Zgodnie z relacją Jana Pospieszalskiego, który wziął udział w Marszu w obronie wolnych mediów w Krakowie, w dzisiejszej demonstracji udział wzięło od 6 do 10 tys. osób, w tym członkowie Klubów Gazety Polskiej (wśród których mocno widoczny był zwłaszcza gliwicki Klub GP ? jeden z organizatorów Marszu), Stowarzyszenia Solidarni 2010, a także członkowie kół Radia Maryja z Małopolski oraz innych, licznych organizacji patriotycznych. W marszu udział wzięli też górale i górnicy, w tradycyjnych strojach. Zebrani nieśli liczne transparenty i flagi.
Jak powiedział Pospieszalski, to był marsz w obronie wolności, wolnych mediów oraz nieograniczonego dostępu społeczeństwa do informacji. Niestety obecnie w naszym kraju nie przestrzega się tego (jednego z najważniejszych przecież) prawa obywateli - prawa do uzyskiwania rzetelnej, prawdziwej informacji.
Pospieszalski dodał też, że obywatele naszego kraju mają poczucie, że państwo ich zawodzi, nie jest w stanie zapewnić im bezpieczeństwa. Państwo polskie nie zapewniło bezpieczeństwa Prezydentowi RP i kilkudziesięciu pozostałym, zasłużonym Polakom udającym się w kwietniu 2010 r. do Katynia, i podobnie wczoraj - nasze państwo nie potrafiło zadbać o bezpieczeństwo podróżujących na Śląsku, czego efektem był wypadek pociągu pod Zawierciem.
Kiedy cytowałem kilka słów, które zapamiętałem z mojego wywiadu z Viktorem Orbanem na temat wolności, tożsamości, godności narodowej, przeciwstawiania się upokarzającemu często dyktatowi Unii Europejskiej, ludzie zaczęli krzyczeć: "Niech żyją Węgry! Niech żyje Orban!" - powiedział Jan Pospieszalski. Odwołanie się do tego odwiecznego hasła "Za wolność naszą i waszą" ciśnie się samo na usta - dodał.
Uroczystości rozpoczęły się mszą św. koncelebrowaną w kościele o.o. Bernardynów. Po mszy św. nastąpił przemarsz ulicą Grodzką do Rynku Głównego, gdzie miała miejsce manifestacja oraz odczytanie petycji do KRRiT. Petycję odczytała przewodnicząca klubu Gazety Polskiej z Gliwic.
Po zakończeniu demonstracji, zebrani odmówili modlitwę w intencji ofiar katastrofy kolejowej pod Zawierciem.
Fot. JP
Relacja wideo (dz. uprzejmości Józefa Wieczorka).