

zranień i trudności ludzi będących w drodze. Stąd pojawiają się pytania, pokusy
i wątpliwości, a nawet bluźnierczy bunt. Życie jednak uczy nas pokory i pokoju.
Ewangelia jest DOBRĄ NOWINĄ: „Bóg kocha grzeszników”
(ze wstępu do Libretta)

C z ę ś ć IV
POWRÓT DZIECKA MARNOTRAWNEGO (fragmenty utworu nagrane podczas koncertu w Białostockiej Katedrze)
Narrator:
Wiara jest rzeczywistością ziemską, stanowi element pielgrzymowania, do którego
przynależą wszystkie zranienia i trudności ludzi będących w drodze i stała obecność
pytań, pokus i wątpliwości.
Rany świata to są moje rany – mówi Bóg. Cała nędza świata i ludzkości to rany
Chrystusa.
Czy mogę wierzyć, jeśli będę przymykał oczy na ból i cierpienie? Jeśli nie będę
dotykał bolesnych ran swoich sióstr i braci? Jeśli nie potraktuję poważnie bólu
swoich bliźnich.
Czy wtedy wiara nie jest tylko iluzją? Hipokryzją?
1.
TAK TRUDNO WIERZYĆ – BY UWIERZYĆ W CIEBIE
ZOSTANĘ BŁĘDEM KAMIENIEM I MROKIEM
OSTRE LAMPY SCENY – ŚWIAT TAKI SZEROKI
WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ? – SPRZEDAM SWOJĄ TWARZ!
2.
DRWIĘ Z TWOICH WSKAZAŃ KAZAŃ I POUCZEŃ
BO KŁAMLIWE SĄ SŁOWA PROROKÓW
CZAS ŚCIEKA PO ŚCIANACH JAK BRUDNA WODA
W JASKINI WYŻŁOBIONEJ ZDZICZAŁYM SUMIENIEM
Refren
ROZRYWAM KRATY – BIORĘ HAUST RADOCHY
WYSUSZONE SĄ KRAWĘDZIE SŁOŃCA
MŁODZIEŃCZA KREW PULSUJE GORĄCA
ZE WZGARDĄ PATRZĘ NA CIENIE TEJ "WIOCHY"
3.
JAK BADYL SUCHY PALI SIĘ W SPIEKOCIE
NIE MA BOGA – NIE – JEGO NIE MA
DOPADNĘ KRTANI I ODBLOKUJĘ
SŁODKIE ŁGARSTWA PIĘCIORGA ZMYSŁÓW
Refren
ROZRYWAM KRATY – BIORĘ HAUST RADOCHY
WYSUSZONE SĄ KRAWĘDZIE SŁOŃCA
MŁODZIEŃCZA KREW PULSUJE GORĄCA
ZE WZGARDĄ PATRZĘ NA CIENIE TEJ "WIOCHY"
4.
DROGI BEZSILNIE WLOKĄ SIĘ W ŻAŁOBIE
ZIEMIA ZASTYGA ZASYSAJĄC CIEMNOSĆ
PUSTE DNI BEZ CUDÓW I PRZEBACZENIA
ŚMIERĆ PANOSZY SIĘ WE MNIE JAK SKOWYCZĄCY PIES
5.
USTA MOJE OD KRZYKU POPĘKANE
RYCZĄ WE MNIE BIBLIJNE WERSETY
KTÓRĄ DROGĘ WYBRAĆ DO DOMU
ABY SIĘ OBMYĆ I WYPRAĆ ODZIENIE
Refren
ROZRYWAM KRATY – BIORĘ HAUST RADOŚCI
ROZMIĘKCZONE SĄ KRAWĘDZIE SŁOŃCA
MŁODZIEŃCZA KREW PULSUJE GORĄCA
Z DUMĄ PATRZĘ NA BLASKI TEJ „WIOSKI”