczywistością ziemi jałowej.
"Każdy z was, młodzi przyjaciele, znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować". (Spotkanie z młodzieżą, Gdańsk, 1987 r.)
Kazano przecież nam się nie lękać i wypłynąć na głębię. Zróbmy to. Duch zstąpił i w rzeczy samej zmienił oblicze tej ziemi. Jednak później papież napominał w swoim przemówieniu pożegnalnym na lotnisku Okęcie w 1991 9 czerwca: „Bogu dziękujcie (...). Ducha nie gaście" (por. 1 Tes 5,18-19)” (…)
"Ducha nie gaście" to znaczy też: nie pozwólcie się zniewolić różnym odmianom materializmu, który pomniejsza pole widzenia wartości - i człowieka samego też pomniejsza. Duch Prawdy, którego przyniósł Chrystus, jest źródłem prawdziwej wolności i prawdziwej godności człowieka.” (ekai.pl)

Psychologowie Marek i Wojciech Wareccy - jedni z rozmówców twórców "Lawy" - to autorzy niezwykle ważnych książek: „Woda z mózgu”, wydanej w 2011r. oraz „Pożeracze mózgów”, która jest pozycją przeznaczoną dla młodego odbiorcy. Książka ta powstała, jak twierdzą autorzy, by dać narzędzie młodemu czytelnikowi i całej rodzinie; żeby młodzież nie przyjmowała bezkrytycznie wszystkich postaw, wszystkich wzorców propagowanych przez media.Psycholodzy Wojciech Warecki & Marek Warecki zajmują się przeprowadzaniem treningów oraz doradztwem psychologicznym szczególnie w zakresie:
Kontakt: : wojtek@warecki.pl ,Tel.: 509 274 053