Katownia na Oczki cz.2: Wyklęte Muzeum?
data:05 marca 2014     Redaktor: AlicjaS

Izba znajduje się na jednym z trzech poziomów podziemi budynku przy ul. Oczki. Pozostałe są niedostępne, a ich plany znajdują się w Rosji. Do tej pory nie dotarto np. do karcerów, które miały się mieścić najniżej. Nieliczni zwiedzający mogą zobaczyć, jak wyglądały sale przesłuchań i cele więźniów.

fot. M. Beyer

 

 

 

 

 

 

CZĘŚĆ1


 

Jeszcze raz - 1 marca 2014 r.

 

Po uroczystości złożenia kwiatów, zapaleniu zniczy i modlitwie pod tablicami pamięci przy wejściu do gmachu Służby kontrwywiadu Wojskowego, dawniej, po wojnie, siedziby budzącej grozę i postrach Informacji Wojskowej, a potem jej spadkobierczyni WSI (przypomnijmy, że jednym z szefów WSI był „człowiek honoru” gen Czesław Kiszczak), próbowałam się dowiedzieć, czy można by zwiedzić Izbę Pamięci Ofiar Terroru Komunistycznego w Wojsku. Ktoś z obecnych powiedział, że rok temu wpuszczono tam chętnych, ale że generalnie ekspozycja jest zamknięta i mało dostępna po przejęciu władzy przez Platformę Obywatelską.

 

 

Parokrotnie przyciskałam dzwonek u wejścia, przez szybę widać jednak niewyraźnie, w mroku, zabezpieczającą wejście kratę. Odpowiedziała mi głucha cisza, nie pojawił się nikt ze straży tego obiektu. Wieniec od Dowództwa SKW ktoś położył przed społeczną uroczystością. Dobrze, że był – ale dlaczego przed? Dlaczego nie wspólnie z innymi?

 

 

Następnego dnia udało mi się uzyskać z pierwszej ręki informacje o „procedurach” jakie są wymagane wobec osób, pragnących odwiedzić Izbę Pamięci w piwnicach tego gmachu, których okratowane i zasłonięte okienka widoczne są na zdjęciach. Informacje te znajdą Czytelnicy na końcu tej relacji.

 

 

Przedtem jednak warto się zapoznać z historią powstania Izby Pamięci na Oczki, której uroczystego otwarcia w grudniu 2006 roku dokonał ówczesny szef SKW Antoni Macierewicz:

 

http://polskie-kwiaty.flog.pl/wpis/7763619/u-zbiegu-ulic-chalubinskiego-i-oczki

 

Wszystko zapowiadało się optymistycznie, A. Macierewicz zachęcał szkoły do zwiedzania ekspozycji, która miała być z czasem poszerzona i uzupełniona:

 

http://www.iap.pl/index.html?id=wiadomosci&nrwiad=94161


Pisał o tym przed siedmioma laty red. Zenon Baranowski:

 

„(…) Jak poinformował nas szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Antoni Macierewicz, Izba Pamięci powstała po to, aby najszerzej upubliczniać niesławną historię Informacji Wojskowej, a wycieczki szkolne są tam jak najbardziej pożądane. - Myślę, że właśnie młodzież powinna zobaczyć, jak wyglądała prawdziwa historia Polski - podkreślił Macierewicz. Zasugerował, żeby ze względu na użytkowanie budynku przez SKW wycieczki odbywały się najlepiej w soboty i niedziele.
Barbara Tomkiewicz, rzecznik prasowy warszawskiego kuratorium oświaty, powiedziała nam, że kuratorium przekaże informacje o tym szkołom na swojej stronie internetowej. Tomkiewicz powiedziała, że jeśli chodzi o wycieczki szkolne uczniów w muzeach, w soboty i niedziele mogą się odbywać na zasadzie dobrowolności z ich strony. - Nie możemy narzucić, możemy zachęcić - tłumaczy, dodając, że uczniowie mogą też odwiedzać izbę z rodzicami.
Macierewicz powiedział nam także, iż prowadzone są prace w dwóch dolnych poziomach, które mają potrwać pół roku. Po tym czasie ta część zostanie również udostępniona do zwiedzania. Być może zamieszczone zostaną tam informacje o życiu prywatnym funkcjonariuszy IW, a potem WSW.

 

 


Izba Pamięci mieści się w podziemiach dawnego budynku Zarządu Głównego Informacji Wojskowej, gdzie przesłuchiwano i torturowano więźniów politycznych.
Wszyscy chętni do jej obejrzenia mogą się zgłaszać do pana Krzysztofa Łączyńskiego, dzwoniąc na numer sekretariatu SKW: (22) 684 61 19".
("Nasz Dziennik" 2007-01-31)

 

 

Jednak z nastaniem rządów PO wszystko się zmieniło.

Zacytujmy słowa Aleksandra Ściosa, który 28 lutego ub.r. pisał na swoim blogu:

 

http://bezdekretu.blogspot.com/2013/02/muzeum-wyklete.html

 

„(…) W piwnicach budynku Służby Kontrwywiadu Wojskowego, w roku 2007  powstało Muzeum Zbrodni Komunizmu – Głównego Zarządu Informacji.  Po dojściu do władzy obecnej ekipy, jedna z pierwszych decyzji ówczesnego szefa SKW, płk Grzegorza Reszki dotyczyła zamknięcia  i likwidacji Muzeum.

 

 

W listopadzie 2010 roku, w dniu Wszystkich Świętych, pod tablicą upamiętniającą Polaków zamordowanych w katowni GZI, stał stary, dawno wypalony znicz. W ten sposób, „odzyskana” przez grupę rządzącą Służba Kontrwywiadu Wojskowego czciła pamięć naszych Rodaków. Prof. Józef Szaniawski – ostatni więzień polityczny PRL-u powiedział wówczas – „To skandal. To pokazuje, kim są ci ludzie. Siedziałem na ul. Oczki dwa i pół dnia, kiedy mnie aresztowano w stanie wojennym. Tam mordowano i torturowano ludzi. To było coś gorszego niż więzienie na ul. Rakowieckiej. O ile "bezpieka", NKWD czy KGB były pośrednimi organami represji, o tyle Wojskowa Służba Wewnętrzna i IW były w samej swej istocie instytucjami sowieckimi. Jeżeli obecne władze kontrwywiadu wojskowego nie chcą pamiętać o tym, kogo tam zamordowano, to znaczy, że utożsamiają się z tymi, którzy w tym budynku urzędowali”.

 

„Izba nie dla uczniów, wycieczki szkolne nie mogą zobaczyć katowni” – ubolewał już 30 stycznia 2007 na portalu Radia Maryja Zenon Baranowski:

 

http://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/izba-nie-dla-uczniow/

 

„(…) Izba pamięci mieści się w dawnej siedzibie kierownictwa Informacji Wojskowej, a później Wojskowych Służb Wewnętrznych i WSI na rogu ulic Oczki i Chałubińskiego w Warszawie. Ze względu na to, że nadal pozostaje w gestii wywiadu wojskowego, budynek ma charakter zamknięty i – jak nam powiedziano – jest to główny powód, że nie są tu wpuszczane wycieczki szkolne. Niestety, nie można się spodziewać, iż zmieni się to w najbliższym czasie. Izbę dotychczas odwiedzali jedynie weterani, dla których było to bolesne przeżycie, wracały bowiem wspomnienia czasów, gdy byli tu osadzeni, bici i torturowani przez stalinowskich oprawców.



Izba znajduje się na jednym z trzech poziomów podziemi budynku przy ul. Oczki. Pozostałe są niedostępne, a ich plany znajdują się w Rosji. Do tej pory nie dotarto np. do karcerów, które miały się mieścić najniżej. Nieliczni zwiedzający mogą zobaczyć, jak wyglądały sale przesłuchań i cele więźniów. Więźniowie przebywali tutaj w ciężkich warunkach, w przepełnionych celach, z których jedynie raz dziennie zabierano wiadro z nieczystościami. (…)”

 

 

Czas pokazał (równo siedem lat…), że red. Baranowski słusznie przewidywał, że sytuacja nie zmieni się w najbliższym czasie. A nawet w dalszym.

 

Jak więc jest dzisiaj? Czy Izbę Pamięci na Oczki można odwiedzić?

 

Na stronie SKW, ozdobionej szyczytnym emblematem Salus Patriae Suprema Lex (Dobro Ojczyzny najwyższym prawem) znajdujemy informację, jak można tego dokonać. Oficer dyżurny potwierdził w rozmowie telefonicznej, że jest to informacja aktualna. Dostęp do wystawy, przyznajmy, osobliwie trudny, tylko dla wytrwałych. Ale do pokonania. Spróbujemy. I zachęcamy do tego Czytelników.

 

http://www.skw.gov.pl/wystawapamieci.htm

Stąd możesz pobrać film


Zapraszamy do zwiedzania ekspozycji "Pamięci ofiar terroru komunistycznego w Wojsku Polskim", znajdującej się w podziemiach siedziby SKW.

Zgodnie z procedurami bezpieczeństwa wszystkie zainteresowane zwiedzaniem osoby, powinny w terminie 30 dni przed planowaną wizytą przesłać do SKW swoje dane osobowe (imę i nazwisko, adres zameldowania wraz z nr PESEL).

Preferowane jest zwiedzanie w formie grup zorganizowanych.

 

Kontakt w sprawie zwiedzania:

email: skw@skw.gov.pl

 

Pozostaje jeszcze zapytać, co się dzieje z owym Muzeum Zbrodni Komunizmu GZI, nazwanym przez Ściosa Wyklętym? Muzeum, które istniało podobno przez chwilę w początkach 2007 roku?

 

Tymczasem red. Baranowski w „Naszym Dzienniku” z 1-2 marca b.r., pisze:

 

http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/69694,obroncy-helu-wracaja.html

 

„(…) Jak poinformował minister sprawiedliwości Marek Biernacki, w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej, gdzie w latach 1948-1956 wykonywano wyroki śmierci m.in. na żołnierzach podziemia niepodległościowego, powstanie Muzeum Ofiar Komunizmu. W tym celu w najbliższym czasie budynek zostanie wyłączony z normalnego użytkowania.

 

Zakończone zostały także prace w podziemiach na ul. Koszykowej, gdzie mieściły się katownie UB. –Może je przejąć Muzeum Powstania Warszawskiego – poinformował Biernacki. Dodał, że resort sprawiedliwości ma je przekazać w tym roku.

 

Z kolei szef MON Tomasz Siemoniak zapewnił, że w budynku przy ul. Żwirki i Wigry w Warszawie przewidziane jest upamiętnienie Żołnierzy Wyklętych. – Oni są potrzebni jako symbole niezłomności i dochowania przysięgi – podkreślił Siemoniak.(…)”

 

 

Ano – pożyjemy, zobaczymy. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że do tych obietnic należy podchodzić bardzo ostrożnie. Wszystko, co dotyczy tych haniebnych zbrodni popełnianych z barbarzyńskim okrucieństwem na najlepszych synach i córkach narodu polskiego i należytego o nich informowania i godnego przechowywania pamięci nadal obecnym władzom wydaje się trefne. Lepiej nie ruszać, bo za wiele może się sypnąć. Więc tak troszkę - raz na lewo, raz na prawo. I jeszcze ten nieujawniony aneks do raportu w sprawie likwidacji WSI, niejednemu spędza sen z powiek.

 

 

Cieszy natomiast i budzi nadzieję fakt, że rozpędu nabierają społeczne obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, że coraz liczniejsze są indywidualne kwerendy, mnożą się publikacje naukowe,  wspomnienia, wystawy, powstają filmy. Obecne władze już się nie załapią na ten pociąg. Osądzi je historia. A my – róbmy dalej swoje.

 

W następnym, ostatnim już odcinku tej relacji, zamieścimy osobiste wspomnienia o kpt. Mieczysław Sokołowskim, stryjecznym Dziadku jednej z uczestniczek uroczystości przed niesławnym gmachem na Oczki, w którym po sfingowanym procesie wykonano na Nim i jego towarzyszach wyrok śmierci przez rozstrzelanie.

 

Tekst i zdjęcia Monika Beyer






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.